Strona 10260 z 10744

Domek nr 10 (temat luźny)

: 03 maja 2025, 6:14
autor: Boromir
To nie jest argument żeby w nim nie jeździć :wink:

Domek nr 10 (temat luźny)

: 03 maja 2025, 7:19
autor: Delpiero14
Ja nie lubię kasków i też ich nie praktykuje. W pracy również unikam pomimo że są wymagane.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 03 maja 2025, 8:44
autor: Przema
Do pierwszego zdarzenia ;)

Parę lat temu baba autem tak mi wyjechała, że razem z rowerem wylądowałem na masce, przy stosunkowo niskiej prędkości mojej i tak bolało konkret, wolę nie wiedzieć co by było bez kasku.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 03 maja 2025, 9:02
autor: Delpiero14
Nie no, oczywiście wiem że jeżdżenie bez kasku jest mocno nieodpowiedzialne i tu już nawet nie chodzi o starcia z autem bo ja po ulicy nie jeżdżę, ale o strach przed jakąkolwiek awaria związana z rowerem podczas większej prędkości. Zawsze jak zjeżdżam z jakiejś górki przy dużej szybkości mam w głowie jak rower rozpada się na dwie części a ja ląduję na tym asfalcie. Jak uderzę bezpośrednio głową to raczej nie będzie co zbierać.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 03 maja 2025, 9:54
autor: futbolowa
Przema pisze:
03 maja 2025, 8:44
Do pierwszego zdarzenia ;)

Parę lat temu baba autem tak mi wyjechała, że razem z rowerem wylądowałem na masce, przy stosunkowo niskiej prędkości mojej i tak bolało konkret, wolę nie wiedzieć co by było bez kasku.
U nas w zeszłym roku była sytuacja z dziewczynką na hulajnodze i kobietą na rowerze. Dziewczynka po przejechaniu 20 metrów zorientowała się, że zostawiła kask w sklepie, więc po niego zawróciła. Baba jadąca rowerem tak ją stratowała, że dziecku wylewała się krew z uszu, przez parę dni leżała w szpitalu, nie widziała i nie mówiła, a potem z dnia na dzień jak nowa. Jak się potem na jakimś spotkaniu przedkomunijnym widzieliśmy, byłam w szoku, że po czymś takim można tak szybko dojść do siebie.

No ale konkluzja jest taka, że czasem wystarczy chwila nieuwagi, żeby doszło do dramatu.

Zresztą, sama jestem jeszcze w lekkim szoku po tym:



Chłop nas minął parę sekund wcześniej. Z daleka widziałam, że pojebany, więc odsunęłam Zośkę najdalej, jak się dało, a ten za chwilę się rozwalił. Równie dobrze mógł wylądować na nas, bo aż go podrzuciło, kiedy nas mijał. I to jest moment. Wychodzisz na zwykły spacer i możesz nie wrócić.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 03 maja 2025, 14:36
autor: Ilka
Ja już wysiadam. Siedzę szósty dzień z rzędu w pracy. Oczy już mnie bolą od tego komputera. Miałam taką cichą nadzieję, że dzisiejszy dzień potraktują klienci jak święto. Gdzie tam ... normalna sobota 🤦 No bo jak to bez kuponów by przeżyli. Dobrze, że dziś tylko do 16. Jeszcze jutro i dwa dni wolnego.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 03 maja 2025, 15:06
autor: 19B10
Jeżdżę w kasku, jako nawigacji/licznika używam Garmina. Biorąc pod uwagę moją dziurę w głowie, nie wyobrażam sobie jeżdżenia z gołą głową, a jak dwa razy zaliczyłem glebę z pocałowaniem ziemi, to też raczej nie zaszkodził.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 03 maja 2025, 16:25
autor: Matrixxx
Z kaskiem sprawa jest prosta - nie znasz dnia ani godziny kiedy może uchronić cię od wizyty w szpitalu, albo czegoś gorszego. Może pomóc, nie musi - pewne jest to, że nie zaszkodzi.
Ja osobiście nie lubię jeździć w kasku, ale wraz z liczbą kilometrów, które robię utwierdzam się, że kask to obowiązek.

Teraz w majóweczke zrobiłem sobie trasę Velo Soła. Rajcza - Milówka - Węgierska Górka - Żywiec. Super oznaczona trasa, troche po ścieżce, trochę lasem, jest szuter, dosłownie może 5 km po drogach publicznych. Długie kilometry wzdłuż rzeki, pełno knajp i fajnych miejscówek do relaksu, finisz nad jeziorem Żywieckim. Super trasa dla rodzin, co prawda 80 km, ale nie trzeba robić całości, żeby nacieszyć się mega widokami i poczuć wiatr we włosach.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 03 maja 2025, 16:28
autor: WKB
Ilka pisze:
03 maja 2025, 14:36
No bo jak to bez kuponów by przeżyli.
każdy dzień jest dobry na inwestycje

Domek nr 10 (temat luźny)

: 03 maja 2025, 18:55
autor: Eyesmon
Matrixxx pisze:
03 maja 2025, 16:25
Z kaskiem sprawa jest prosta - nie znasz dnia ani godziny kiedy może uchronić cię od wizyty w szpitalu, albo czegoś gorszego. Może pomóc, nie musi - pewne jest to, że nie zaszkodzi.
Ja osobiście nie lubię jeździć w kasku, ale wraz z liczbą kilometrów, które robię utwierdzam się, że kask to obowiązek.

Teraz w majóweczke zrobiłem sobie trasę Velo Soła. Rajcza - Milówka - Węgierska Górka - Żywiec. Super oznaczona trasa, troche po ścieżce, trochę lasem, jest szuter, dosłownie może 5 km po drogach publicznych. Długie kilometry wzdłuż rzeki, pełno knajp i fajnych miejscówek do relaksu, finisz nad jeziorem Żywieckim. Super trasa dla rodzin, co prawda 80 km, ale nie trzeba robić całości, żeby nacieszyć się mega widokami i poczuć wiatr we włosach.
Trasa na mtb czy na trekking?

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2025, 11:30
autor: futbolowa
Miałam dziś poryty sen z udziałem @cloner. Otóż: kolega jeździł limuzyną po moim dawnym osiedlu i postanowił, że od tej pory moja mama i ja będziemy tworzyć trzon bojówki Polonii, więc nas do tej limuzyny wrzucił i próbował wywieźć z miasta. Na szczęście uciekłyśmy – co ciekawe, limuzyna zepsuła się w miejscu teoretycznie w połowie drogi do mojej podstawówki. Jednakże miejsce to w rzeczywistości wygląda inaczej, ale w moich snach zawsze wygląda jak zalesione miejsce zbrodni i motyw ten ciągle do mnie wraca w różnych snach xd

Dziękuję, pozdrawiam.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2025, 11:40
autor: Boromir
Odstaw ashwagande :D

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2025, 12:13
autor: futbolowa
Boromir pisze:
04 maja 2025, 11:40
Odstaw ashwagande :D
Hahah, nie biorę już :D Wieczorami i rano biorę już tylko bloker na serce.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2025, 12:45
autor: Hannibal
Porządny kask uratował mi głowę przy wypadku na motocyklu, więc radzę każdemu aby nie żałował na kask czy ubrania ochronne. Niezależnie czym śmigacie. Jak widzę młodzież jeżdżącą hulajnogami , które przekraczają dozwolone limity pewnie dwukrotnie, bez żadnych zabezpieczeń to mi się przysłowiowy nóż w kieszeni otwiera. Gdzie są rodzice? Gdzie policja? Ostatnio sporo zdarzeń z tragicznym skutkiem, q działań profilaktycznych brak.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 04 maja 2025, 13:02
autor: Delpiero14
To nie tylko dzieci, bo ja w ogóle chyba raz (raz mi się przypomina) widziałem żeby ktoś jadąc na tej hulajnodze miał kask na głowie, a to tak jak mówisz osiąga prędkość do 50-60 na godzinę. Te hulajnogi to jest obecnie największy rak na ulicach. Wprowadzili w związku z tym jakieś regulacje czy dalej wolna amerykanka w tej kwestii?