Strona 2 z 5
Re: CWIERCFINAL I
: 11 sie 2013, 22:40
autor: futbolowa
Gówniane 'Gwiezdne wojny' za wysoko!
Team 'Zielona mila'

Re: CWIERCFINAL I
: 11 sie 2013, 22:41
autor: Ebi
futbolowa pisze:Gówniane 'Gwiezdne wojny' za wysoko!
Team 'Zielona mila'

Gówniane? Co tam jest gównianego?
Re: CWIERCFINAL I
: 11 sie 2013, 22:59
autor: eloupikniqtu
Dźwięk w kosmosie.
Swoje zrobiła muzyka, i jakieś tam pionierstwo na owe czasy czy raczej jakość wykonania tego klimatu, uniwersum. Pozatym cała seria mocno przeciętna. Jak dla mnie 6/10 za dawną wersję, w nowej 4/10.
Re: CWIERCFINAL I
: 12 sie 2013, 22:45
autor: futbolowa
Ebi pisze:futbolowa pisze:Gówniane 'Gwiezdne wojny' za wysoko!
Team 'Zielona mila'

Gówniane? Co tam jest gównianego?
Wszystko. Nie znam wielu bardziej przereklamowanych filmów

Re: CWIERCFINAL I
: 12 sie 2013, 22:47
autor: Marco Van Basten
Gwiezdne Wojny to klasyka kina. Co Ty bredzisz kobieto

Re: CWIERCFINAL I
: 12 sie 2013, 22:57
autor: Emerald
OMG!! Może i MvB zaliczył mnie do swych wrogów, ale tutaj go muszę poprzeć!!
Gwiezdne Wojny to klasyka kina i wspaniała historia, która żyje już 50 lat i się nie starzeje!
Natomiast zielona mila to fajny film ale za 40 lat będzie już tylko wyblakłym trochęponadkilometrem!!
Re: CWIERCFINAL I
: 12 sie 2013, 23:24
autor: Ebi
futbolowa pisze:Ebi pisze:futbolowa pisze:Gówniane 'Gwiezdne wojny' za wysoko!
Team 'Zielona mila'

Gówniane? Co tam jest gównianego?
Wszystko. Nie znam wielu bardziej przereklamowanych filmów

Nie przekonuje mnie ta argumentacja.
Re: CWIERCFINAL I
: 12 sie 2013, 23:29
autor: rekinho
Marco_Van_Basten pisze:Gwiezdne Wojny to klasyka kina. Co Ty bredzisz kobieto

a wiesz czemu jest klasyką? dzięki rozmachowi i efektom. gdyby zamiast gw rzucili wtedy avatara w 3d, to avatar byłby dzisiaj klasyką.
nie neguję, że gw to ciekawa seria z fantastycznym uniwersum, ale robienie z niej arcydzieła jest moooooooooooooocno przesadzone. film się zestarzał jak cholera (nie mówię o efektach, które zostały podbite najnowszymi technologiami), weźcie sobie porównajcie z np lśnieniem, po prostu nie ta półka.
Re: CWIERCFINAL I
: 13 sie 2013, 0:18
autor: Emerald
Rekinho... czy Ty masz chociaż blade pojęcie w jaki sposób robiono efekty secjalne w Nowej Nadziei?
Najnowsze technologie

Re: CWIERCFINAL I
: 13 sie 2013, 9:10
autor: rekinho
nowa nadzieja jest z tych starszych części czy już z tych nowych?
Re: CWIERCFINAL I
: 13 sie 2013, 9:21
autor: Michał M
rekinho pisze:nowa nadzieja jest z tych starszych części czy już z tych nowych?

To jest w ogóle pierwsza część (choć czwarty epizod

), czyli film z 1977 r.
Mnie tam z tych "kosmicznych" technologii najbardziej utkwił ziemniak jako asteroida z "Imperium kontratakuje"

A tak w ogóle jestem fanem

Re: CWIERCFINAL I
: 13 sie 2013, 9:27
autor: rekinho
no, to przecież ta część została zremasterowana - podbita najnowszymi technologiami (na 3d mieli ją przerobić jeszcze, to już wyszło?), nigdzie nie napisalem, że za ich pomocą robiono oryginalne efekty. czy o coś innego wam chodzi?
Re: CWIERCFINAL I
: 13 sie 2013, 10:33
autor: Emerald
Rekinho - wszystkie przerobki w IV, V i VI czesci ograniczaly sie do kolorowania
A pzoa tym te efekty nie maja znaczenia! Rownie dobrze sie ogladalo przed odswierzaniem jak i po. Cała magia efektów w gwiezdnych wojnach polega na niesamowitej pomysłowości.
Statki zrobione z tektury i podwieszone na sznurkach, kolesie w dzikich kostiumach popierdzielajacy po planie (w tym C3PO - którego kostium się rozleciał i nie było kasy na nowy wiec w scenach z pustyni we wszystkch ujeciach z blska C3PO jest kręcony od pasa w górę.
Albo jeden z głównych bohaterów - R2D2 zrobiony z kosza na śmieci (czy czegoś w tym stylu).
Pisani że Star Wars są legendarne przez efekty to wielka niesprawiedliwość.
Re: CWIERCFINAL I
: 13 sie 2013, 10:39
autor: fieldy
ja nigdy takich filmów nie lubiłem, jakieś kosmosy, jakieś dziwne stworzenia, ble
pomyślałem, że też się wypowiem, przecież mnie nie zbanujcie

Re: CWIERCFINAL I
: 13 sie 2013, 10:52
autor: futbolowa
Serio, nie widzę w tym wszystkim niczego wartego uwagi. Ani efekty, ani fabuła, ani aktorstwo, ani nic nie znajduje się tu na takim poziomie, by można było mówić o wysokim poziomie widowiska. Takich bzdur zawsze tworzono i tworzy się pełno, tylko tutaj więcej szału wokół tego zrobiono i nagle ni z dupy, ni z pietruchy ma to etykietę 'klasyka'.