Strona 10494 z 10676

Domek nr 10 (temat luźny)

: 28 sty 2026, 11:40
autor: cloner
Mnie niskie temperatury są obojętne, zdecydowanie wolę +30 i piękne słoneczko :smoke:

Domek nr 10 (temat luźny)

: 28 sty 2026, 12:20
autor: Mr.Chris
Zygmunt-1 pisze:
28 sty 2026, 11:29
Mr.Chris pisze:
28 sty 2026, 10:55
Chodzisz do sklepu flirtować z kasjerkami? Ja samoobsługowa mode nie licząc jak mam naprawdę ogromne zakupy co jest rzadkością, ale nawet przed samoobsługowymi to zwykle było przyjść, poczekać aż skasuje, zapłacić i pójść. W 99% przypadków "rozmowa" ograniczała się do "dzień dobry" oraz "dziękuję i życzę spokojnego dnia/wieczoru" z mojej strony oraz "dzień dobry", "do widzenia" czy ewentualnie "dziękuję i wzajemnie" ze strony kasjerki.
No tak, tylko tylko fajnie jak powiesz tej kasjerce "dzień dobry" czy "do widzenia", a ona odpowie i nie ma przy tym grymasu jakby ją zesłali na odrabianie godzin społecznych na tę kasę. Albo przewracanie oczami czy bycie niemiłym w stosunku do starszych ludzi, którzy np. mają problem z przeliczeniem drobniaków i dają na dłoni monety. Czasem taka kasjerka nie musi się odzywać żeby było widoczne jej podejście do klienta. Jednak praca z ludźmi wymaga jakichś podstaw.
To może mam po prostu miły wyraz mordy albo wzbudzam instynkt macierzyński, bo nie przypominam sobie, kiedy ostatni raz mnie coś takiego spotkało. Nie mówię, że odpowiadają "ja również życzę szanownemu Panu miłego wieczoru" myśląc sobie "ehhh, ale bym chciała, żeby ten wieczór był ze mną", ale zwykle jakieś "dziękuję" albo "wzajemnie" jest :) no i nawet gdyby raz na jakiś czas się zdarzyło odburknięcie, to każdy może mieć gorszy humor raz na jakiś czas. Przy czym tak jak wspominałem, jeżeli już w ogóle mam do czynienia z kasjerką, to w mniejszych sklepach i na targu. W Biedronkach tego świata tylko czasami się zapytam, gdzie coś jest jak nie jestem w swojej i nie mogę znaleźć.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 28 sty 2026, 12:25
autor: sickstick
Najgorsze jak baba w Lidlu coś zaczyna do ciebie gadać, ty zaczynasz jej odpowiadać, a okazuje się że ona gada przez słuchawkę.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 28 sty 2026, 12:35
autor: Eyesmon
venomik pisze:
28 sty 2026, 11:05
Wygląda na to, że jestem jedynym, któremu taka pogoda nie przeszkadza. I nawet jest trochę radochy z tego wszystkiego. Ładnie trzeszczy pod stopami. Co chwile gdzieś jakis bałwan stał. Mnóstwo dzieci na sankach.

nie jesteś sam ;)

Domek nr 10 (temat luźny)

: 28 sty 2026, 12:38
autor: Przema
Eyesmon pisze:
28 sty 2026, 12:35
venomik pisze:
28 sty 2026, 11:05
Wygląda na to, że jestem jedynym, któremu taka pogoda nie przeszkadza. I nawet jest trochę radochy z tego wszystkiego. Ładnie trzeszczy pod stopami. Co chwile gdzieś jakis bałwan stał. Mnóstwo dzieci na sankach.

nie jesteś sam ;)
+1

Aczkolwiek dziurawe ulice i wiecznie nieodśnieżone i niebezpieczne chodniki potrafią człowieka skutecznie zniechęcić. W Szczecinie potężna szklanka była w poniedziałek z rana, dziś środa a w wielu miejscach chodniki dalej nietknięte ku uciesze pracowników sorow.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 28 sty 2026, 12:44
autor: DDK
Ja raczej nie narzekam, ale denerwuje ta pogoda bo:
- robie ostatnio dużo kilometrów i źle się jeździ jak piździ śniegiem i są mokre, zaśnieżone ulice;
- jest tyle soli i syfu, że trzeba co 3 dni jeździć na myjnie;
- po każdym spacerze trzeba psu myć łapy z piasku + nie wezmę go na dłuższy spacer bo przez mróz ma zaczerwieniony łapy, więc jak wejdzie w sól to zaraz zaczyna kuleć.

+ przez ostatnie 3 tygodnie spałem chyba z 7 różnych lokalizacjach, wiec też noszenie gratów co chwilę z auta czy do auta jest denerwujące.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 28 sty 2026, 12:50
autor: 19B10
Nie myłem auta ze trzy tygodnie już... Szyby i lusterka tylko czyszczę.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 28 sty 2026, 12:55
autor: karollo89
Przema pisze:
28 sty 2026, 10:29
Te targi wrocily do mody z tego co widze. Kolo mnie tez regularnie sie odbywa i cieszy sie duza popularnoscia.
Gdzie takie cuda?

Po powrocie z Turcji, poza klimatem, widokami, pogodą, najbardziej tęsknie właśnie za targiem. Dwa razy w tygodniu dziesięć minut spacerkiem obok mojego miejsca zamieszkania, a jakbym chciał jechać trochę dalej, to codziennie. Ach, te owoce, warzywa, przyprawy, nabiał, oleje, wszystko. Teraz nie mogę jeść owoców i warzyw. Wyjeżdżając miałem jeszcze ostatnie własne pomidory z namiotu, ale zimą zawsze ratowałem się sklepowymi. Po powrocie zjadłem plasterek i więcej nie kupiłem. O cenach oczywiście nie muszę wspominać, bo wszystko u nas 5-7 razy droższe.

A co do owoców i warzyw w Polsce, to mam znajomych, którzy mają sklepy w Szczecinie, mój dobry kumpel ma hurtownię, to wszędzie praktycznie idzie to samo. Nawet latem, najważniejsza jest marża, a jak coś jest drogie, to wiadomo, że musi być lepsze. Fajnie się patrzy, jak wiem, że ci sami sprzedawcy kupowali produkt od jednego dostawcy, a różnica w cenie potrafi być dwa, a nawet trzy razy większa. Z jajkami też są niezłe - nomen omen - jaja.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 28 sty 2026, 13:22
autor: Przema
karollo89 pisze:
28 sty 2026, 12:55
Gdzie takie cuda?
https://wszczecinie.pl/wydarzenie/targi ... ewie/36859

Ale wydaje mi się że jest tego więcej.
Nie wiem czy na Pomorzanach nie jest największe tego typu ale jaka jest częstotliwość? Nie sprawdzałem bo dla mnie za daleko.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 28 sty 2026, 13:43
autor: NoName1989
Przy stadionie ŁKSu swego czasu działał bazar i patrząc po zdjęciach to cieszył się lepszą frekwencją niż obecnie ich mecze :whistle: :whistle: :whistle:

Domek nr 10 (temat luźny)

: 28 sty 2026, 13:45
autor: 19B10
Ale tam to nie była spożywka, tylko elektronika ;)

Domek nr 10 (temat luźny)

: 28 sty 2026, 13:52
autor: DDK
19B10 pisze:
28 sty 2026, 12:50
Nie myłem auta ze trzy tygodnie już... Szyby i lusterka tylko czyszczę.
TYlko ja w ostatnim miesiacu zrobiłem pewnie ze 3 tysiące km i po niektórych trasach nie dało się odczytać blach, tak było auto ujebane. Plus jak widzę ile jest soli na aucie to szkoda mi lakieru i wolę podskoczyć na myjnie. No i po trzecie - auto musi być czyste, bo prezentuje się wtedy 100 razy lepiej ;)

Domek nr 10 (temat luźny)

: 28 sty 2026, 13:56
autor: 19B10
DDK pisze:
28 sty 2026, 13:52
19B10 pisze:
28 sty 2026, 12:50
Nie myłem auta ze trzy tygodnie już... Szyby i lusterka tylko czyszczę.
TYlko ja w ostatnim miesiacu zrobiłem pewnie ze 3 tysiące km i po niektórych trasach nie dało się odczytać blach, tak było auto ujebane. Plus jak widzę ile jest soli na aucie to szkoda mi lakieru i wolę podskoczyć na myjnie. No i po trzecie - auto musi być czyste, bo prezentuje się wtedy 100 razy lepiej ;)
Też bym wolał umyć, ale na samoobsługowej to już go nie doczyszczę, a myjkę na osiedlu zamykają mi zanim wracam do domu.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 28 sty 2026, 14:12
autor: Sinik1988
Ja dłużej niż miesiąc już nie myłem a że samochód jest biały to ładnie się prezentuje ten brud

Domek nr 10 (temat luźny)

: 28 sty 2026, 14:15
autor: venomik
DDK pisze:
28 sty 2026, 12:44
przez ostatnie 3 tygodnie spałem chyba z 7 różnych lokalizacjach, wiec też noszenie gratów co chwilę z auta czy do auta jest denerwujące.
No ja przez ostatni tydzień spałem w 5 różnych miejscach, jezdzac miedzy nimi pociągami - więc dochodziło jeszcze ciągnięcie walizki z dworca na metro, z metra do biura, z biura na metro, z metra na pociąg, z pociągu na tramwaj... a i tak zamiast sie wkurzać na śnieg to bawi mnie jak mi walizka śmiesznie podskakuje na kawałkach lodu.

A propos - kupiłem tę walizkę za 170 zł blisko 10 lat temu i świetny zakup. Używam jej wszędzie jak jadę, pożyczałem też rodzicom czy siostrze, nie dbam o nią wcale, wielokrotnie sluzyla mi za miejsce do siedzenia nawet przez długie godziny i wciąż w idealnym stanie. Żadnych problemów z kółkami, żadnych problemów z wysuwaną rączką.