Strona 10539 z 10676

Domek nr 10 (temat luźny)

: 10 mar 2026, 18:34
autor: futbolowa
MothToAFlame pisze:
10 mar 2026, 18:21
Lekarzem nie jestem, zdecydownie nie kardiologiem, tylko zwyklym ratownikiem medycvznym ale , o jakich blokerach mowa? Jesli o beta blokerach na problemy sercowe to winny moze byc fakt ze wypilas 1,5 espresso biorac owe blokery. Nawet jak organizm jest przyzwyczajony to roznie to moze byc, wiem po sobie. Zdarzylo mi sie kiedys wypic redbulla w pracy i myslalem ze siebie sam do szpitala bede musial dostarczyc a ja mojego beta blokera biore na noc. Takze zmierz sobie cisnienie , otworz okno zeby byl przeplyw swiezego powietrza.
Natomiast co do badan hormonalnych , warto je robic regularnie chocby ze wzgledu na tarczyce.
Dzięki za rozwinięcie tematu. Tak, biorę beta-blokery. Od stycznia odstawiłam wieczorną dawkę i biorę tylko rano, ale dosłownie wczoraj analizowałam, czy nie powinnam ich brać o innej porze, biorąc pod uwagę fakt, że miały mi pomagać m.in. na nocne palpitacje.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 10 mar 2026, 18:43
autor: dias
matt_ pisze:
10 mar 2026, 17:57
przez kilka dni ryczała bez powodu.
Dobry towar.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 10 mar 2026, 18:47
autor: MothToAFlame
futbolowa pisze:
10 mar 2026, 18:34
Dzięki za rozwinięcie tematu. Tak, biorę beta-blokery. Od stycznia odstawiłam wieczorną dawkę i biorę tylko rano, ale dosłownie wczoraj analizowałam, czy nie powinnam ich brać o innej porze, biorąc pod uwagę fakt, że miały mi pomagać m.in. na nocne palpitacje.
Prosze bardzo, staram sie pomoc jak sie na czyms troche znam ;)
Zakladam ze konsultowalas ta zmiane z lekarzem/pielegniarka? Jesli nie bierzesz wieczornej od stycznia , to raczej przezylas juz symptomy zmniejszonej dawki.Zalezy jaki lek bierzesz ale np ja biore Bisoprolol i sam kardiolog mi zmienil z dawki porannej na troche silnijsza wieczorna wlasnie ze wzgledu na nocne palpitacje i fakt ze zazwyczaj serce w nocy jest bardziej podatne na rozne zaburzenia pracy i rytmu.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 10 mar 2026, 18:57
autor: futbolowa
MothToAFlame pisze:
10 mar 2026, 18:47
Zakladam ze konsultowalas ta zmiane z lekarzem/pielegniarka? Jesli nie bierzesz wieczornej od stycznia , to raczej przezylas juz symptomy zmniejszonej dawki.Zalezy jaki lek bierzesz ale np ja biore Bisoprolol i sam kardiolog mi zmienil z dawki porannej na troche silnijsza wieczorna wlasnie ze wzgledu na nocne palpitacje i fakt ze zazwyczaj serce w nocy jest bardziej podatne na rozne zaburzenia pracy i rytmu.
Nie no, wiadoma sprawa, to wszystko to pomysł lekarza, ja takie rzeczy biorę bardzo poważnie :D Powinnam się niebawem do niego wybrać i pogadać o efektach odstawienia połowy dawki, może rzeczywiście dojdziemy do tego, że wieczorna dawka będzie lepsza. Beto 25 ZK biorę. Przy czym, najogólniej rzecz ujmując – kardiolog uważa, że powinnam pracować nad głową, bo serce samo w sobie jest okej. Traktuje jednak sprawę poważnie ze względu na tło rodzinne – udary, zawały, choroby serca u większości rodziny.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 10 mar 2026, 19:07
autor: MothToAFlame
futbolowa pisze:
10 mar 2026, 18:57
.Nie no, wiadoma sprawa, to wszystko to pomysł lekarza, ja takie rzeczy biorę bardzo poważnie :D Powinnam się niebawem do niego wybrać i pogadać o efektach odstawienia połowy dawki, może rzeczywiście dojdziemy do tego, że wieczorna dawka będzie lepsza. Beto 25 ZK biorę. Przy czym, najogólniej rzecz ujmując – kardiolog uważa, że powinnam pracować nad głową, bo serce samo w sobie jest okej. Traktuje jednak sprawę poważnie ze względu na tło rodzinne – udary, zawały, choroby serca u większości rodziny.
Wybacz, przyzwyczajenie zawodowe ;)

Czyli Metropolol, troche silny beta-bloker, zazwyczaj przepisuja go pacjentom po zawalach zwlaszcza ze u Ciebie jak dobrze zrozumialem Tachykardia jest spowodowana stresem.Taka luzna sugestia bo jak juz pialem lekarzem nie jestem ale moze zamiast bb jakis antydepresant by sie lepiej sprawdzil. Czego nie rozumiem, to ze ZK to tabletki o przedluzonym uwalnianiu wiec powinnas je brac tylko raz dziennienie wiec nie wiem jak lekarz sobie wykoncypowal ta poranna i wieczorna dawke.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 10 mar 2026, 19:10
autor: PietroBosman
MothToAFlame pisze:
10 mar 2026, 18:21
Lekarzem nie jestem, zdecydownie nie kardiologiem, tylko zwyklym ratownikiem medycvznym
Długo w zawodzie?

Domek nr 10 (temat luźny)

: 10 mar 2026, 19:14
autor: MothToAFlame
PietroBosman pisze:
10 mar 2026, 19:10
MothToAFlame pisze:
10 mar 2026, 18:21
Lekarzem nie jestem, zdecydownie nie kardiologiem, tylko zwyklym ratownikiem medycvznym
Długo w zawodzie?
Od 2009.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 10 mar 2026, 19:15
autor: PietroBosman
MothToAFlame pisze:
10 mar 2026, 19:14
PietroBosman pisze:
10 mar 2026, 19:10
MothToAFlame pisze:
10 mar 2026, 18:21
Lekarzem nie jestem, zdecydownie nie kardiologiem, tylko zwyklym ratownikiem medycvznym
Długo w zawodzie?
Od 2009.
A to się napatrzyłeś.
Kumpel nie wytrzymał po pandemii (koło 2022)i odszedł całkowicie z zawodu.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 10 mar 2026, 19:20
autor: MothToAFlame
PietroBosman pisze:
10 mar 2026, 19:15
A to się napatrzyłeś.
Kumpel nie wytrzymał po pandemii (koło 2022)i odszedł całkowicie z zawodu.
No tak troche ;)

To nie jest praca dla kazdego, zreszta bardzo meczaca fizycznie i psychicznie w dlzuszej prespektywie. Ja mialem o tyle dobrze ze od samego poczatku pracy pracuje w systemie 4 na 4 i to pozwolilo mi przez wiele lat miec druga prace jako scouta wiec mialem odskocznie. Przyznam szczerze ze po niektorych dniach i niektorych pacjentach sam myslalem czy nie odejsc ale chyba w sumie lubie to robic a nie ukrywam ze benefity (nie finansowe niestety) tez sie przydaja (np darmowe bilety autobusowe/kolejowe).

Domek nr 10 (temat luźny)

: 10 mar 2026, 19:24
autor: johny batonik
Swoją drogą, w 2028 wychodzi na wolność sanitariusz Karol Banaś zamieszany w aferę z pavulonem

Domek nr 10 (temat luźny)

: 10 mar 2026, 20:04
autor: Mr.Chris
futbolowa pisze:
10 mar 2026, 18:12
Chłopaki też mogą płakać :D
Sugerujesz, że w tytule jednej popularnej komedii kłamali?!

Domek nr 10 (temat luźny)

: 10 mar 2026, 21:19
autor: futbolowa
Mr.Chris pisze:
10 mar 2026, 20:04
Sugerujesz, że w tytule jednej popularnej komedii kłamali?!
No raczej. I właśnie sobie uświadomiłam, że chyba nigdy jej w całości nie obejrzałam.
MothToAFlame pisze:
10 mar 2026, 19:07
Czyli Metropolol, troche silny beta-bloker, zazwyczaj przepisuja go pacjentom po zawalach zwlaszcza ze u Ciebie jak dobrze zrozumialem Tachykardia jest spowodowana stresem.Taka luzna sugestia bo jak juz pialem lekarzem nie jestem ale moze zamiast bb jakis antydepresant by sie lepiej sprawdzil. Czego nie rozumiem, to ze ZK to tabletki o przedluzonym uwalnianiu wiec powinnas je brac tylko raz dziennienie wiec nie wiem jak lekarz sobie wykoncypowal ta poranna i wieczorna dawke.
Trochę to uprościłam, ale generalnie problemem ogólnym jest u mnie stres. Dostałam leki trochę ze względu na te nocne akcje, ale przede wszystkim dlatego, że miałam non-stop podwyższone tętno. Po roku już nie pamiętam dokładnie wartości, ale to było coś około 80 w spoczynkowym i koło setki przy normalnym funkcjonowaniu. Szybszy spacer – 125. Bieganie - 165 XD Występy publiczne – też powyżej 150.

No i biorąc pod uwagę te zawały, udary, bajpasy i inne cuda w rodzinie – lekarka rodzinna od dwóch lat mi truła, że mam iść do kardiologa. No a kardiolog, j/w – uważa, że serce jest generalnie okej, ale to tętno jest niepokojące, poziom cholesterolu przy w miarę zdrowej diecie i całe to obciążenie. No ale nie wiem, co powie teraz – trochę sobie nie wyobrażam brania takich leków do końca życia, chociaż komfort funkcjonowania podniosły znacznie.
MothToAFlame pisze:
10 mar 2026, 19:07
Wybacz, przyzwyczajenie zawodowe
Domyślam się, że ludzie dostarczają takiego materiału, że książka by z tego wyszła :D

Domek nr 10 (temat luźny)

: 10 mar 2026, 21:35
autor: MothToAFlame
futbolowa pisze:
10 mar 2026, 21:19
Trochę to uprościłam, ale generalnie problemem ogólnym jest u mnie stres. Dostałam leki trochę ze względu na te nocne akcje, ale przede wszystkim dlatego, że miałam non-stop podwyższone tętno. Po roku już nie pamiętam dokładnie wartości, ale to było coś około 80 w spoczynkowym i koło setki przy normalnym funkcjonowaniu. Szybszy spacer – 125. Bieganie - 165 XD Występy publiczne – też powyżej 150.

No i biorąc pod uwagę te zawały, udary, bajpasy i inne cuda w rodzinie – lekarka rodzinna od dwóch lat mi truła, że mam iść do kardiologa. No a kardiolog, j/w – uważa, że serce jest generalnie okej, ale to tętno jest niepokojące, poziom cholesterolu przy w miarę zdrowej diecie i całe to obciążenie. No ale nie wiem, co powie teraz – trochę sobie nie wyobrażam brania takich leków do końca życia, chociaż komfort funkcjonowania podniosły znacznie.
Do 100 to w miare akceptowalne, 165 juz nie tak bardzo...Plus dla lekarki ze Ci tak trula bo z taka historia chorob w rodzienie to w pelni zrozumiale. Tez sie domyslam co powie, ale nie lam sie tym zbytnio z bb zawsze mozna powoli schodzic z tego co widzialem/czytalem nie jest to proces latwy ani przyjemny ale mozliwy. Mnie rowniez podniosly znacznie, jak sie budze to czuc roznice, no i w pracy nie mam ochoty wszystkim urwac glowy, tylko niektorym ;)
Jedynym co moge doradzic to duzo snu przy stresie.
futbolowa pisze:
10 mar 2026, 21:19
Domyślam się, że ludzie dostarczają takiego materiału, że książka by z tego wyszła :D
Obawiam sie ze objetosciowo to by Pana Tadeusza przebila :D

Domek nr 10 (temat luźny)

: 10 mar 2026, 21:42
autor: Boromir
Wiadomo że to zależy ale 165 przy bieganiu to nawet ja mam czasami :wink:

Domek nr 10 (temat luźny)

: 10 mar 2026, 21:44
autor: MothToAFlame
Boromir pisze:
10 mar 2026, 21:42
Wiadomo że to zależy ale 165 przy bieganiu to nawet ja mam czasami :wink:
Jakie masz podczas wystepow publicznych? ;)