Strona 9816 z 10676
Domek nr 10 (temat luźny)
: 25 lip 2023, 13:13
autor: Nickson
Ten 7. dzień pracy z rzędu to już chyba siłą woli się ciągnie. Ja co prawda tego chyba nigdy nie doświadczyłem, ale zdarza mi się, że w danym tygodniu pracuję 5 x po 12-14 godzin. Chyba najgorsze w tym jest to, że po pracy nic się nie chce, idzie się spać i rano znowu to samo. Zdarza się Wam taki okres? A jak tak, to, jak sobie z nim radzicie?
Domek nr 10 (temat luźny)
: 25 lip 2023, 13:14
autor: cloner
Mialem na przełomie czerwca i lipca, w ciągu 12 dni pracowalem aż 10 razy, po 14 godzin. Zmęczenie oczywiście, ale po pracy byłem na 3-4 imprezach do 3 w nocy. Moja praca fizycznie nie męczy. Ja raczej w pracy odpoczywam po intensywnej zabawie w wolne

Domek nr 10 (temat luźny)
: 25 lip 2023, 13:16
autor: Albion
Nickson pisze: ↑25 lip 2023, 13:13
Chyba najgorsze w tym jest to, że po pracy nic się nie chce, idzie się spać i rano znowu to samo. Zdarza się Wam taki okres? A jak tak, to, jak sobie z nim radzicie?
Dobrym wyjściem jest przejście na emeryturę.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 25 lip 2023, 13:17
autor: Delpiero14
Podziwiam ludzi którzy pracują po 12 godzin. Dla mnie to jest nieludzkie.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 25 lip 2023, 13:21
autor: Eyesmon
Ja mam kumpla. 45 lat. Górnik emeryt ale kompletnie zaprzecza stereotypom. Otwarty, zwiedza świat, bardzo inteligentny gość. I czasem sobie myślę - dlaczego sam nie poszedłem na kopalnie bo bym też zaraz się do tej emerytury zbliżył. I fajny dochód pasywny miał

Domek nr 10 (temat luźny)
: 25 lip 2023, 13:21
autor: Ilka
Nickson pisze: ↑25 lip 2023, 13:13
Ten 7. dzień pracy z rzędu to już chyba siłą woli się ciągnie. Ja co prawda tego chyba nigdy nie doświadczyłem, ale zdarza mi się, że w danym tygodniu pracuję 5 x po 12-14 godzin. Chyba najgorsze w tym jest to, że po pracy nic się nie chce, idzie się spać i rano znowu to samo. Zdarza się Wam taki okres? A jak tak, to, jak sobie z nim radzicie?
U mnie najgorsze jest to, że wychodzę z domu o 8:30 i wracam po 19. To jest cały dzień. Jedynie weekend godzinę wcześniej wracam, ale i o godzinę wcześniej idę. Na ogół pracuje 9.5 godz, a najwięcej w piątek 10.5. Dobrze, że to nie jest pełnia sezonu to nie ma takiego tłoku. Ale w pełnie sezonu też już takie maratony robiłam.
Dziś niby najgorszy dzień, ale wiesz że jutro już wolne

Domek nr 10 (temat luźny)
: 25 lip 2023, 13:23
autor: Mr.Chris
Nickson pisze: ↑25 lip 2023, 13:13
Zdarza się Wam taki okres?
Pracując w turystyce podczas sezonu na jednym ze stanowisk zdarzało mi się pon-pt 10-12h + sobota 6-8h, a do tego telefon służbowy niemal przez całą dobę i tak przez cały lipiec.
Delpiero14 pisze: ↑25 lip 2023, 13:17
Podziwiam ludzi którzy pracują po 12 godzin. Dla mnie to jest nieludzkie.
Trochę też zależy od pracy. Moja Partnerka w aptece na przykład często woli mieć w tygodniu dwie dwunastki i dwie ósemki, bo ma dodatkowy dzień wolny. Ale mieć tak po 4-5 dwunastek w tygodniu to już jednak trochę za dużo, nawet jak później są 4 dni wolnego z rzędu.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 25 lip 2023, 13:25
autor: cloner
Mr.Chris pisze: ↑25 lip 2023, 13:23
Ale mieć tak po 4-5 dwunastek w tygodniu to już jednak trochę za dużo, nawet jak później są 4 dni wolnego z rzędu.
Z jednej strony oczywiscie to jest dużo, z drugiej... jesli Tobie się uda grafik jakoś ogarnąć to można mieć wycieczkę 3-4 dni na luzie, bez brania urlopu

Domek nr 10 (temat luźny)
: 25 lip 2023, 13:32
autor: Ilka
Ja to nie wyobrażam sobie przez całe życie pracy na trzy zmiany w jakimś zakładzie. Moja mama przez ostatnie 15 lat tak pracowała.
To jest dla organizmu ciężkie. Oczywiście człowiek się przyzwyczai ale organizm odczuwa. Do tego na ogół to nie jest lekka praca.
Może by się z rok uzbierał mojej pracy na trzy zmiany, ale to nie dla mnie.
W ostatnim zakładzie jakim byłam to przez 8 godzin chodziłam/biegałam. Pierwsze dwa tygodnie nogi mnie tak bolały, że myślałam że zrezygnuję. Potem odkryłam plusy tego: na żadnej nocce nie chciało mi się spać, no i codzienny ruch

Współczułam i jednocześnie podziwiałam tam pracujące Ukrainki. Pracowały po 12 godzin, miały pracę siedząca z gorącym klejem. Jak tam byłam to był okres wakacyjny więc temperatura po 40 stopni, masakra. A one bez problemu pracowały

Domek nr 10 (temat luźny)
: 25 lip 2023, 13:33
autor: Sergek
Ja mialem raz taki styczen, ze wiekszosc miesiaca klikalem w komputerek od 9 do 2-4. Bolalo. Ale mnie tez w sumie boli i normalne 8h jak juz sie zdarzy.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 25 lip 2023, 13:34
autor: Boromir
Niektórzy mają taki zawód że siedzą przez 12 godzin po kilka tygodni w jednym gronie

Domek nr 10 (temat luźny)
: 25 lip 2023, 13:49
autor: czubatka
DDK pisze: ↑24 lip 2023, 22:01
Kraków godzinę temu.
Heh - graliśmy akurat na orliku jak się zaczęło. Ubrania chyba jeszcze schną
Domek nr 10 (temat luźny)
: 25 lip 2023, 14:39
autor: piotrcies
Delpiero14 pisze: ↑25 lip 2023, 13:17
Podziwiam ludzi którzy pracują po 12 godzin. Dla mnie to jest nieludzkie.
robiłem niedawno kilka dwunastek, to oczy strasznie bolały na koniec. I u mnie w galerii to takie głupie zmęczenie, bo fizycznie siły są, ale łeb czasem nawala od sztucznego światła i gapienia się w kompa + oczy zmęczone, a spać się czasem nawet nie chce.
10-godzinne zmiany mam obcykane, te 2h extra to już trochę dużo dla mnie,
Domek nr 10 (temat luźny)
: 25 lip 2023, 14:50
autor: Rezus
Ja już też mam dość dwunastek po tylu latach, ale co zrobić. Jeszcze żeby przynajmniej w nocy było luźniej, ale to się od dnia tylko różni, że słońca nie ma.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 25 lip 2023, 14:56
autor: Enjo
Od 5 lat nie robie dwunastek i nocek, tylko godziny biurowe ponadto prawie tylko w domu.
Odmienilo mi to zycie, nie chce wiedziec jak bym zyl/wygladal gdyby nie zmiana trybu pracy, a co za tym idzie sposobu zycia, nawykow.