Strona 10649 z 10676
Domek nr 10 (temat luźny)
: 10 cze 2026, 12:26
autor: cloner
NoName1989 pisze: ↑10 cze 2026, 12:17
nawet to że był opóźniony.
To akurat jest dość częste, zwłaszcza na dalszych trasach niestety.
venomik pisze: ↑10 cze 2026, 12:21
A ona na to, że niemożliwe.
Data się nie zgadzała
To już wyższy level zakręcenia się.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 10 cze 2026, 12:53
autor: futbolowa
cloner pisze: ↑10 cze 2026, 12:26
To już wyższy level zakręcenia się.
Ja tak kiedyś Marcina i Zośkę zrobiłam.
Pytam się go: „na niedzielę 27-go?”, on na to: „tak, na 27".
Tyle że niedziela to był 26, a ja kliknęłam po dacie, a nie nazwie dnia.
No więc wsiedli do pociągu w Gdańsku i po odjeździe okazało się, że miejsca są zajęte. I ta lebiega zamiast kupić bilet u konduktorki – wysiadła z dzieckiem w Tczewie. Ostatecznie po wielu kombinacjach dotyczących dostępnego pociągu, wieczorem wylądowali w Warszawie i kilka godzin czekali na pociąg do Częstochowy. Zajechali o 2 w nocy, a o 4 Marcin wstawał do pracy.
Do dzisiaj mi to wypominają xd Od tamtej pory mówię mu, że ma sobie kupować sam. Gdybym to była ja, to przy swojej nerwicy sprawdziłabym bilet milion razy i zorientowała się jak jest dużo wcześniej.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 10 cze 2026, 12:57
autor: cloner
futbolowa pisze: ↑10 cze 2026, 12:53
Pytam się go: „na niedzielę 27-go?”, on na to: „tak, na 27".
Tyle że niedziela to był 26, a ja kliknęłam po dacie, a nie nazwie dnia.
Jeśli mąż powiedział że "na 27", a Ty kliknełaś na 26 to wiadomo czyja wina

Takie nieporozumienia się zdarzają niestety, dlatego gdy mam komuś coś kupić, załatwić, pójść po coś to zawsze mówię "napisz mi to na msg / sms".
Domek nr 10 (temat luźny)
: 10 cze 2026, 13:07
autor: johny batonik
futbolowa pisze: ↑10 cze 2026, 12:53
cloner pisze: ↑10 cze 2026, 12:26
To już wyższy level zakręcenia się.
Ja tak kiedyś Marcina i Zośkę zrobiłam.
Pytam się go: „na niedzielę 27-go?”, on na to: „tak, na 27".
Tyle że niedziela to był 26, a ja kliknęłam po dacie, a nie nazwie dnia.
No więc wsiedli do pociągu w Gdańsku i po odjeździe okazało się, że miejsca są zajęte. I ta lebiega zamiast kupić bilet u konduktorki – wysiadła z dzieckiem w Tczewie. Ostatecznie po wielu kombinacjach dotyczących dostępnego pociągu, wieczorem wylądowali w Warszawie i kilka godzin czekali na pociąg do Częstochowy. Zajechali o 2 w nocy, a o 4 Marcin wstawał do pracy.
Do dzisiaj mi to wypominają xd Od tamtej pory mówię mu, że ma sobie kupować sam. Gdybym to była ja, to przy swojej nerwicy sprawdziłabym bilet milion razy i zorientowała się jak jest dużo wcześniej.
Jakbym czytał

Domek nr 10 (temat luźny)
: 10 cze 2026, 13:11
autor: Zygmunt-1
Ja kiedyś planowałem jechać pociągiem, ale obok dworca się rozmyśliłem i pojechałem autobusem.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 10 cze 2026, 13:12
autor: venomik
Życie pisze najbardziej fascynujące historie
Domek nr 10 (temat luźny)
: 10 cze 2026, 13:14
autor: Boromir
Jeszcze gdy chodziłem do podstawówki, to był tam taki Paweł...
Domek nr 10 (temat luźny)
: 10 cze 2026, 13:14
autor: futbolowa
cloner pisze: ↑10 cze 2026, 12:57
Jeśli mąż powiedział że "na 27", a Ty kliknełaś na 26 to wiadomo czyja wina Takie nieporozumienia się zdarzają niestety, dlatego gdy mam komuś coś kupić, załatwić, pójść po coś to zawsze mówię "napisz mi to na msg / sms".
Powiedział 27, więc kliknęłam 27, czyli poniedziałek

Ale sam nie spojrzał w kalendarz, więc niech spada

Co nie zmienia faktu, że wyrzuty sumienia miałam duże, zazwyczaj to ja ogarniam wszystko i nie miewam takich akcji na koncie. I w pełni popieram wysyłanie SMSów, żeby było zanotowane
E, proszę mnie nie obrażać.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 10 cze 2026, 13:15
autor: cloner
futbolowa pisze: ↑10 cze 2026, 13:14
Powiedział 27, więc kliknęłam 27, czyli poniedziałek Ale sam nie spojrzał w kalendarz, więc niech spada
Aaaa, czyli jego wina.

Domek nr 10 (temat luźny)
: 10 cze 2026, 13:17
autor: futbolowa
cloner pisze: ↑10 cze 2026, 13:15
futbolowa pisze: ↑10 cze 2026, 13:14
Powiedział 27, więc kliknęłam 27, czyli poniedziałek Ale sam nie spojrzał w kalendarz, więc niech spada
Aaaa, czyli jego wina.
No i proste, wiadomo

Ale mam współudział przez tę zmyłkę.
Trudno, życie, przynajmniej jest anegdota do opowiadania, tak to nie miałby się o co na mnie skrażyć

Domek nr 10 (temat luźny)
: 10 cze 2026, 13:18
autor: Rezus
Moja, już teraz, żona zamówiła miejscówkę na poprawiny w dzień naszego wesela

Na szczęście mieliśmy inne miejsce i koniec końców wyszło lepiej.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 10 cze 2026, 14:42
autor: Eyesmon
https://www.facebook.com/share/r/1JGehXDqsx/
Nie wiem czy to do zwały czy gdzie ale smiechlem

Domek nr 10 (temat luźny)
: 10 cze 2026, 15:39
autor: karollo89
Moją największą pomyłką podróżniczą było pomylenie lotniska Schonefeld z Tegel. Sam kupowałem bilet i nie wiem, jak mogło mi się tak popieprzyć. Obyło się bez konsekwencji, bo na ostatnią chwilę zdążyłem dojechać na drugie lotnisko.
Raz też zdarzyło mi się zgubić bilet podczas kontroli na bramkach w Hiszpanii, a były to czasy, gdy trzeba było mieć go fizycznie przy sobie. Jakoś udało się to wyjaśnić i przeszło to, co miałem na telefonie. Wcześniej był problem z dostaniem się na lotnisko, podwiozła mnie właścicielka mieszkania airbnb, dodatkowo lot mocno się opóźnił. Zaraz po starcie, słysząc krzyki i piski ludzi, gdy wydawało się, że samolot zaczyna spadać, przeklinałem się w duchu, że nie zauważyłem tak oczywistych znaków, żebym tego dnia nie wsiadał na jego pokład. Później przez cały lot zarzekałem się, że więcej nie skorzystam z tego środka transportu, ale szybko złamałem tę obietnicę.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 10 cze 2026, 18:22
autor: Zygmunt-1
Dorwałem ostatnie 3 butelki Kujawskiego z czosnkiem i bazylią oraz taki sam zestaw + pomidor. 5 zł za butelkę. Fajna sprawa, bo one są znakomite.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 10 cze 2026, 19:16
autor: 19B10
Zygmunt-1 pisze: ↑10 cze 2026, 18:22
Dorwałem ostatnie 3 butelki Kujawskiego z czosnkiem i bazylią oraz taki sam zestaw + pomidor. 5 zł za butelkę. Fajna sprawa, bo one są znakomite.
Brzmi ciekawie. Ale raczej nie do dostania w Łodzi.