Strona 120 z 462
Re: ---> Rap <---
: 14 cze 2009, 16:34
autor: Etus2
koleś co kupił mówił że słaba jakość jak puścił na wieży to się zawiódł . Pezeta nie słucham , nie interesują mnie love songi LP

Re: ---> Rap <---
: 14 cze 2009, 17:21
autor: Mentor
Cris7 pisze:Ja wciąż nie dostałem płyty

Ja podobnie. Posłałem im maila, ale nie raczą odpisać.
Re: ---> Rap <---
: 14 cze 2009, 18:08
autor: kulekfcb
ja napisałem 5 i nic
Re: ---> Rap <---
: 14 cze 2009, 18:30
autor: Hanni
Nie ma czego żałować. Najgorsza płyta Pezeta w historii

Re: ---> Rap <---
: 14 cze 2009, 22:14
autor: kulekfcb
to fakt, ale na półce chce mieć
Re: ---> Rap <---
: 14 cze 2009, 22:54
autor: cloner
A mnie się album Pezeta spodobał. Dziś w czasie pisania pracy, słuchałem na okrągło przez dobrych kilka godzin. Dobre teksty, z niezłym podkładem. Może i rewelacji nie ma, bo tracków niewiele, dużo remiksów, ale mnie odpowiada

Re: ---> Rap <---
: 15 cze 2009, 14:47
autor: STAŃCZYK
Najnowszą płytę Pezeta kupuja chyba tylko jego zagorzali fani (którzy zakupiliby wszystko co wydaje) albo niespełnieni romantycy. Usprawiedliwiam trochę kobiety. Jeśli jednak ktoś zaopatruje się w to CD mając na uwadze samą muzykę to nie mam słów. Właśnie przez takie zachowanie polska scena rap umiera, ale to już dłuższa dyskusja.
Re: ---> Rap <---
: 15 cze 2009, 14:54
autor: Etus2
zgadzam się ze STAŃCZYKIEM , niech żyją LOVE SONGI !
za ten papieros tuż po i ten szampan tuż przed...

Re: ---> Rap <---
: 15 cze 2009, 21:28
autor: Cris7
Ja akurat lubię taki zestaw, więc nie wiem co w tym zabawnego.
Re: ---> Rap <---
: 16 cze 2009, 0:01
autor: kulekfcb
czekam na tą dłuzśża dyskusje
Re: ---> Rap <---
: 16 cze 2009, 1:56
autor: STAŃCZYK
Cris7 pisze:Ja akurat lubię taki zestaw, więc nie wiem co w tym zabawnego.
Jesteś kibicem Manchesteru więc można to zrozumieć
W DUŻYM skrócie chodzi mi o to, że kupując płytę słuchacze nie zastanawiają się nad jej walorami muzycznymi tylko patrzą na artystę. Załóżmy Pan X od lat słucha Ostrego, kupuje kolejne płyty nie widząc, że OSTRy na nich nawija coraz gorzej, a same krążki niewiele się różnią. I przez to rynek upada i nie daje miejsca na powiew świeżości na scenie. Gdyby takich kilka tysięcy panów X zobaczyło, że Ostry nagrywa słabo i nie kupiłoby płytki, to sam artysta by się zreflektował i powrócił do starego zajebsitego stylu. Jednak gdy kolejne wydawane przez niego CD odnoszą podobny sukces to myśli, że jest wszystko okej i brnie nadal w to samo.
To tak w dużym skrócie, jeśli masz jakieś pytania możesz śmiało je zadać.
Re: ---> Rap <---
: 16 cze 2009, 9:16
autor: kulekfcb
Moim zdaniem po części masz racje po części nie. Ostry po części cały czas się rozwija, niedługo ma wydawać płytę z kimś tam pod jakimśszyldem, jako grupa producencka. No i gości, to górna póła USA. Adam wypracował sobie pozycję na scenie i ma swoje grono słuchaczy, które tam od 3 czy 4 płyt jego krążek postawi na półce. Ale z drugiej strony poza pięcioma płytami w Polsce, które mają tam jakąś dobrą sprzedaż czyli załóżmy te 15 tysi na złotko, te powiwy świeżości się nie udają. Sami zobaczcie. WYchodzi przeciętna Fabuła, jakis Krzychu NWS, Temate/Henson, po huj to takie płyty wydawać. Dla mnie świeżością byłoby gdyby na legalu, wyszedł jakiś zasłużóny gracz z podiemia jak np niedługo Dwuznacznie Teta, czy jeśli kiedyś wyjdzie Wankej albo DInal Tim, czy Smark. Tylko ostatnia dwójka, moim zdaniem nagrywa z czystej zajawki, jak jest chęc to nagrywamy, jak nie to wracamy do swoich zabawek. Ja kupiłem płytę Pezeta, bo lubie go jako artyste i jako człowieka, uważam że nagrał 2 płyty milowe dla Polskiego rapu. Chce mieć jego dyskografię na półcę i tyle. Krążek wydał własnym sumptem, więc jakoś rynku innym nie zabiera. Kto ma kupić płytę, bo ją chce to i tak kupi, kto nie, to nie, proste
Re: ---> Rap <---
: 16 cze 2009, 9:34
autor: Bienias
A wg mnie Rap sie rozwija. To My kreujemy poprzez kupowanie/sluchanie/chodzenie na koncerty nasza scene. To My sluchacze wlasnie kreujemy kto jest na topie a kto nie. Widac slabe plyty wychodza i znajduja sluchaczy. Tylko sie zastanawiam po co? Chyba po to zeby brac wiecej kaski za konert juwenaliowy.
Re: ---> Rap <---
: 16 cze 2009, 9:47
autor: kulekfcb
My nie kreujemy topu, bo inaczej co roku Ostry byłby najlepszym Polskim raperem, a tak nie jest. Ostry zatacza szerokie kręgi wśród słuchaczy, nie tylko stricte rapowych. Czemu Eis, sprzedał się tak mało? A jest/był mega raperem. Eldo płyty CKCUA sprzedał niecałe 4 tysie, SNS 1,5 tysia, co to są za liczby. WIęc jak my możemy to kreować. OWszem na koncerty przychodzi dużo ludzi, ale denerwuje mnie fakt, że duża część stoi jak kołki prez cały koncert i czeka na jeden góa dwa singlowe kawałki. Byłem kilka razy na Pihu, i jak poleciała osiedlowa piękność to spora część sali nie wiedziała co to jest. No to ludzi. Ile osób słucha pobieżnie płyt, tego też nie chce mi sie dociekać, bo można o tym pisać tomy.
Re: ---> Rap <---
: 16 cze 2009, 12:58
autor: Cris7
kulekfcb pisze:Byłem kilka razy na Pihu, i jak poleciała osiedlowa piękność to spora część sali nie wiedziała co to jest. No to ludzi. Ile osób słucha pobieżnie płyt, tego też nie chce mi sie dociekać, bo można o tym pisać tomy.
Haha. Dokładnie takiej samej sytuacji byłem świadkiem, jak połowa tych kolesi w koszulkach "P I H" nie znała kompletnie kawałka "Dziś Judaszu, wczoraj bracie" z Kodexu. Szczególnie jakoś bardzo solówek rapera z Białegostoku nie znam, ale żeby nie znać takiej klasyki, to jak dla mnie trochę wstyd. Zresztą na Pezecie było trochę podobnie z małolatkami, które znały tylko kawałki z Rozrywkowej. No, albo na Fokusie połowa sali kompletnie się nie połapała jak nawinął nagle zwrotkę z "Zimnejfuzji".
STAŃCZYK pisze:Jesteś kibicem Manchesteru więc można to zrozumieć
Może jestem mało kumaty, ale teraz to już kompletnie nie rozumiem.
Domyślam się, że raperzy powinni całe życie nawijać jak wspaniale jest siedzieć na ławce, ale o papierosie, seksie i szampanie już nie.