Re: Tenis
: 16 lip 2013, 22:02
Hingis wraca na korty. Chyba pieniążki jej się skończyły
Pewnie wszystko już przećpała.
Federer już się kończy i nie warto sobie zaprzątać nim głowy. Teraz warto zwrócić uwagę na młodych walkczaków: Janowicz, Dimitrov, Nishikori.szefu91 pisze:Federer w turnieju w Niemczech przed tygodniem odpadł w półfinale, przegrywając w dwóch setach z Argentyńczykiem Delbonisem, który był umiejscowiony poza pierwszą setką rankingu ATP. Dziś Szwajcar poległ z 55-tym Niemcem i w pierwszej rundzie oddelegował się z turnieju w Szwecji. Od dziesięciu lat Federer nie był tak nisko w rankingu, również blisko od dziesięciu lat nie przegrał z zawodnikiem spoza setki. Niby kontuzja pleców, ale tegoroczny Wimbledon skończył na upokarzającej drugiej rundzie, a był przecież w optymalnej dyspozycji fizycznej. W tym roku wygrał zaledwie jeden turniej, nie był w finale szlema, zaliczył tylko jeden półfinał. Zmienił rakietę, dłużej odpoczywał, ale widać czasu raczej nie da się oszukać. Szkoda, że najlepszy zawodnik w historii tego sportu nie liczy się już tak jak miało miejsce to niedawno. Cóż dla każdego króla nadejdzie zmierzch. Byleby pożegnał się z karierą w spektakularnym stylu, obawiam się, że już niedługo.
To grająca legenda, warto, szczególnie jeśli jest się jego kibicem. Nishikori nie ma warunków na top5, jest zwyczajnie za słaby, poza tym nie gra aż tak technicznie, więc sądzę, że w okolicach tego 10 miejsca pozostanie. Ciekawszymi zawodnikami są Raonic, Dolgopolov czy Goffin. Cilic też może się spektakularnie rozwinąć.lisek_chz pisze: i nie warto sobie zaprzątać nim głowy
Kończy się czy nie, ale facet jest jednym z najlepszych tenisistów świata, dlatego warto interesować się jego grą do ostatniego meczu i kibicować mu.lisek_chz pisze:Federer już się kończy i nie warto sobie zaprzątać nim głowy
Albo i nieszefu91 pisze:Cilic też może się spektakularnie rozwinąć.
Marin Cilić, najlepszy chorwacki tenisista, który zajmuje obecnie 15. miejsce w rankingu światowym, został przyłapany na stosowaniu niedozwolonych środków wspomagających - poinformowała miejscowa prasa.
Według mediów 24-letni Cilić miał pozytywny wynik testu antydopingowego podczas turnieju ATP Tour w Monachium. 1 maja przegrał pojedynek 1/8 finału ze swoim rodakiem Ivanem Dodigiem, a następnego dnia został przebadany.
W połowie czerwca Cilić dotarł do finału zawodów na trawiastych kortach Queen's Clubu w Londynie, w którym przegrał z Brytyjczykiem Andym Murrayem.
W drugiej rundzie wielkoszlemowego Wimbledonu Chorwat miał grać z Francuzem Kennym De Schepperem, ale w ostatniej chwili zgłosił kontuzję kolana i oddał spotkanie walkowerem. Tłumaczył to wówczas kontuzją, ale według bałkańskich dziennikarzy powodem absencji była informacja o pozytywnym wyniku testu antydopingowego.
Przebywający w Bośni i Hercegowinie Cilić, który urodził się w Medziugorje, nie chciał skomentować sytuacji. Nie wypowiada się również jego menedżer Belg Vincent Stavaux.
Cilic ma w dorobku dziewięć turniejowych zwycięstw.
W czwartek na półtora roku za złamanie przepisów antydopingowych zdyskwalifikowany został inny znany tenisista Serb Viktor Troicki.
Na Nadala też się dużo osób uwzięło, ale to już od dłuższego czasuSammyy pisze:Na forach tenisowych dużo osób jest przekonanych, że niedługo i Djokovicia przyłapią na dopingu
Nie zdziwiłbym się gdyby po tym sezonie Federer zakończył karierę a US Open to dobra okazja żeby zatrzeć złe wrażenie z RG i Wimbledonu i pożegnać się w ładnym stylu. Turniej na kortach Flushing Meadows to drugi ulubiony wielkoszlemowy turniej Szwajcara, wygrywał tam 5 razy, raz przegrał w finale z Del Potro a pewnie triumfów mogło być więcej gdyby nie ta kosmiczna forma Djoko w 2010 i 2011 (te pamiętne, dramatyczne, pięciosetowe półfinały z piłkami meczowymi dla Szwajcara). Z drugiej strony o zakończeniu kariery przez Szwajcara mówiło się już jakiś czas temu a on sobie w poprzednim sezonie wygrał Wimbledon więc nie zdziwię się też jak jeszcze spróbuje przedłużyć swoją karierę i popróbuje swoich sił z młodszymi.szefu91 pisze: Federer dziś obchodzi 32 urodziny. Automatycznie wszystkim przez myśl przechodzi zakończenie kariery, szczególnie, że ten sezon dla Szwajcara jest kompletną porażką. W dodatku miał wystąpić w turnieju w Montrealu, lecz wycofał się z powodu kontuzji pleców (jeszcze tego brakowało żeby zaczął się łamać).