Domek nr 10 (temat luźny)
: 04 lut 2026, 14:14
Miałem podobną rozkmine jakiś czas temu. Gdyby nie to że pojawiło się pierwsze dziecko dalej mieszkalibyśmy na dwóch pokojach będąc weekendowym gościem w domu. Życie wymusiło niestety że trzeba było wziąć kredyt i nabyć nieruchomość tak żeby wszyscy się pomieścili z potencjałem na kolejnego lokatora, co się szybko ziściło.
Samo szukanie mieszkania 4 pokojowego z rozsądnym metrażem na jednym poziomie to udręka, a raczej lipa bo prawie takich mieszkań na sprzedaż w Szczecinie nie było w tamtym czasie. Deweloperzy też nie pomagają bo lepiej tworzyć koleje mikrokawalerki albo dwupokojowe mieszkania.
Budować się fajnie, nikt pod tobą ani nad tobą. Ogród, garaż - przy dzieciach super sprawa. Trochę gorzej jak już spojrzysz że budować to się możesz ale z dala od centrum co dość szybko będzie uciążliwe, bo raz że wymusza kupno drugiego auta a dwa z każdym rokiem coraz więcej czasu będziesz spędzać w aucie, bo ciągle coś w grafiku będzie dochodzić. Dodaj do tego fakt że dom jest dużo bardziej problematyczny w utrzymaniu niż mieszkanie w bloku i robi się z tego mocny dylemat.
Póki co mam to mieszkanie które mam i w zupełności wystarcza. Budować się na obrzeżach nie ma zamiaru póki dzieci się nie wyprowadza więc zostaje kupno czegoś już stojącego i pewnie zrobienie grubego remontu gdzie całość inwestycji znacząco przekroczy bańkę.
Samo szukanie mieszkania 4 pokojowego z rozsądnym metrażem na jednym poziomie to udręka, a raczej lipa bo prawie takich mieszkań na sprzedaż w Szczecinie nie było w tamtym czasie. Deweloperzy też nie pomagają bo lepiej tworzyć koleje mikrokawalerki albo dwupokojowe mieszkania.
Budować się fajnie, nikt pod tobą ani nad tobą. Ogród, garaż - przy dzieciach super sprawa. Trochę gorzej jak już spojrzysz że budować to się możesz ale z dala od centrum co dość szybko będzie uciążliwe, bo raz że wymusza kupno drugiego auta a dwa z każdym rokiem coraz więcej czasu będziesz spędzać w aucie, bo ciągle coś w grafiku będzie dochodzić. Dodaj do tego fakt że dom jest dużo bardziej problematyczny w utrzymaniu niż mieszkanie w bloku i robi się z tego mocny dylemat.
Póki co mam to mieszkanie które mam i w zupełności wystarcza. Budować się na obrzeżach nie ma zamiaru póki dzieci się nie wyprowadza więc zostaje kupno czegoś już stojącego i pewnie zrobienie grubego remontu gdzie całość inwestycji znacząco przekroczy bańkę.