Matrixxx pisze: ↑19 lip 2026, 8:25
Samuraj pisze: ↑19 lip 2026, 2:58
Ja nie chce tu jakoś wielce mu ujmować
Oczywiście, że chcesz, dokładnie o to Ci chodzi.
Nigdy nie przepadałem za Messim, nie lubie Barcelony, ale oglądam te mistrzostwa i widzę Messiego w wieku 39 lat będącego liderem w sposób jaki rzadko się widzi, jemu bezgranicznie ufa każdy w tym zespole. Ci gracze są w niego zapatrzeni, oddali by rękę, a przynajmniej po palcu za niego. To jest imponujące. Do tego gość sportowo dowozi, strzela, asystuje, kreuje, momentami jest mózgiem każdej operacji ofensywnej zespołu. Do tego to co mi najbardziej imponuje na tym turnieju to ta niesamowita świadomość Messiego, że w wieku 39 lat już ma ograniczenia i musi grać maksymalnie inteligentnie i wręcz idealnie zrozumiał jak to zrobić. Kompletnie mnie nie dziwi, praktycznie każde zagranie Messiego jest chwalone, bo jesteśmy świadkami jak GOAT w wieku 39 lat jest na drodze do obrony MŚ, czy się uda zobaczymy, ale z całego serduszka mu tego życzę.
Cała ta Twoja krucjata anty Messi i Argentyna to moim skromnym zdaniem klasyczny ból dupska pisząc wprost. Bo ja rozumiem, że można kogoś nie lubić, ale tutaj jak czytam co piszesz w tym temacie, to już momentami mam wrażenie, że to jest mocno niezdrowe, jakbyś delikatnie zbyt mocno się wkręcił.
Trudno by było nie być liderem, skoro taktyka Argentyny polega na "szukaj Messiego, podaj do Messiego"
No i kolejny który podkreśla, że w wieku 39 lat Messi robi to i tamto. Jak w wieku 70 lat Messi spłodzi dzieciaka, to też będzie fama na cały świat, że Messi jeszcze może... No kur... Oglądacie tą Argentynę? Widzicie jak gra? że wszystko tam jest Messiemu podporządkowane? trudno by się nie wyróżniał, z tego co ktoś mówił, to Messi w środku sezonu MLS rozgrywa mundial, więc jest przygotowany fizycznie i stosunkowo świeży w porównaniu do zawodników z Europejskich drużyn którzy są po sezonie. Nikt nie podkreśli, że Mbappe po blisko 60 meczach w sezonie jeszcze gra jak cyborg na mundialu, nie Messi do którego jest zagrywane podanie przy 99% akcji Argentyny jest cyborgiem bo ma 39 lat (tak jakby to był nie wiadomo jak stary dziad) i jeszcze jak wspomniałem, rozgrywa turniej w przerwie sezonu MLS (tak tu powiedziano).
Moja krucjata anty Messi bierze się z tego, że męczy mnie to spuszczanie się nad nim, mimo, że nie odbiega on od innych najlepszych zawodników na turnieju. Wychwala się go pod niebiosa gdy jest do niego wymierzone podanie, nie koniecznie musi być przy piłce. Jebani komentatorzy TVP gdy nic się nie dzieje w meczu, to muszą opowiadać jak to Messi zgrabnie chodzi po boisku lub anegdoty z nim związane, Messi zrobi z dupy podanie z którego wyjdzie asysta bo ktoś zrobił coś z niczego (jak np. Enzo przy swoim strzale), to jest spuszczanie się jak to Messi w wieku 39 lat zdobywa kolejną asystę... Nosz... Jedyne co on zrobił to oddał piłkę innemu zawodnikowi będąc wypchnięty spod pola karnego.
Ja na tym mundialu też krytykuje CR7 bo zagrał słabe zawody. Nie podkreślam na każdym kroku, że jest to facet co ma 41 lat i nadal potrafi grać na poziomie reprezentacyjnym a nawet w kolejnym mundialu z rzędu strzela gole. Od Cristiano wymaga się więcej mimo, że nie gra już jako skrzydłowy, że jest uzależniony od podań kolegów z drużyny i nie ma takiego wpływu na mecz jak Messi przez którego przechodzi każda akcja Argentyny.
Podkreślam, że Messi to wybitny piłkarz i gra świetny mundial, ale to jak on jest mimo to jeszcze bardziej wyolbrzymiany - tak to określę, jak ludzie dostają orgazmu kiedy tylko ma piłkę... To jest dla mnie pojebane. Ja potrafię docenić zawodnika, nawet jeśli go nie lubię tak jak tego małego chama z Argentyny. Ale mimo wszystko potrafię też spojrzeć dość trzeźwo i nie patrzeć na niego jak jakiegoś Boga futbolu. Fajnie, że taki zawodnik i CR7 pojawili się w generacji zawodników którzy rocznikowo są mi tak bliscy bo CR7 przykładowo ma ten sam rocznik co ja. Wychowałem się z tymi zawodnikami i super się ich obserwuje i ich rywalizację. Ale tak stoję z boku czasami i patrzę jak ludzie podchodzą do Argentyńczyka jak podbiera te złote piłki innym zawodnikom, jak każde jego zetknięcie z futbolówką jest gloryfikowane, jak gra Messi to cała reszta jest tłem bez względu na to co zrobią na boisku i co gorsza ... co zrobi on sam.
Można to określać "bólem dupska" cokolwiek. Ale przynajmniej nie wchodzę Messiemu w tą dupę i już wolę by mnie trochę pobolało niż miałbym dołączyć do tych co mają mokre spodnie gdy tylko pchła dostaje piłkę.