AC Milan (zbiorczy)(cz.2)
- myhalek_acm
- Kapitan

- Posty: 3197
- Rejestracja: 21 maja 2006, 13:16
- Reputacja: 102
- Lokalizacja: B-stok
Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)
Jezeli nasza podstawowa jedenastka będzie wyglądała w następujący sposob to będe zadowolony z tego mercato :
Abbiati
Abate - Nesta(Mexes) - Thiago S - Taiwo
Van Bommel
Boateng - Aquilani
Cassano
Pato - Ibrahimovic
Abbiati
Abate - Nesta(Mexes) - Thiago S - Taiwo
Van Bommel
Boateng - Aquilani
Cassano
Pato - Ibrahimovic
Noi del Milan siamo qua e per voi non c'e pieta 
- MazurXIII
- Laureat Złotej Piłki

- Posty: 9945
- Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
- Reputacja: 1372
- Kibicuję: AC Milan
Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)
Mr X - Aquilani
mistrz Berlu - Nocerino
Galliani mission acomplished - bój się Barcelono!
mistrz Berlu - Nocerino
Galliani mission acomplished - bój się Barcelono!

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)
Mercato skończone, więc pora na małe podsumowanie na gorąco.
Trzeba wziąć pod uwagę, że na ocenę musi wpłynąć to co obiecali nam działacze. W maju Berlusconi ogłosił, że sprowadzi wielkiego pomocnika do Milanu. Całe wakacje wtórował mu w tym Allegri oraz Baśka. Jedynie Galliani próbował tonować nastroje, ale już chyba było za późno. Padła jasna deklaracja od Berlusconiego przed kamerami po zdobyciu mistrzostwa, więc oczekiwania musiały być takie jak były.
Zaczęliśmy od sprowadzenia dwóch obrońców, którzy powinni wzmocnić znacząco najlepszą formacje defensywną tamtego sezonu w Serie A. Można powiedzieć, że wreszcie mamy dobrego, naturalnego i niestarego lewego obrońce w postaci Taiwo. Mexes zapewni nam spokój na środku obrony i alternatywę dla Nesty. Dzięki niemu będziemy mniej oglądać na tej pozycji Bonerę oraz w ogóle Oddo, którego de facto nie ma już w Milanie.
Następnie przyszła pora na zaskakujący zakup w postaci jeszcze 18-letniego El Shaarawy'ego. O nim trudno cokolwiek powiedzieć. We Włoszech wszyscy mówi, że wielki talent. Ponoć wywarł spore wrażenie na Allegrim jak i na sztabie szkoleniowym. Wczoraj Genoa chciała go wziąć na wypożyczenie, ale Łysy odmówił a mamy w kadrze Cassano, Robinho czy Pato, więc chłopak może już w tym sezonie coś pokazać.
Teraz pora na zapowiadanego pomocnika i tu mamy największe rozczarowywanie w postaci Alberto Aquilaniego. Więcej niż Pirlo z zeszłego sezonu powinien nam dać, ale wysoko poprzeczki nie ma postawionej. To nie jest to czego kibice oczekiwali zwłaszcza po obietnicach napływających z góry.
Kontuzja Flaminiego zmusiła nas do poszukiwania pomocnika i wybór padł na Nocerino (Zakładam, że jest nasz. Mam nadzieję, że już nic złego się nie wydarzy). Odkąd trafił do Palermo znacznie się poprawił (W tamtym sezonie 4 bramki, 4 asysty - jak na środkowego pomocnika dobry wynik), wywalczył miejsce w kadrze Włoch (5 występów pod wodzą Prandelliego). W idealnym wieku do gry na poziomie, tani i nie będzie zapewne sporo pobierał kasy z tytułu wynagrodzenia. Może były lepsze opcje (Nie wiadomo dlaczego upadł temat Diarry. Pojawiły się informacje, ze Mou nie chciał nam go oddać), ale jestem zadowolony z tego ruchu. Liczyłem, że trafi do nas za rok z wolnego transferu, ale jest raczej już.
Suma sumarum gdyby nie było deklaracji zarządu o mercato godnym Ligi Mistrzów to byłbym zadowolony. Tam gdzie byliśmy najsłabsi w tamtym sezonie są wzmocnienia. A tak jestem rozczarowany i czuję się oszukany przez zarząd i jestem zdenerwowany, że tak bardzo zawiedli swoich fanów. Nie będę wystawiał żadnej noty, bo boisko osądzi jak przepracowaliśmy rynek transferowy.
Przejdźmy do sytuacji w lidze i w Europie.
We Włoszech pozostajemy głównym faworytem do zwycięstwa, ale będzie ciężej niż rok temu. Trzeba od początku grać na takim poziomie jak na wiosnę i wystrzegać się błędów. Inter powinien być silniejszy rok temu, ale odejście Eto'o zapewne nieraz odczują. Zobaczymy jak Napoli pogodzi grę w LM i w Serie A. Wzmocnili się, ale mogą nie wytrzymać takiego natłoku meczów. Juve i Roma to niewiadoma. Mogą wypalić, ale nie muszą.
W Europie jest gorzej. Zamiast zmniejszyć dystans do czołówki to ta nam jeszcze odskoczyła. Real, Barca, United i Chelsea się poważnie wzmocnili a Bayern też będzie silniejszy niż przed rokiem. Zobaczymy jak będzie, ale fajerwerków nie oczekuje. Galliani mówił, że oczekuje lepszego wyniku niż w ostatnich latach i myślę, ze jest to do osiągnięcia.
Idąc głosem kampanii - Milaniści zasługują na więcej a brak "Pana X" to wina...Tu sami sobie dopiszcie.
Mam nadzieję, że już nigdy nie będę widział w żadnego "Pana X" jako potencjalnego gracza Milanu. Dość tych głupot i nareszcie koniec tej farsy!!
EDIT - Lega już zatwierdziła transfer Nocerino a 26 sierpnia przybył do nas...Roberto Aquilani
Trzeba wziąć pod uwagę, że na ocenę musi wpłynąć to co obiecali nam działacze. W maju Berlusconi ogłosił, że sprowadzi wielkiego pomocnika do Milanu. Całe wakacje wtórował mu w tym Allegri oraz Baśka. Jedynie Galliani próbował tonować nastroje, ale już chyba było za późno. Padła jasna deklaracja od Berlusconiego przed kamerami po zdobyciu mistrzostwa, więc oczekiwania musiały być takie jak były.
Zaczęliśmy od sprowadzenia dwóch obrońców, którzy powinni wzmocnić znacząco najlepszą formacje defensywną tamtego sezonu w Serie A. Można powiedzieć, że wreszcie mamy dobrego, naturalnego i niestarego lewego obrońce w postaci Taiwo. Mexes zapewni nam spokój na środku obrony i alternatywę dla Nesty. Dzięki niemu będziemy mniej oglądać na tej pozycji Bonerę oraz w ogóle Oddo, którego de facto nie ma już w Milanie.
Następnie przyszła pora na zaskakujący zakup w postaci jeszcze 18-letniego El Shaarawy'ego. O nim trudno cokolwiek powiedzieć. We Włoszech wszyscy mówi, że wielki talent. Ponoć wywarł spore wrażenie na Allegrim jak i na sztabie szkoleniowym. Wczoraj Genoa chciała go wziąć na wypożyczenie, ale Łysy odmówił a mamy w kadrze Cassano, Robinho czy Pato, więc chłopak może już w tym sezonie coś pokazać.
Teraz pora na zapowiadanego pomocnika i tu mamy największe rozczarowywanie w postaci Alberto Aquilaniego. Więcej niż Pirlo z zeszłego sezonu powinien nam dać, ale wysoko poprzeczki nie ma postawionej. To nie jest to czego kibice oczekiwali zwłaszcza po obietnicach napływających z góry.
Kontuzja Flaminiego zmusiła nas do poszukiwania pomocnika i wybór padł na Nocerino (Zakładam, że jest nasz. Mam nadzieję, że już nic złego się nie wydarzy). Odkąd trafił do Palermo znacznie się poprawił (W tamtym sezonie 4 bramki, 4 asysty - jak na środkowego pomocnika dobry wynik), wywalczył miejsce w kadrze Włoch (5 występów pod wodzą Prandelliego). W idealnym wieku do gry na poziomie, tani i nie będzie zapewne sporo pobierał kasy z tytułu wynagrodzenia. Może były lepsze opcje (Nie wiadomo dlaczego upadł temat Diarry. Pojawiły się informacje, ze Mou nie chciał nam go oddać), ale jestem zadowolony z tego ruchu. Liczyłem, że trafi do nas za rok z wolnego transferu, ale jest raczej już.
Suma sumarum gdyby nie było deklaracji zarządu o mercato godnym Ligi Mistrzów to byłbym zadowolony. Tam gdzie byliśmy najsłabsi w tamtym sezonie są wzmocnienia. A tak jestem rozczarowany i czuję się oszukany przez zarząd i jestem zdenerwowany, że tak bardzo zawiedli swoich fanów. Nie będę wystawiał żadnej noty, bo boisko osądzi jak przepracowaliśmy rynek transferowy.
Przejdźmy do sytuacji w lidze i w Europie.
We Włoszech pozostajemy głównym faworytem do zwycięstwa, ale będzie ciężej niż rok temu. Trzeba od początku grać na takim poziomie jak na wiosnę i wystrzegać się błędów. Inter powinien być silniejszy rok temu, ale odejście Eto'o zapewne nieraz odczują. Zobaczymy jak Napoli pogodzi grę w LM i w Serie A. Wzmocnili się, ale mogą nie wytrzymać takiego natłoku meczów. Juve i Roma to niewiadoma. Mogą wypalić, ale nie muszą.
W Europie jest gorzej. Zamiast zmniejszyć dystans do czołówki to ta nam jeszcze odskoczyła. Real, Barca, United i Chelsea się poważnie wzmocnili a Bayern też będzie silniejszy niż przed rokiem. Zobaczymy jak będzie, ale fajerwerków nie oczekuje. Galliani mówił, że oczekuje lepszego wyniku niż w ostatnich latach i myślę, ze jest to do osiągnięcia.
Idąc głosem kampanii - Milaniści zasługują na więcej a brak "Pana X" to wina...Tu sami sobie dopiszcie.
Mam nadzieję, że już nigdy nie będę widział w żadnego "Pana X" jako potencjalnego gracza Milanu. Dość tych głupot i nareszcie koniec tej farsy!!
EDIT - Lega już zatwierdziła transfer Nocerino a 26 sierpnia przybył do nas...Roberto Aquilani
- MazurXIII
- Laureat Złotej Piłki

- Posty: 9945
- Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
- Reputacja: 1372
- Kibicuję: AC Milan
Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)
Mete - do klubów,które nam znacznie odskoczyły należy zaliczyć także City.Początek sezonu pokazuje,że są silniejsi od np. zeszłorocznego Arsenalu.
Barca,MU,City,Chelsea,Bayern i niedocenione trochę Porto - trafiając na którąś z tych drużyn w 1/8 LM raczej pożegnamy się z rozgrywkami.Z resztą spokojnie możemy walczyć z pozycji faworyta,czyli jesteśmy gdzieś 8-ym klubem w Europie (z 2 teamy na pewno pominąłem/wyskoczą z formą).Problem w tym,że Inter rok temu był pierwszy,a boisko wszytko brutalnie zweryfikowało
Barca,MU,City,Chelsea,Bayern i niedocenione trochę Porto - trafiając na którąś z tych drużyn w 1/8 LM raczej pożegnamy się z rozgrywkami.Z resztą spokojnie możemy walczyć z pozycji faworyta,czyli jesteśmy gdzieś 8-ym klubem w Europie (z 2 teamy na pewno pominąłem/wyskoczą z formą).Problem w tym,że Inter rok temu był pierwszy,a boisko wszytko brutalnie zweryfikowało
Ostatnio zmieniony 31 sie 2011, 19:52 przez MazurXIII, łącznie zmieniany 1 raz.

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)
A Real Wam nie odskoczył?
Nocerino to zupełnie inny piłkarz teraz. Za czasów gry w Juve miał ambicję i warunki fizyczne, ale brakowało mu umiejętności. Pożegnano go bez żalu. Teraz poprawił swoją grę, dojrzał. IMO dobry transfer.
E: Nie widziałem postu mete, a Mazur wymienil Bayern a nie Real, trochę mnie zdziwiło
Nocerino to zupełnie inny piłkarz teraz. Za czasów gry w Juve miał ambicję i warunki fizyczne, ale brakowało mu umiejętności. Pożegnano go bez żalu. Teraz poprawił swoją grę, dojrzał. IMO dobry transfer.
E: Nie widziałem postu mete, a Mazur wymienil Bayern a nie Real, trochę mnie zdziwiło
Ostatnio zmieniony 31 sie 2011, 20:20 przez Boromir, łącznie zmieniany 1 raz.

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)
Wiedziałem, że o kimś zapomniałem. No jasne City kadrowo jest bardzo dobre. Zobaczymy jak będzie. Pamiętajmy, że ich trenerem jest Mancini i to będzie ich debiut w Lidze Mistrzów.
Boromir przecież pisałem o Realu.
Boromir przecież pisałem o Realu.
- MazurXIII
- Laureat Złotej Piłki

- Posty: 9945
- Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
- Reputacja: 1372
- Kibicuję: AC Milan
Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)
patrz nawias po edycie - zostawiłem sobie 2 drużyny jako margines błędu 
Nocerino jako następca Gattuso - lepszego Włocha na tę pozycję (b2b) ciężko znaleźć.
Ponoć Montolivo już dogadany i albo w zimie za 3 mln €,albo w lecie za free.
Nocerino jako następca Gattuso - lepszego Włocha na tę pozycję (b2b) ciężko znaleźć.
Ponoć Montolivo już dogadany i albo w zimie za 3 mln €,albo w lecie za free.

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)
Marchisio i De Rossi - innej opcji nie widzę. A jak Antonio będzie grał tak jak rok temu to będzie poważnym kandydatem nie do roli zmiennika a do pierwszego składu.Nocerino jako następca Gattuso - lepszego Włocha na tę pozycję (b2b) ciężko znaleźć.
Już kilka dni temu wyszła taka plotka. Dla mnie dobry ruch jeżeli to prawda. Kurdę dopiero się skończyło mercato letnie, które rozczarowało a tu już plotki na przyszły rok...Ponoć Montolivo już dogadany i albo w zimie za 3 mln €,albo w lecie za free.
- MazurXIII
- Laureat Złotej Piłki

- Posty: 9945
- Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
- Reputacja: 1372
- Kibicuję: AC Milan
Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)
Czy Marchisio>Nocerino to się przekonamy w nadchodzącym sezonie,De Rossi natomiast...niech ci będzie 

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)
Nocerino jest dobry w odbiorze, za to kiepski w ofensywie. Za to Marchisio umie i to i to, z tym, że w defensywie jest raczej przeciętny i na pewno słabszy od Antonio. Jednak moim zdaniem lepszym piłkarzem całościowo jest Claudio, ale po dyskusji Gattuso vs Diarra nie jestem w stanie stwierdzić, która opcja byłaby dla was lepsza.

-
Wilmore
- Laureat Złotej Piłki

- Posty: 8191
- Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
- Reputacja: 108
- Lokalizacja: Niepołomice
Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)
Na początek przyznam, że oglądając od rana doniesienia transferowe w pewnym momencie straciłem nadzieję na pomocnika i spodziewałem się jakiegoś królika z kapelusza w ataku. Na szczęście Galliani mnie pozytywnie zaskoczył.
Przy transferze Aquilaniego pisałem, że ten ruch ocenię przez pryzmat końcówki mercato i kolejnych ruchów. To spłycenie problemu, bo wypalić mógłby znienacka Boateng na jednej z dwóch pozycji w pomocy, ale jeszcze parę tygodni temu spodziewałem się albo zyskania konkurencji w pomocy transferem Montolivo, albo jakiegoś bardzo dobrego gracza klasę wyższego od Aquilaniego.
Mam, jak zwykle, mieszane uczucia. Mercato jak na Milan 2008 czy 2009 byłoby super. Niewiele wydanych pieniędzy, ściągnięci gracze, którzy mają coś do udowodnienia. Milan z ambicjami na pewno mógłby sobie pozwolić na Mexesa czy Taiwo za darmo (inna rzecz, jaka by była konkurencja), na ściągnięcie Aquilaniego na zakręcie kariery czy utalentowanego młokosa.
Natomiast po tytule mistrzowskim spodziewałem się bardzo wiele. Po karze nałożonej na Berlusconiego spodziewałem się wiele, a dostałem... Akceptowalne minimum.
Na pewno nowy sezon zaczniemy mocniejsi, niż rok temu. Po raz pierwszy od lat uzyskaliśmy lewego obrońcę, wymieniliśmy Pirlo, po którym nie mogliśmy się już niczego spodziewać, na Aquilaniego, na którym ciąży presja, ale nie przez wzgląd na Pirlo - po zeszłym roku musiałby naprawdę bardzo niewiele pokazać, by okazać się być gorszym. Zabezpieczyliśmy się na przyszłość Nocerino dodając do Boatenga kolejnego pomocnika, którego możemy być w przyszłym sezonie pewnym. Mexes po urazie jest zagadką, ale wchodzi do zespołu w idealnym momencie - zero presji, w razie czego wyręczy go Yepes lub Nesta, on może spokojnie dojść do pełnej formy i ma całe lata na dołożenie cegiełki do historii Milanu. Zakończyliśmy najbardziej palące transakcje z Genoą (wpakowaliśmy się w kolejne, ale jednak oceniam to na plus) i - w mojej opinii - świetnie rozwiązaliśmy kwestię wypuszczenia młodzików w świat.
To jest na plus.
Na minus na pewno to, że nie dokonaliśmy żadnego transferu, który pozwoliłby nam teraz myśleć o dobrych wynikach z Barceloną. Mogą się zdarzyć cuda, ale nie ma mowy o tym, by w kalkulacjach chłodnych widzieć szanse na pozytywny bilans z nimi. Miał być wielki gracz, jest wielka wpadka. Nic by się nie stało, gdyby nie fakt, że za rok będą wymagane wielkie rewolucje na środku pola i może najzwyczajniej w świecie zabraknąć kasy na Hamsika czy innego gracza tej klasy. Tu jednak naiwnie wierzę w to, że co najmniej jeden napastnik z ambicjami na pierwszy skład (Constant i/lub Ganso) dołączy do nas w zimie. Ktoś musi, mamy wolne miejsce dla gracza spoza UE i nie mamy prawa z tego nie skorzystać.
No i tu znów może być niespodzianka - za pół roku może się okazać, że Ganso wypali i to okienko wtedy będzie świetne. Tak naprawdę potrzebowaliśmy wielkiego gracza, który pozwoli nam w przyszłym sezonie wznieść pomoc na wyższy poziom. Taki gracz ma dołączyć do nas w przeciągu sezonu i w gruncie rzeczy nie będzie katastrofy, jeśli dołączy do nas w styczniu - z grupy nie mamy prawa odpaść, w lidze nie mamy prawa zaliczyć falstart, nawet mimo ciężkiego początku.
Na minus też oceniam to, że nie pozbyliśmy się Bonery i Emanuelsona. Dla żadnego z nich nie widzę przyszłości w klubie, o ile dla Bonery mogło nie być zastępców (najpiękniej by było go zastąpić wchodzącym do ekipy juniorem, ale Albertazziego chyba już możemy skreślić, a reszta jest młodziutka), o tyle Emanuelson to jakieś nieporozumienie. Nie ma dla niego miejsca na boisku, nie ma na ławce, fajnie, że nie narzeka i nie zarabia wiele, ale szkoda marnować takiego gracza, po co mu psuć karierę.
No i właśnie, liga. Pojawiły się głosy, że my i Napoli mamy za sobą najlepsze polowanie - bzdura. Moim zdaniem, mimo niespełnionych komicznych obietnic, najlepiej poradził sobie Juventus przygotowując rewolucję ciekawą. Pal sześć system taktyczny, względem którego jestem pesymistą, ale... Przyjemnie patrzyć na słabnący Inter i rosnący w siłę Juventus. Wraca normalność.
W lidze widzę dwóch pewniaków do LM, a w tym sezonie mamy przecież tylko trzy miejsca, a więc Napoli i Milan, dalej trzy ekipy, które będą walczyć o baraże. I mam nadzieję, że raczej zaskoczy pozytywnie mnie jedna z tych trzech ekip, niż Napoli mnie rozczaruje.
ManU, Real, Barcelona, Chelsea, City - dla mnie te ekipy są absolutnie poza naszym zasięgiem. Z Bayernem możemy powalczyć jak równy z równym, tym bardziej po ewentualnym transferze dobrego rozgrywającego w styczniu, a z pierwszego koszyka nie widzę powodu do obaw przed Arsenalem i Porto. Pewnie, w składzie na Tottenham z Silvą na środku pomocy i Antoninim w pierwszym składzie nie mielibyśmy czego szukać nawet w starciu z ekipami z 3 koszyka, ale bądźmy poważni - przez odnalezienie systemu dla tej ekipy i wkomponowanie w skład nowych graczy jesteśmy o wiele mocniejsi, niż rok temu.

A, porównania Marchisio do Nocerino nie rozumiem. Bardzo sobie cenię to, że Nocerino jest u nas, ale Marchisio to gracz jednak od niego lepszy.
Przy transferze Aquilaniego pisałem, że ten ruch ocenię przez pryzmat końcówki mercato i kolejnych ruchów. To spłycenie problemu, bo wypalić mógłby znienacka Boateng na jednej z dwóch pozycji w pomocy, ale jeszcze parę tygodni temu spodziewałem się albo zyskania konkurencji w pomocy transferem Montolivo, albo jakiegoś bardzo dobrego gracza klasę wyższego od Aquilaniego.
Mam, jak zwykle, mieszane uczucia. Mercato jak na Milan 2008 czy 2009 byłoby super. Niewiele wydanych pieniędzy, ściągnięci gracze, którzy mają coś do udowodnienia. Milan z ambicjami na pewno mógłby sobie pozwolić na Mexesa czy Taiwo za darmo (inna rzecz, jaka by była konkurencja), na ściągnięcie Aquilaniego na zakręcie kariery czy utalentowanego młokosa.
Natomiast po tytule mistrzowskim spodziewałem się bardzo wiele. Po karze nałożonej na Berlusconiego spodziewałem się wiele, a dostałem... Akceptowalne minimum.
Na pewno nowy sezon zaczniemy mocniejsi, niż rok temu. Po raz pierwszy od lat uzyskaliśmy lewego obrońcę, wymieniliśmy Pirlo, po którym nie mogliśmy się już niczego spodziewać, na Aquilaniego, na którym ciąży presja, ale nie przez wzgląd na Pirlo - po zeszłym roku musiałby naprawdę bardzo niewiele pokazać, by okazać się być gorszym. Zabezpieczyliśmy się na przyszłość Nocerino dodając do Boatenga kolejnego pomocnika, którego możemy być w przyszłym sezonie pewnym. Mexes po urazie jest zagadką, ale wchodzi do zespołu w idealnym momencie - zero presji, w razie czego wyręczy go Yepes lub Nesta, on może spokojnie dojść do pełnej formy i ma całe lata na dołożenie cegiełki do historii Milanu. Zakończyliśmy najbardziej palące transakcje z Genoą (wpakowaliśmy się w kolejne, ale jednak oceniam to na plus) i - w mojej opinii - świetnie rozwiązaliśmy kwestię wypuszczenia młodzików w świat.
To jest na plus.
Na minus na pewno to, że nie dokonaliśmy żadnego transferu, który pozwoliłby nam teraz myśleć o dobrych wynikach z Barceloną. Mogą się zdarzyć cuda, ale nie ma mowy o tym, by w kalkulacjach chłodnych widzieć szanse na pozytywny bilans z nimi. Miał być wielki gracz, jest wielka wpadka. Nic by się nie stało, gdyby nie fakt, że za rok będą wymagane wielkie rewolucje na środku pola i może najzwyczajniej w świecie zabraknąć kasy na Hamsika czy innego gracza tej klasy. Tu jednak naiwnie wierzę w to, że co najmniej jeden napastnik z ambicjami na pierwszy skład (Constant i/lub Ganso) dołączy do nas w zimie. Ktoś musi, mamy wolne miejsce dla gracza spoza UE i nie mamy prawa z tego nie skorzystać.
No i tu znów może być niespodzianka - za pół roku może się okazać, że Ganso wypali i to okienko wtedy będzie świetne. Tak naprawdę potrzebowaliśmy wielkiego gracza, który pozwoli nam w przyszłym sezonie wznieść pomoc na wyższy poziom. Taki gracz ma dołączyć do nas w przeciągu sezonu i w gruncie rzeczy nie będzie katastrofy, jeśli dołączy do nas w styczniu - z grupy nie mamy prawa odpaść, w lidze nie mamy prawa zaliczyć falstart, nawet mimo ciężkiego początku.
Na minus też oceniam to, że nie pozbyliśmy się Bonery i Emanuelsona. Dla żadnego z nich nie widzę przyszłości w klubie, o ile dla Bonery mogło nie być zastępców (najpiękniej by było go zastąpić wchodzącym do ekipy juniorem, ale Albertazziego chyba już możemy skreślić, a reszta jest młodziutka), o tyle Emanuelson to jakieś nieporozumienie. Nie ma dla niego miejsca na boisku, nie ma na ławce, fajnie, że nie narzeka i nie zarabia wiele, ale szkoda marnować takiego gracza, po co mu psuć karierę.
No i właśnie, liga. Pojawiły się głosy, że my i Napoli mamy za sobą najlepsze polowanie - bzdura. Moim zdaniem, mimo niespełnionych komicznych obietnic, najlepiej poradził sobie Juventus przygotowując rewolucję ciekawą. Pal sześć system taktyczny, względem którego jestem pesymistą, ale... Przyjemnie patrzyć na słabnący Inter i rosnący w siłę Juventus. Wraca normalność.
Bardzo Diarrę cenię, ale wysoko cenię też Nocerino. Ze względu na wymagane we Włoszech cechy indywidualne wydaje mi się, że wylądowaliśmy z równie dobrą opcją na koniec. Nocerino to jedyna opcja realna, jaka przychodzi mi do głowy, a która spowodowała, że na koniec mercato nie musimy żałować braku Diarry.W idealnym wieku do gry na poziomie, tani i nie będzie zapewne sporo pobierał kasy z tytułu wynagrodzenia. Może były lepsze opcje (Nie wiadomo dlaczego upadł temat Diarry. Pojawiły się informacje, ze Mou nie chciał nam go oddać), ale jestem zadowolony z tego ruchu.
Ja się z tym nie zgodzę. Moim zdaniem Inter osłabił się na tyle znacznie, że raczej równa do walki o LM niż wzmacnia się do walki o tytuł. Jestem bardzo negatywnie zaskoczony ich okienkiem i mówiąc szczerze po tym, jak genialnego Eto'o zastąpili Zarate (nie rozumiem optymizmu spowodowanego tym transferem, Forlan ma olbrzymie możliwości, a Argentyńczyk...) nie byłbym zaskoczony, gdyby zakończyli sezon w LE.We Włoszech pozostajemy głównym faworytem do zwycięstwa, ale będzie ciężej niż rok temu. Trzeba od początku grać na takim poziomie jak na wiosnę i wystrzegać się błędów. Inter powinien być silniejszy rok temu, ale odejście Eto'o zapewne nieraz odczują. Zobaczymy jak Napoli pogodzi grę w LM i w Serie A. Wzmocnili się, ale mogą nie wytrzymać takiego natłoku meczów. Juve i Roma to niewiadoma. Mogą wypalić, ale nie muszą.
W lidze widzę dwóch pewniaków do LM, a w tym sezonie mamy przecież tylko trzy miejsca, a więc Napoli i Milan, dalej trzy ekipy, które będą walczyć o baraże. I mam nadzieję, że raczej zaskoczy pozytywnie mnie jedna z tych trzech ekip, niż Napoli mnie rozczaruje.
Takiego łatwego rywala jak rok temu nie przewiduję, ale jak pisałem - jesteśmy mocniejsi przede wszystkim nastawieniem na walkę w LM, a po drugie graczami ściągniętymi w 2011 roku.Galliani mówił, że oczekuje lepszego wyniku niż w ostatnich latach i myślę, ze jest to do osiągnięcia.
ManU, Real, Barcelona, Chelsea, City - dla mnie te ekipy są absolutnie poza naszym zasięgiem. Z Bayernem możemy powalczyć jak równy z równym, tym bardziej po ewentualnym transferze dobrego rozgrywającego w styczniu, a z pierwszego koszyka nie widzę powodu do obaw przed Arsenalem i Porto. Pewnie, w składzie na Tottenham z Silvą na środku pomocy i Antoninim w pierwszym składzie nie mielibyśmy czego szukać nawet w starciu z ekipami z 3 koszyka, ale bądźmy poważni - przez odnalezienie systemu dla tej ekipy i wkomponowanie w skład nowych graczy jesteśmy o wiele mocniejsi, niż rok temu.
Raczej "Polscy kibice Milanu zasługują na więcej" - temat na jutrzejszą konferencję prasową.Idąc głosem kampanii - Milaniści zasługują na więcej a brak "Pana X" to wina...
A, porównania Marchisio do Nocerino nie rozumiem. Bardzo sobie cenię to, że Nocerino jest u nas, ale Marchisio to gracz jednak od niego lepszy.
Mądrości nie można przekazać. Wiedza, którą próbuje przekazywać mędrzec, brzmi zawsze jak głupota.
Hermann Hesse
Hermann Hesse
Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)
Czynnikiem motywującym Berlusconiego do poczynienia znacznych nakładów finansowych mia być wyrok sadu orzekający wysoką karę ? Wyjaśnij łaskawie swoje rozumowaniePo karze nałożonej na Berlusconiego spodziewałem się wiele, a dostałem... Akceptowalne minimum.
W końcu ma tylko 30 lati ma całe lata na dołożenie cegiełki do historii Milanu.
- piotrcies
- Michael Carrick's Red Army

- Posty: 47566
- Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
- Reputacja: 8359
- Lokalizacja: Wrocław
Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)
Chyba chodzi o to, że fani Milanu spodziewali się większej kary, więc trochę kasy przyoszczędził Silvio. Tak mi się przynajmniej wydaje.MarcinW pisze:Czynnikiem motywującym Berlusconiego do poczynienia znacznych nakładów finansowych mia być wyrok sadu orzekający wysoką karę ? Wyjaśnij łaskawie swoje rozumowanie![]()
Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)
nie.

Swoją drogą nie wiem czemu Milan się nie postarał o Hargo. Tym razem bez ironii, mogli mu dać kontrakt grasz zarabiasz i chłopak by na to przystał. Kiedyś to był top światowy jeśli chodzi o DM bądź box to boxów, przydałby się chyba bardzo wobec waszej sytuacji, o ile by wrócił do formy. Zero ryzyka, a korzyści przy optymistycznej wersji ogromne.
Trzeba czytać całość, a nie nowe zdanie. Przed karą spodziewał się BARDZO wiele(cr7+cesc) po karze obniżył swoje wymagania czyli wiele(cesc), a dostał akceptowalne minimum(aquiliani+nocerino).Natomiast po tytule mistrzowskim spodziewałem się bardzo wiele. Po karze nałożonej na Berlusconiego spodziewałem się wiele, a dostałem... Akceptowalne minimum.
Swoją drogą nie wiem czemu Milan się nie postarał o Hargo. Tym razem bez ironii, mogli mu dać kontrakt grasz zarabiasz i chłopak by na to przystał. Kiedyś to był top światowy jeśli chodzi o DM bądź box to boxów, przydałby się chyba bardzo wobec waszej sytuacji, o ile by wrócił do formy. Zero ryzyka, a korzyści przy optymistycznej wersji ogromne.

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)
W stosunku do kary orzeczonej w pierwszej instancji faktycznie jest ona mniejsza - nie mogła być wyższa, bowiem przedstawiciele procesowi spółki Cir nie wnieśli apelacji - ale mimo wszystko bardzo wysoka. Sam swego czasu twierdziłem, że Berlusconi musiał liczyć się z tym, że zapłaci nie mniej niż 500 mln euro w momencie kiedy składał deklaracje w myśl, których drużyna zostanie wzmocniona zawodnikiem topowym. Kłopot polega na tym, że to nie działa w ten sposób, zaś osoba pozwana postrzega wszystko przez pryzmat swojego najdalej idącego interesu (czyt. jeszcze znaczniejsze zmniejszenia kary lub zwolnienie z obowiązku jej realizacji). Tym bardziej jeśli chodzi o osobę premiera, który jest organem konstytucyjnym powołującym we Włoszech sędziów SNChyba chodzi o to, że fani Milanu spodziewali się większej kary, więc trochę kasy przyoszczędził Silvio




