To jest właśnie jedyne dobre prawo dla państwa polskiego. Bo kasa nie leci do dilera, tylko zasila budżet panstwa. Ale chyba masz tak łeb przejarany, że tego nie potrafisz już pojąć... Więzienie ma odstraszać od dilerki, a zachęcać do chodzenia do lekarzy. No i przy okazji państwo zrobiło sobie legalny spis ćpunów.
Domek nr 10 (temat luźny)
Domek nr 10 (temat luźny)
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- sickstick
- Legenda Futbolu

- Posty: 23174
- Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
- Reputacja: 6222
- Kibicuję: 4rsenal
Domek nr 10 (temat luźny)
Skoro tak twierdzisz to szanuję, pytanie dlaczego nie potrafisz wyrazić swojej opinii bez obrażania rozmówcy
Jak ktoś walnie orta to krzyczysz coś o poziomie wypowiedzi, a potem okazuje się że twój poziom jest właśnie taki jak powyżej.
Uzupełniając, w przypadku depenalizacji w ogóle można zrezygnować z chodzenia do dila, bo wówczas można sobie hodować samemu. W dzisiejszej rzeczywistości prawnej za hodowanie sobie roślinki samemu idzie się siedzieć
A tak abstrahując, ile litrów alkoholu już w tym miesiącu wypiłeś clonciu?
Uzupełniając, w przypadku depenalizacji w ogóle można zrezygnować z chodzenia do dila, bo wówczas można sobie hodować samemu. W dzisiejszej rzeczywistości prawnej za hodowanie sobie roślinki samemu idzie się siedzieć
A tak abstrahując, ile litrów alkoholu już w tym miesiącu wypiłeś clonciu?
Domek nr 10 (temat luźny)
Miesiąc krótszy, więc około 2 litrów jagera + 2 piwka.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
Domek nr 10 (temat luźny)
W dzisiejszej rzeczywistości prawnej teoretycznie jest możliwe pojscie do więzienia za uprawianie marihuany na własny użytek, ale w praktyce takie wyroki chyba się już w ogóle nie zdarzają.
Dirty mind
- sickstick
- Legenda Futbolu

- Posty: 23174
- Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
- Reputacja: 6222
- Kibicuję: 4rsenal
Domek nr 10 (temat luźny)
No bo praktycznie nikt jej w domu nie uprawia
- sickstick
- Legenda Futbolu

- Posty: 23174
- Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
- Reputacja: 6222
- Kibicuję: 4rsenal
Domek nr 10 (temat luźny)
To jest cloner, musisz mu wybaczyć
BTW jakiś czas temu czytałem artykuł że wydajemy nieporównywalnie większe pieniądze na policję goniącą po ulicach tych "ćpunów" niż wynoszą wpłtywy z tej mitycznej medycznej, więc i tutaj clonciu próbował błysnąć ale wyszło jak zwykle.
A najśmieszniejsze że godzinę po moim poście nt depenalizacji marszałek Hołownia złożył na biurko rudego pismo w tej sprawie. Czyżby to forum czytali nie tylko komentatorzy w Viaplay, ale też politycy?
A najśmieszniejsze że godzinę po moim poście nt depenalizacji marszałek Hołownia złożył na biurko rudego pismo w tej sprawie. Czyżby to forum czytali nie tylko komentatorzy w Viaplay, ale też politycy?
Domek nr 10 (temat luźny)
Nigdzie nie próbowalem błyszczeć, pomyliłeś wpisy ze swoimi
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- DDK
- Legenda Futbolu

- Posty: 16973
- Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
- Reputacja: 5285
- Kibicuję: Tylko WISŁA
Domek nr 10 (temat luźny)
Tzn. ja tez rozumiem czemu na mieście kosztuje 40-50zł, a w aptece 80zł. Dlatego, że dołóż do 40zł koszty badań medycznych, VAT, opodatkowanie dochodu, koszt utrzymania apteki itd. Przecież tam samo jest z alko - u sąsiada bimber kosztuje 2 razy taniej niż podobny alkohol w sklepie, dlatego, że nie trzeba spełniać wszystkich wymagań.
Ale tez jestem za depenalizacją marihuany, ale jednocześnie za zdecydowanym zwiększeniem kar za prowadzenie aut pod ich wpływem.
Ale tez jestem za depenalizacją marihuany, ale jednocześnie za zdecydowanym zwiększeniem kar za prowadzenie aut pod ich wpływem.
- DDK
- Legenda Futbolu

- Posty: 16973
- Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
- Reputacja: 5285
- Kibicuję: Tylko WISŁA
Domek nr 10 (temat luźny)
"nie możemy nazwać ćpunem osoby która zażywa raz na jakiś czas, to tak jakby alkoholikiem nazwać kogoś, kto pije w weekendy na imprezie."
Naprawdę myślisz, że jak ktoś jara codziennie albo prawie codziennie to kupuje to w aptece? A osoba, która raz na jakis czas pali wg definicji nie jest ćpunem, więc nie do końca nazywasz coś ze stanem rzeczywistym.
Domek nr 10 (temat luźny)
No jeśli ktoś pije każdy weekend, jeśli ktoś jara każdy weekend to tak, alkoholik i ćpun dla mnie.DDK pisze: ↑28 lut 2025, 13:23 "nie możemy nazwać ćpunem osoby która zażywa raz na jakiś czas, to tak jakby alkoholikiem nazwać kogoś, kto pije w weekendy na imprezie."
Naprawdę myślisz, że jak ktoś jara codziennie albo prawie codziennie to kupuje to w aptece? A osoba, która raz na jakis czas pali wg definicji nie jest ćpunem, więc nie do końca nazywasz coś ze stanem rzeczywistym.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- sickstick
- Legenda Futbolu

- Posty: 23174
- Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
- Reputacja: 6222
- Kibicuję: 4rsenal
Domek nr 10 (temat luźny)
Ja uważam że każdy możne nazywać rzeczy jak chce i mnie takie epitety wcale nie obrażają, natomiast fakt że pierwszy do wygłaszania takich epitetów jest człowiek który regularnie CHWALI się tutaj swoimi dokonaniami alkoholowymi i tym że go na imprezach koledzy najebanego wkładają do taksówki bo sam nie potrafi stać, to już lekka hipokryzja. Potem wychodzi na to że człowiek który ma cytuję "przejarany łeb" wykonuje z powodzeniem pracę umysłową 5 dni w tygodniu, w weekendy studiuje i potrafi zachować kulturę wypowiedzi, zaś człowiek który go takimi epitetami obraża zachowuje się jak żul spod żabki i jeszcze się tym szczyci a jego kultura wypowiedzi zahacza o rynsztok 
Ogólnie to jest duży problem nie tylko clonera, ale większości społeczeństwa - uwielbiamy krytycznym okiem oceniać innych, ale w swoim kierunku wolimy nie spoglądać. Może warto w życiu mieć więcej pokory?
Ogólnie to jest duży problem nie tylko clonera, ale większości społeczeństwa - uwielbiamy krytycznym okiem oceniać innych, ale w swoim kierunku wolimy nie spoglądać. Może warto w życiu mieć więcej pokory?
Domek nr 10 (temat luźny)
Nie przypominam sobie, żebym się takim czymś chwalił. Zawsze samemu ogarniam sobie taxi, nie wymyślaj panie.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- DDK
- Legenda Futbolu

- Posty: 16973
- Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
- Reputacja: 5285
- Kibicuję: Tylko WISŁA
Domek nr 10 (temat luźny)
Pewnie podkolorozywał, ale mimo wszystko bliżej do alkoholikowi komuś kto co jakis czas kończy imprezę o 5 rano niż u kogoś kto raz na jakiś czas sobie zajara.
No i już kwestia tego, że alkohol to tak naprawdę też narkotyk.
No i już kwestia tego, że alkohol to tak naprawdę też narkotyk.
Domek nr 10 (temat luźny)
No to ja też podkoloryzowałem pisząc o "liście ćpunów", którą ma rząd. Ten sam poziom prezentujemy, zadowoleni?
Ja przecież też nie piję wysokoprocentowych napojów codziennie, ba, nawet nie piję każdy weekend, bo co drugi weekend pracuję. 3-4 razy w miesiącu się zdarza. Piw nawet nie liczę, nie wiem czy w lutym wypiłem więcej niż 4-5, na tym forum na pewno znajdzie się kilkanaście osób, które więcej wypily.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."




