Strona 1062 z 1998

Re: Wasze prywatne typy

: 13 lut 2011, 11:37
autor: Aker
ja to w ogóle myślę dać sobei spokój z bukmacherką, za duże jaja się dzieją (nie potrafię wytłumaczyć logicznie wyników Betisu, PSG, Stuttgartu, Liverpoolu oraz poniekąd Sunderlandu), tzn bym grał aby od święta aby a nie że co tydzień grać z 3-4 kupony. Zainteresował mnie natomiast trading na betfair to jest ciekawa sprawa zarobki mniejsze, ale tam handlujesz kursami i nie interesuje Cię wynik spotkania tylko wzrosty i spadki kursu który się wcześniej kupiło, a przecież jest masa spotkań, o których wiadomo, że np kurs będzie spadał :think:

Re: Wasze prywatne typy

: 13 lut 2011, 12:58
autor: czeher
To sie ogranicz. prawda jest taka ze poczawszy od 2003 z kazdym kolejnym sezonem wieksze jaja. ten to ju w ogole. kiedys wchodzilo jak w maslo gdy gralo sie wiecej spotkan za mniejsza kase... a teraz... tlumacze to niejako aktualna moda na buki, ich powszechnoscia. trendem. dlatego gdy popularne zdarzenia umocza to sa horendalne zyski. kiedys ktos pisal, ze najwieksze niespodzianki sa w weekend gdy wiekszosc gra... wczoraj biathlon do przodu, dzisiaj mimo wszystko polecam malage. real tez dupy dac nie moze ale sam tego nie mam

Re: Wasze prywatne typy

: 13 lut 2011, 13:45
autor: Aker
no własnie zagrałem Real bo cholernie pewny mi sie wydaje, normalnei zagrałbym też Hannover X2 kurs 2,0 ale daje spokój sobie z tym, bo jednak tak super pewne to nie jest, Werder gra o życie w zasadzie, więc daruje sobie zgodnie z zasadą odpuszczania już mniej pewnych spotkań. Ale tak jak pisałem jestem zażenowany tym co się dzieje, jak nieprzewidywalna się piłka robi, no kto by pomyślał, że Betis dostanie 1:4, Liverpool, że zremisuje mimo, że pokonał Chelsea i że Stuttgart co walczy o życie przegra na swoim terenie z takim średniakiem jakim jest Norymberga i to 1:4 :!:

Re: Wasze prywatne typy

: 13 lut 2011, 14:55
autor: czeher
Ale z drugiej strony, jesli ufasz takim ekipa jak liverp czy stuttgart to sam jestes sobie winien. to jedno wielkie gowno, a tego sie nie chwyta. to grajace armagedony - ale zebym nie byl taki hop do przodu to tez zrozumialem to stosunkowo pozno liverp po porazce z wolver i od tego czasu unikam tych spotkan, stutt od freiburga. oni sami nie wiedza jak zagraja. wczoraj to mnie zdziwilo psg a dzisiaj sensacja to viola. czuje ze bari wygra. jednak dzisiaj mam tylko malage

Re: Wasze prywatne typy

: 13 lut 2011, 15:13
autor: cruel
Ja podobnie, z kapitalu w srodku grudnia 5k pozostalo mi na ta chwile 8 stow, troche niefajnie. Cuda sie dzieja, i czlowiek zamiast grac konsekwentnie rzeczy PEWNE i czasem nawet jedna dziennie (wczoraj Bayern -1) bawi sie w ako i upierdala na takim Liverpoolu oczywiscie :roll: A wystarczylo przeciez dac kupon typowo na faworytow: MU, Bayern -1, Milan -1... no ale oczywiscie wieksze ako jest fajniejsze. Madry polak po szkodzie.

Edit: No i jeszcze Arsenal mozna bylo dac -1, ale ich sie z zasady nie gra.

Re: Wasze prywatne typy

: 13 lut 2011, 17:02
autor: Aker
cru pisze:czlowiek zamiast grac konsekwentnie rzeczy PEWNE i czasem nawet jedna dziennie (wczoraj Bayern -1) bawi sie w ako i upierdala na takim Liverpoolu oczywiscie
Dokładnie o to mi właśnie chodzi i tak postaram sie grać, dziś normalnie grałbym z 4-5 spotkań, ale gram juz tylko Real.

Re: Wasze prywatne typy

: 13 lut 2011, 17:24
autor: czeher
[k****] :lol: ...malaga to tez armagedon...

Re: Wasze prywatne typy

: 13 lut 2011, 20:08
autor: Akarin
Dlatego naprawdę polecam zainteresować się tradingiem. Sam od pewnego czasu zacząłem się przyglądać, jak tylko zgromadzę kapitał to wejdę w to.
A Bundesliga...nawet dla osób mocno siedzących w tej lidze niektóre rzeczy są niespodziankami. To, że Werder będzie grał ujowo to się jeszcze dało przewidzieć, jako konsekwencja postępowania z zespołem w poprzednich latach itd. Stuttgart to zespół nie do ogarnięcia, poza tym, że wiadomo, że jesienią dają dupy. Pewne rzeczy da się dostrzec, ale nie wszystkie i naprawdę jest sporo niespodzianek, choć polecam statystyki (nie ogólne, tylko ciekawostki historyczne), bo w sporej ilości się pokrywają z obecnymi wynikami.

Re: Wasze prywatne typy

: 13 lut 2011, 21:14
autor: czeher
Aker pisze:ale gram juz tylko Real.
:lol: :lol: nieciekawie sie zapowiada ...
co zrobil Iker?

Re: Wasze prywatne typy

: 13 lut 2011, 22:53
autor: Aker
Trochę się pośpieszyłeś :P Udało się (choć Hannover też wszedł, mogłem zagrać) i moje straty z weekendu zostały zminimalizowane, zobaczymy jak nowa taktyka gry wypali ;-)

Re: Wasze prywatne typy

: 14 lut 2011, 9:25
autor: emdżej
Ja po weekendzie jestem na plusie. Niedzielny kupon:

Lille - Tuluza 1
Rennes - Nicea 1
Cesena - Udinese 2
Bari - Genoa X2
Nijmegen - Excelsior 1


Co ciekawe remis padł akurat w jedynym meczu z podpórką, a w przypadku reszty weszłyby nawet handicapy.

Re: Wasze prywatne typy

: 14 lut 2011, 13:36
autor: czeher
Aker pisze:Trochę się pośpieszyłeś :P
Niby czemu, nie napisalem nic co nie mialoby odwzorowania w rzeczywistosci... faktycznie zapowaidalo sie nieciekawie - bo tak mozna opisac czerwo w 2min
a ikonki :lol: :lol: to przez to, ze wyniki spotkan mnie juz smiesza co poniektore...
Malaga zbyt pozno zaczela grac... -70

na dziisaj aby zaspokoic nalog, chociaz sam w to nie wierze, ze wejdzie .... Chelsea, Fenerbahce

Re: Wasze prywatne typy

: 14 lut 2011, 14:47
autor: Arwin
Jakieś typy na ligę mistrzów/ligę europejską? Zastanawiam się nad Napoli, Barcą i Benficą.

Re: Wasze prywatne typy

: 14 lut 2011, 14:55
autor: Dr.Football1
Arwin pisze:Jakieś typy na ligę mistrzów/ligę europejską? Zastanawiam się nad Napoli, Barcą i Benficą.
LM bym nie tykal. W LE najlepsze mecze to chyba:

Rubin - Twente 1
Rangers - SCP 1
Besiktas - Dynamo 1
YBB - Zenit 2

Ja bym jednak grubszej kasy w tym tygodniu raczej nie stawial :wink:

Re: Wasze prywatne typy

: 14 lut 2011, 15:03
autor: Salas11
Wczoraj utopił mnie Lopo i trzy punkty Deportivo :maruda: A już było tak pięknie :roll: Za pięknie. Faza pucharowa LM jest pokręcona, dodając do tego pokręcony sezon w sumie osiąga się narastający dystans do bukmacherki :lol: Jeszcze trochę i zacznę twierdzić że lepiej się dobrze urżnąć niż obstawić. Co w żołądku to moje, a kupony nie nadają się nawet na przegryzkę :P