Strona 2 z 7
Rekinho
: 16 lip 2017, 21:12
autor: Bienias
Chcę wierzyć, że to jakaś marna prowokacja i zaraz ktoś to zdementuje......
Rekinho
: 16 lip 2017, 21:13
autor: Rojiblanco
[k****] co za smutna wieść. Ogromna strata, to był bardzo dobry człowiek. Najlepszy.
Nie znałem go bardzo dobrze, ale co najmniej dobrze. Spotkaliśmy się raz i to wystarczyło na nawiązanie przyjacielskiej więzi, tak przynajmniej mi się wydaje, bo mieliśmy dobry kontakt. Moje życiowe doświadczenie od pierwszego naszego kontaktu przez neta mowilo mi, że to mega gość. I rzeczywiśćie było z nim o czym pogadać, na wszystkie tematy. NIe udawał kogoś, kim nie jest. Był sobą. Prawdziwy człowiek, uwielbiam takich, żaden pozer. I [k****] łzy płyną, bo jest to olbrzymia strata. CZłowiek mający wartości, pomagający innym ludziom, stworzeniom, odchodzi od nas w prosty sposób.
NIedlugo miał lecieć na wakacje z paczką, a później mIeliśmy się spotkać w sierpniu na dobrym piwku, pewnie nie skonczylo by się na jednym, jak ostatnio. Mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja. Spoczywaj w pokoju przyjacielu.
PS. nie doszukujcie się tutaj drugiego dna, jakiegos samobojstwa, czy coś. To bez sensu.
Rekinho
: 16 lip 2017, 21:15
autor: Dr.Football1
Rozmiawialem teraz z jego znajomymi na fb. Przyczyna smierci niewiadoma. Ma odbyc sie sekcja. Rekin umarl we snie.
Nadal nie moge w to uwierzyc.
Rekinho
: 16 lip 2017, 21:21
autor: Kluchman
Nietuzinkowa postać. Nie nawiazałem z nim tutaj szczególnej relacji, ale szkoda ogromna.
Rekinho
: 16 lip 2017, 21:22
autor: futbolowa
Nasze ostatnie rozmowy były kłótniami o muzykę, ech.
Szkoda mi człowieka, często staliśmy po tej samej stronie barykady i generalnie dobrze się dogadywaliśmy. Bardzo przykre wieści.
PS. Odnośnie do wypowiedzi Clonera w Domku - dla mnie mały punkt za szczerość. Uważam, że jak się z kimś nie lubiło, nie trzeba być fałszywie miłym. Jedni wolą ulżyć sobie pisząc o kimś, że był wspaniały, inni potrzebują wyrzucić z siebie, że nie. Dajmy sobie prawo do tego.
Rekinho
: 16 lip 2017, 21:23
autor: THEMANIEK
[k****], az wlasne zycie przed oczami leci, jeszcze z nim gadalem o tym jak robote stracil i nie wiedzial dlaczego do konca...
[ch**]
Rekinho
: 16 lip 2017, 21:28
autor: Enjo
cholera, trzy tygodnie temu byliśmy na meczu, mega ciekawy człowiek - otwarty na nowe tematy, ze swoim zdaniem.Zainteresował mnie kraftowymi piwami, miał niesamowitą wiedzę.Gadaliśmy, że w wakacje się jeszcze spotkamy.Tak przykro.
Rekinho
: 16 lip 2017, 21:32
autor: Duch
Enjo pisze: Zainteresował mnie kraftowymi piwami, miał niesamowitą wiedzę
To prawda. Sam kilka dyskusji o krafcie z nim odbyłem. Niekiedy podrzucał mi takie info, o którym nie miałem pojęcia. Bardzo pozytywna postać.
Rekinho
: 16 lip 2017, 21:33
autor: Magnum
Jestem w szoku. To była rzeczywiście jedna z bardziej barwnych postaci forum. Nie wiem w sumie [k****] co powiedzieć, nie będę pisał jakiegoś epitafium bo naprawdę nie potrafię. Jesteśmy strasznie zżytą tu paczką ludzi i takie coś jest mocnym ciosem naprawdę. Osobistym. RIP.
Rekinho
: 16 lip 2017, 21:37
autor: coco
Trudno, szkoda człowieka, nie znałem go w porównaniu do większość z was, niemniej jednak nigdy go nie lubiłem, był infantylny. Jedyny user który był u mnie na ignorze, a to wielki wyczyn. R.I.P
Rekinho
: 16 lip 2017, 21:40
autor: Eyesmon
Nie znałem Rekinho ale obaj jako fani Milanu parę razy się wzajemnie zacytowaliśmy, przejrzałem teraz profil - 2 dni temu polubił jakiegoś mojego posta....a 2 dni potem nie ma człowieka. RIP....
Rekinho
: 16 lip 2017, 21:41
autor: emski
Szkoda, wielka szkoda, tylko tyle.
Rekinho
: 16 lip 2017, 21:44
autor: piotrcies
Ostatnie posty o tym, że stracił pracę, kot mu zachorował i umarł jego przyjaciel. Bardzo smutno się to czyta, wiedząc, jaki był koniec jego kariery na forum. Smutne podsumowanie.
Rekinho
: 16 lip 2017, 22:27
autor: dziki
Kurczę szkoda go.. był charakterystyczny i czasem kontrowersyjny ale zawsze jak sie go o cos zapytało to bez problemu pomagał, doradzał.
Rekinho
: 16 lip 2017, 23:30
autor: DDK
Co do Rekona to jeśli to prawda to wielka szkoda. W wielu sprawach się z nim nie zgadzałem, był wielkim dziwakiem, często się żarliśmy, ale naprawdę przykro mi czytać o czymś takim. Jeśli to samobójstwo... cóż, zachowam to dla siebie. Natomiast jako gościa, z którym mimo wszystko trochę nas łączyło, naprawde mi szkoda.