Liverpool (zbiorczy)
- Łukasz_
- Kapitan

- Posty: 3563
- Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
- Reputacja: 0
- Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Moim zdaniem Liverpoolowi ukradziono 3 pkt. Dodam że sędzia się nie pomylił tylko z premedytacją odgwizdał rzut karny. Dobrze że go zawiesili a wypowiedzi Mourinho że jest zadowolony z pracy arbitra są po prostu śmieszne. Sędzia stał przodem zaraz obok całego zdarzenia i wszystko dobrze widział. Sam pad był nędznego wykonania...
Z tym Mourinho nie do końca tak było.
Jak go zapytali o karnego powiedział, ze nie wie jak to dokładnie wyglądało, ale skoro sedzia zadecydował tak, a nie inaczej - to on to przyjmuje.
Zdaje się, ze sedzia pokazał jeszcze 2 kartki Essienowi i go nie wyrzucił, później się tłumaczył, ze pokazał 2 Terry'emu - w ogóle jakiś zakecony był
Ktoś coś wie wiecej o tej sytuacji ? Bo ja meczu nie widziałem.
Jak go zapytali o karnego powiedział, ze nie wie jak to dokładnie wyglądało, ale skoro sedzia zadecydował tak, a nie inaczej - to on to przyjmuje.
Zdaje się, ze sedzia pokazał jeszcze 2 kartki Essienowi i go nie wyrzucił, później się tłumaczył, ze pokazał 2 Terry'emu - w ogóle jakiś zakecony był
Ktoś coś wie wiecej o tej sytuacji ? Bo ja meczu nie widziałem.
fieldy pisze:Poważnie uwazasz, że karny się należał ?
Mentor pisze:Nie próbował walczył o piłkę tylko podskoczył sobie i wpadł w przeciwnika (nie na odwrót). Karny z wielkiej dupy i nie da się tego wytłumaczyć w taki sposób, aby obrócić to na korzyść sędziego czy też Maloudy.
Ja nie pisałem, że ewidentny rzut karny, czy ze sedzia zrobił dobrze gwizdzac karnego.
To, że Malouda nie chciał przejac pilki to zadna nowosc, tylko on wbiegał w pole karne, a pilka szła do Drogby i najprawdopodobniej zostałaby posłana własnie do Francuza, gdyby akcja nie została przerwana. Ilekroć pilkarze na siłe szukaja kontaktu w polu karnym z bramkarzem czy zawodnikiem z pola, a czy to wanze czy on biegnie czy skacze, Agger stanał mu na drodze, tak jak Mielcarz Kosowskiemu i Drogao Ramosowi, wszysyc to poprostu wykorzystali.
Nie widzialem calego meczu, tylko druga polowe i pamietam taka sytuacje gdy Ben Haim sfaulowal Torresa wychodzacego na pozycje praktycznie sam na sam z bramkarzem. Podbiega sedzia(Ben Haim mial juz jedna kartke) zjawil sie oczywsicie Terry i to on dostal zolta, nie wiem czy to byla pierwsza czy drugafieldy pisze:Zdaje się, ze sedzia pokazał jeszcze 2 kartki Essienowi i go nie wyrzucił, później się tłumaczył, ze pokazał 2 Terry'emu - w ogóle jakiś zakecony był
Ktoś coś wie wiecej o tej sytuacji ? Bo ja meczu nie widziałem.
Moim zdaniem karnego nie powinno byc, bardzo kontrowersyjna sytuacja. Sedzia dal sie nabrac. Szkoda tylko Liverpoolu, bo mogli ten mecz spokojnie wygrac. Tak przy okazji, wiecie moze czy Cech bedzie juz zawsze bronil w tym poniemieckim helmie?
FEYENOORD
Sterk in Rotterdam, Sterk in Nederland
Niets is sterker dan dat ene woord
FEYENOORD, MIJN FEYENOORD
Sterk in Rotterdam, Sterk in Nederland
Niets is sterker dan dat ene woord
FEYENOORD, MIJN FEYENOORD
Peter do końca sezonu będzie grać w kasku ochronnym, żeby zminimalizować możliwości odnowienia się kontuzji, po której już śladu nie ma, ale strzeżonego pan Bóg strzeże, informacja pochodzi z jakiegoś wywiadu z nim, umieszczonego na jednym z portali o Chelsea. ups...
Żeby nie było ot... czy ktoś wie na ile poważna jest kontuzja Stevena?
Żeby nie było ot... czy ktoś wie na ile poważna jest kontuzja Stevena?
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota, chociaż co do pierwszego nie mam pewności"
(Albert Einstein)
http://www.footstar.org/
(Albert Einstein)
http://www.footstar.org/
Jeśli chodzi o sytuacje z żółtymi kartkami to polecam ten filmik, wiele wyjaśnia :
Co do rzutu karnego, to sam Styles przepraszając Beniteza i Liverpool podkreślił, że pomylił się, rzutu karnego być nie powinno. Podkreślił, że być może przez ta decyzje wypaczył wynik meczu. Samo jego zawieszenie z resztą mówi chyba wszytsko. Tym bardziej śmieszy mnie Lampard, który mówił, że jest usatysfakcjonowany remisem i że sędzia miał racje dyktując rzut karny
Gerrard na pewno nie zagra jutro w towarzyskim meczu z Niemcami (jupi), ale być może także z Sunderlandem w weekend. Szkoda, bo widać, że jest wypoczęty i wysoka forma powraca.
PS. Malodua przy tej feralnej sytuacji rzucił się na Finnana, a nie jak większość pisze na Aggera.
-----
Liverpool wygrywa na Stadionie Światła z Sunderlandem 0:2. Pierwszą, a zarazem 7000. bramkę dla klubu zdobył Sissoko. W końcówce spotkania piękną akcje Pennanta, Babela i Torresa zakończył dobrym strzałem Voronin. Liverpool niemal przez cały mecz prowadził grę. Mecz w obronie rozpoczynali Carra i Hyppia, a zakończyli Agger i Riise. Mam nadzieję, że są to bardzo drobne urazy stoperow LFC. Teraz przełączam na Chelsea
Co do rzutu karnego, to sam Styles przepraszając Beniteza i Liverpool podkreślił, że pomylił się, rzutu karnego być nie powinno. Podkreślił, że być może przez ta decyzje wypaczył wynik meczu. Samo jego zawieszenie z resztą mówi chyba wszytsko. Tym bardziej śmieszy mnie Lampard, który mówił, że jest usatysfakcjonowany remisem i że sędzia miał racje dyktując rzut karny
Gerrard na pewno nie zagra jutro w towarzyskim meczu z Niemcami (jupi), ale być może także z Sunderlandem w weekend. Szkoda, bo widać, że jest wypoczęty i wysoka forma powraca.
PS. Malodua przy tej feralnej sytuacji rzucił się na Finnana, a nie jak większość pisze na Aggera.
-----
Liverpool wygrywa na Stadionie Światła z Sunderlandem 0:2. Pierwszą, a zarazem 7000. bramkę dla klubu zdobył Sissoko. W końcówce spotkania piękną akcje Pennanta, Babela i Torresa zakończył dobrym strzałem Voronin. Liverpool niemal przez cały mecz prowadził grę. Mecz w obronie rozpoczynali Carra i Hyppia, a zakończyli Agger i Riise. Mam nadzieję, że są to bardzo drobne urazy stoperow LFC. Teraz przełączam na Chelsea
Znowu podobała mi sie gra Voronina, wg. mnie lepiej wypadł od Torresa. Miał nosa Rafa w ten transfer, spodziewąłem sie ze bedzie to jedynie gracz nawet mocno rezerwowy, a narazie chyba wypada najelpiej ze wszystkich napastnikow. Świetnie rozumie sie z partnerami, dobrze wychodzi na pozycje i co wazne strzela bramki. Torres dzisiaj marował setke za setka, dobrze grał Sissoko, a takze Pennant. A Arbeloa chyba wygryzł ze skladu bardziej doswiadczonych zawodnikow. 
Dokładnie, dzisiaj biegał po boisku, jak by miał żelazną kondycję. Zresztą mógł ustrzelić więcej, niż tylko jedną bramkę. W 3 minucie nie wykorzystał sam na sam, więc nie tylko Torres jest w tym dobry. A tak w ogóle Torres to przepłacony transfer - kolejny tego lata.
"Kiedy mówię „Polska”, mam przed oczami pszeniczny kłos wyrosły na tej ziemi, znajome boćki, co przycupnęły na przyjaznej mazurskiej chacie…"
Nie w 3 minucie, a w 30 sekundzie. Voronin marnował dzisiaj patelni nie mniej niż Torres. Dla mnie najbardziej liczy się zwycięstwo na co jak co, niełatwym terenie, o czym sie najlepiej przekonał Tottenham.
Skazywanie Torresa po 3 meczach na straty jest lekko mówiąc głupie. Nie bede przypominał co Tevez odstawiał przez pierwsze miesiące w WHU, a jakoś wszyscy się nim zachwycają. Torres zaczął o wiele lepiej. Ja w niego wierze, aklimatyzacja zajmie mu trochę czasu co nie dziwne. Umiejętności i chęci ma, po stracie piłki też nie można mu odmówić waleczności. Na ocene przyjdzie jeszce czas, na pewno nie przy 3. meczu w lidze.
Skazywanie Torresa po 3 meczach na straty jest lekko mówiąc głupie. Nie bede przypominał co Tevez odstawiał przez pierwsze miesiące w WHU, a jakoś wszyscy się nim zachwycają. Torres zaczął o wiele lepiej. Ja w niego wierze, aklimatyzacja zajmie mu trochę czasu co nie dziwne. Umiejętności i chęci ma, po stracie piłki też nie można mu odmówić waleczności. Na ocene przyjdzie jeszce czas, na pewno nie przy 3. meczu w lidze.
Dzisiaj o 16 Liverpool podejmuje beniaminka ligi nagielskiej Derby Country
W drużynie gospodarzy zabraknie Stevena Gerarda ktory ma złamany palec u nogi .
W razie zwyciestwa the Reds będą miały tyle punktów co lider .
Licze na świetny mecz w wykonaniu El Niño
hehe , wogóle od kiedy przeszedł do LFC cały czas mu kibicuje
bedzie 2-0 , pozdro
W razie zwyciestwa the Reds będą miały tyle punktów co lider .
Licze na świetny mecz w wykonaniu El Niño
bedzie 2-0 , pozdro
- iceald
- Kluczowy Zawodnik

- Posty: 989
- Rejestracja: 29 maja 2006, 11:54
- Reputacja: 0
- Lokalizacja: Zza firewalla
Zapomniałeś chyba jeszcze o Carragherze który w ostatnim spotkaniu złamał żebro i w tym meczu chyba jeszcze nie zagra. Choć jeśli się mylę, to niech mnie ktoś poprawikaczy pisze:W drużynie gospodarzy zabraknie Stevena Gerarda ktory ma złamany palec u nogi

"- Zoltan, możesz mi wyjaśnić, czemu pijemy z kubków? Głowę daję, że widziałem gdzieś tu kieliszki.
- Poważne problemy należy rozwiązywać konkretnymi metodami. Półśrodki nie dają rady."

Ayesteran odszedł podobno ze sztabu Liverpoolu... To bedize strata napewno dla rafy, zawsze był u boku Beniteza...
Co do barku w/w pilkarzy, to Rafa zebrał taka kadre, ze powinien spokojnie załatac nawet takie dwie luki. JA osobiscie licze, ze zagra od poczatku Voronin, ob ogladanie go w Premiership jest przyjemnoscia.
- Cris7
- Gwiazda

- Posty: 6209
- Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
- Reputacja: 7
- Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk
Jeśli Liverpool nie zdobędzie 3 punktów będę bardzo zaskoczony. Już Tottenham pokazał, że jeśli tylko trochę się przyciśnie Derby to gubią się potwornie. Strata Gerrarda i Carraghera mogłaby być odczuwalna, gdyby The Red grali z którymś z pozostałych zespołów wielkiej czwórki. Ale z Derby nawet bez tych kluczowych graczy powinni sobie poradzić. Zresztą było to widać w spotkaniu el.LM z Toulousą, gdzie też grali bez tych zawodników. Trudno, żeby tak doświadczony obrońca jak Hyypia nie potrafił godnie zastąpić Jamiego. W linii pomocy też Benitez nie może narzekać na ubóstwo. W meczu z Francuzami podobał mi się skrzydłowy Leto. Choć znając słabość Rafy do rotacji to wątpię, aby dziś wystąpił. Być może da szanse od pierwszej minuty Babelowi, który gdy wchodzi na boisko z ławki w każdym meczu stwarza zagrożenie. W ataku postawiłbym na Kuyta z Torresem. Choć i Woronin jest w dobrej formie. Kłopoty bogactwa niewątpliwie występują w ekipie The Reds.
United Road, take me home
To the place, I belong
To Old Trafford, to see United
Take me home, United road
To the place, I belong
To Old Trafford, to see United
Take me home, United road
Murowany faworyt czy to ich zgubi ??... Z pewnością nie The Reds pokazali ostatni że, są w "Gazie" i będą kontynuowali swoją jak na razie bardzo skuteczną grę. Derby z drugiej strony prezentuję się najsłabiej ze wszystkich jak dotychczas... Co do Hyypi to uważam że,nie jest jakiś fenomenalny gracz ,lecz bardzo doświadczony z takim przeciwnikiem jak Derby spokojnie może zastąpić Carraghera i nie odbiję się to na postawie The Red's.
Dodatkowym atutem LFC jest to że, mecz odbędzie się na Anfield.
Dodatkowym atutem LFC jest to że, mecz odbędzie się na Anfield.
Gloory Gloory MAN UNITED!!







