Strona 12 z 14
: 06 maja 2006, 16:04
autor: -rianDo-
Ja zacząlem kibicować Barcelonie jakieś 6 lat temu kiedy to dostałem koszulkę "Rivaldo".. wtedy to drużyna z Kataloni była świetną drużyną ale nie zdobywała najcenniejszych trofeów.
Dziś jest inaczej to właśnie Barca rządzi w Europie a ja jestem jej fanem..nie dlatego iż gra tam Ronaldinho czy inne gwiazdy światowego formatu ale dlatego iż grają najpiękniejszy football w europie.. Będe z nimi na zawsze !!
Z polskich klubów nie mam faworyta, zespol z mojego miasta gra w okręgówce..
: 06 maja 2006, 16:29
autor: Kluchman
Ja kibicuję Realowi od kąd w ogóle zacząłem interesować się piłką nożną. To mój pierwszy i niewątpliwie ostatni klub, do którego żywię sympatię.
Dlaczego akurat klub z zagranicy, a nie z Polski? Powód jest prosty. Kiedy zacząłem na poważnie kibicować miałem siedem lat, teraz mam prawie siedemnaście. jako,że pochodzę z niewielkiej miejscowości, nie ma tu żadnego liczącego się klubu. Za to Liga Mistrzów w telewizji to trochę inna bajka. To ona przykuła moją uwagę i wywołała moje zafascynowanie futbolem. Jako, że nie grał tam żaden klub krajowy moją sympatię wzbudził Real Madryt.
Z polskich klubów lubię Pogoń Szczecin, jako że to drużyna z mojego województwa, ale nie utożsamiam się w żaden sposób z tym klubem.
: 06 maja 2006, 16:44
autor: Dombroś
Jeszcze się nie wypwoadałem w tym temacie
Ja swoją przygodę piłkarską zacząłem dzięki mojemu bratu

Jest on odemnie o 6 lat starszy toteż musiałem wytrzymać ten terror i oglądać mecze razem z nim [wtedy jeszcze piłka to było dla mnie wielkie G..]. Potem brat wziął mnie do zakładów bukmacherskich i patrzałem jak cigle btał na TVP i 820
Potem kiedy dostałem PSX dostałem także FIFe chyba 2000 i zacząłem grać Czerwonymi Diabłami.. Grałem nimi ciągle i nawet nie musiałem czytać ich nazwisk bo znałem je wtedy na pamieć
Potem za sprawą Rovaldo i Kliverta zaćżąłem lubić Barce
![Krzywy :]](./images/smilies/krzywy6am.gif)
Napoczątku nie wiedziałem jak "ten dziwny zespół" się nazywa bo brat już potem wybierał mi drużyne w Fifce jak mówiłem jaki zawodnik tam gra.. Aż w sklepie zobaczyłem koszulkę Kluiverta

Była rozmiaru XXL a ja miałem 11 lat ale i tak sobie ją kupiłem

Potem dostełem neta i moja wiedza o klubie i nie tylko się powiększałą

Teraz cykam w PRO i FMy a piłka to moja druga religia
Ja sądze że nie jestem gorszym kibicem Barcy niż ci Socios z Barcelony..Oni są w troszkę bardziej dogodnej sytuacji gdyż mają blisko a Camp Nou i moga sobie oglądać mecze kiedy im się podoba

: 06 maja 2006, 16:50
autor: Mentor
Dombroś pisze:Ja sądze że nie jestem gorszym kibicem Barcy niż ci Socios z Barcelony..Oni są w troszkę bardziej dogodnej sytuacji gdyż mają blisko a Camp Nou i moga sobie oglądać mecze kiedy im się podoba
Dombroś - i wszystko jasne.
: 06 maja 2006, 16:52
autor: Martinho
RealFan pisze:Kiedy zacząłem na poważnie kibicować miałem siedem lat,
W wieku 7 lat powaznie to mozna sie interesowac autkami-zabawkami a nie pilka nozna...
Ja kibicuje Bayernowi od przegranego finalu LM w 1999 roku bo bardzo podobala mi sie ich gra i w tej druzynie gral i gra moj idol wsrod bramkarzy - Kahn

: 06 maja 2006, 17:06
autor: Kluchman
Martinho pisze:W wieku 7 lat powaznie to mozna sie interesowac autkami-zabawkami a nie pilka nozna...
Autkami też

Możesz mi wierzyć lub nie, ale ten sport już wtedy mnie interesował. Owszem nie byłem jakimś "znawcą" bo i nie było takiej możliwości. Nie miałem przecież internetu, a i czytać jakoś super nie umiałem

Wtedy musiały mi wystarczać transmisje telewizyjne i to co ewentualnie udało mi się wyciągnąc od ojca poprzez pytanka

: 07 maja 2006, 12:18
autor: pablisso
RealFan pisze:[ Wtedy musiały mi wystarczać transmisje telewizyjne i to co ewentualnie udało mi się wyciągnąc od ojca poprzez pytanka

NIe tylko tobie

zawsze sie podsluchiwalo starszych gdy rozmawiali o futblou

A transmisje telewizyjne zawsze byly przezyciem, bo komentator zawsze cos nowego Ci powiedzial... Ja pamietam Mundial 1998, a w nim wyczyny Francuzow i Zidane'a... Wtedy tez gdy Zizu znalazl sie w Realu polubilem ten klub, ale od wyjscia Fify 2000 pokochalem The Blues

: 12 maja 2006, 21:43
autor: wianuch
A ja zaczołem kibicować Realowi naprawdę za sprawą Zinedine'a Zidane'a oczywiście, gdy strzelił pamiętną bramkę Bayerowi Leverkusen. To dla tego polubiłlem Real a teraz nie wyobrażam sobie Królewskich bez tego piłkarza

: 13 maja 2006, 11:42
autor: Wahini
Mi tam nie przeszkadza kibicowanie zagranicznemu klubowi czy reprezentacji.
Oczywiście polski klub na pierwszym miejscu, choćby to był ŁKS

, ale jak gra Barca z innym zagranicznym klubem to nic nie szkodzi na przeszkodzie

: 13 maja 2006, 12:14
autor: Michalson
No a ja od 5 lat kibicuję tylko Bayerowi 04 Leverkusen

: 13 maja 2006, 12:22
autor: Berik
Michalson pisze:No a ja od 5 lat kibicuję tylko Bayerowi 04 Leverkusen Łypiący
Final Ligi Mistrzow sezonu 2001/2002

: 13 maja 2006, 12:38
autor: Mentor
Berik pisze:Final Ligi Mistrzow sezonu 2001/2002
I co w tym złego, że zaczął kibicować od kiedy Bayer zaszedł do finału

: 13 maja 2006, 15:22
autor: Michalson
Konkretnie od ćwierćfinału LM 01/02

co w tym złego? teraz większość tzw. Fanów Bayeru to fani Krzynówka... i jakoś nikt się ich nie czepia. Byłem z Bayerem na dobre i na złe (15 miejce w lidze 02/03 )
: 13 maja 2006, 16:10
autor: Berik
Niggaz pisze:I co w tym złego, że zaczął kibicować od kiedy Bayer zaszedł do finału
Ostatnio jest duzo osob, ktore kibicuje druzynom, ktore osiagaja sukcesy. 2/3 malolatow w moim miescie nosi koszulki Ronaldinho

Jasne moze Michalson jest z nimi od dawna, a nie od pechowo przegranego finalu. Moze ja tez jestem przewrazliwiony. Jak widze ronaldinhow chodzacych po miescie to mi sie niedobrze robi

: 13 maja 2006, 17:39
autor: Mentor
Berik
To powiedz mi w jaki sposób daną drużyną może się zainteresować dzieciak? Dajmy na to, że dany koleś ma 12 lat. Wbija na kompa i wertuje historie drużyn a potem wybiera sobie jedną i jej kibicuje? To chyba nie jest tak. Musi być jakiś bodziec, który pobudzi nas do kibicowania. Sukcesy są najlepszymi bodźcami i to, że ktoś od nich zaczyna swoją przygodę z klubem jest normalne. Ważne jest co z nim będzie dalej.
Nie mam też nic do dzieciaków, którzy zaczynają kibicować Barcelonie przez Ronaldinho. Niektórzy tutaj wyraźnie wpadają w paranoję. Nie wiem dlaczego nowi kibice mają być pechowcami z tego względu, że akurat mamy Dinho w drużynie. Pechowcami z tego względu, że każdy kto zacznie kibicować Barcelonie w bierzącym okresie zostanie zakwalifikowany jako fan Ronaldinho itd. Paranoja. Jestem przekonany, że przynajmniej część z nich będzie za kilka lat normalnymi kibicami Barcelony. Od czegoś trzeba zacząć.
Pamiętajmy, że w młodym wieku nieco inaczej patrzymy na różne sprawy.
[EDIT]
Zapomniałbym. Ja jestem podobny do tych nowych kibiców. Zacząłem kibicować Barcelonie bo mieliśmy Kluiverta. Powinienem się wstydzić
