Corinthians pisze:
A jeśli u mnie nie ma kina? Gdzie mam ją zaprosić? Co mam zrobić? Pokazać pole sąsiada? Jakie to on ma ładne kartofle?
wiesz jesli się umawiasz z panną, to na pewno miło jest gdzieś ją zabrać ale to nie jest najważniejsze!! mam kumpla, który umawia się z dziewczyną na spacery po prostu albo ostatnio wypalił, że będa siedzieć na przystanku i rozmawiać

, bo obojgu to pasuje...

więc na to nie ma reguły...

a na wsi, w 'ciepłą, letnią noc' jest wspaniały widok na gwiazdy... (nie ma tylu świateł) w mieście nigdy takiego nie zobaczymy...

można też zebrać się w pare osób (i m.in. zaprosić również tą dziewczynę) i wybrać się na jakąs dyskotekę do sąsiedniej miejscowości, jeśli u Was nie ma

miło jak któryś z kumpli ma samochód

albo PKS i w droge, jak już ktos słusznie zauważył

trzeba tylko chcieć
i również chciałbym usłyszeć sposób 'na aparat'
jeśli o mnie chodzi, to nie zapraszałbym dziewczyny do kina (chyba, że by chciała), bo to jest takie... oklepane i mało oryginalne. Bardziej bym preferował wyjście np. na pizze albo do jakiejś restauracji (oczywiście, to też zalezy od Waszego wieku, bo nie spotkałem sie jeszcze, żeby 14-latek zapraszał 14-latke do restauracji

) Jest kilka możliwości... m.in. pub, a nawet kiedys zabieraliśmy dziewczyny na wesołe miasteczko

i uwierz mi, że nawet w wieku 18-20 lat można się tam świetnie bawić

lodowisko (w lecie odpada)- dziewczyna z którą sie umawiałem uwielbia tam chodzić

niestety na to wszystko trza wysupłać trochę kaski ale zapewniam Cię, że nie ma żadnej regóły. Czasem zwykły spacer, rozmowa są po prostu niezastąpione
i dokładnie... potwierdzam, że alkohol dodaje kopa (czyt. odwagi). Ale to też polecam tylko podczas jakiejś imprezy, wtedy jest... pretekst do łyknięcia, bo jeśli się wypije przed konkretną randką, to to będzie z deka 'chamska' wizytówka

Ja poznałem pewną pannę (koleżanki siostrę) na sylwestra, też u koleżanek

wypiłem troszeczkę ale nie za dużo, ona- nie wypiła nic

pogadaliśmy sobie, zatańczyliśmy pare razy, a po pewnym czasie ona wymownie stwierdziła, że jest jej gorąco

zaproponowałem wyjście na taras, a po chwili wspólnie postanowiliśmy wyjść na spacer. Długi, romantyczny spacerek o 3 w nocy zrobił soje

spytałem, czy nie zimno jej w rączke

'szczęście' było po mojej stronie... było zimno

ustawilismy się jeszcze później pare razy ale ostatecznie nie wyszło

ale na pewno łatwiej jest, kiedy to dziewczyna wyjdzie chociażby z malutką inicjatywą. To też- podobnie jak setka- dodaje takiego samego 'kopa'

i chęci przede wszystkim
Jedyna rada, to bądź po prostu sobą

oczywiście podczas luznej rozmowy możesz zapodać jakiś komplement pod jej adresem, nawet żartem i nie za często tzn nie co drugie zdanie, ale ona juz powinna się domysleć, że ją 'lubisz'
pozdrawiam i powodzenia
