kama_reda pisze:Tak płakaliście, że arbiter skrzywdził Argentyne, to czemu teraz nie ma lamentu, że skrzywdził Francuzów? Bo to chyba nie podlega żadnej wątpliwości...
Dyktowanie karnego z kapelusza wydaje mi się decycją co najmniej nie skrzywdzającą.Tym bardziej nie uznanie gola, który był zdobyty na pograniczu przepisu jest decyzją strasznie pomagającom Włochom.
Jedynie zastrzeżenie można mieć do kontrowersyjnej sytuacji Maloudy z Zambrottą, ale tam faul pół na pół.
Ale Włosi grali trochę zagrali ostrzej, a raczej arbiter im pozwolił.
Już tak na spokojnie, to francuzi mieli dla siebie 2 połowę , oraz 1 połowę dogrywki, ale musze przyznać, że mecz tak 55-45 % dla Francji.Może nie zdecydowanie ale byli lepsi.Włosi w 1 połowie zagrali dobrą piłkę, szkoda tego karnego, ale dzięki niemu mecz się polepszył.Włosi zasłużyli na mistrza postawą w całych mistrzostwach, w przeciwieństwie do Francji, która dla mnie zdobyła ten finał trochę psim swędem.Fakt pokonała trudne zespoły, ale raczej szczęśliwie.Włosi mieli łatwiej, ale tylko w 1/8 i w 1/4 bo mieli wg mnie najtrudniejszą grupę, 1/2 też trudnę.
Co do zachowania Zizou --- ma najlepsze cechy piłkarskie, mógł go sprokować Matrix najgorszym epitetem, ale nie oszukujmy się, człowiek 34-letni, z takim autorytetem, doświadczeniem, ograniem, przywódctwem na boisku, a daje się sprowokować słowną zaczepką, w finałowym meczu, w ostatnim meczu w karierze i najważniejszym w życiu ? :O Coś tutaj nie tak, wg mnie najbardziej Marco by bolało gdyby przegrali w finałowym spotkaniu, a niewątpliwie Zidane mógł do tego dopóścić.
Co do wyboru Zizou jako piłkarza mistrzostw, to chyba mu się należało, ale skoro Fifa jest przeciw obalaniu zasad Fair Play, to nie mogli go wybrać, ale okej... Canna mimo, że był obrońcą, robił straszną robotę.
Jeżeli chodzi o to, że Włosi wygrywają fuksem, fartem itp, to powiem tak, że prowokować też trzeba umieć, a wykorzystywać błędy ( chodzi mi o sytuację Grosso ) to już całkiem dziwne jest potępianie tego.
[quote="Robinho23"Jeszcze jedna ciekawostka. Po zejsciu Zidane po otrzymaniu czerwonej kartki Włosi o dziwo nie potrafili to wykorzystać i to oni sprawiali wrazenie ze graja w 10. Zidane nie miał tutaj nic do rzeczy. Wygrali w karnych a nie z gry a jak wiadomo karne to loteria i nie zawsze musi wygrac ta lepsza druzyna. [/quote]
Raczej dziwne masz odczucie.Włosi byli podobnie jak francuzi strasznie zmęczeni.Cały ofensywny tercet ( no liczę zejście Zidane'a

) został wymieniony oprócz Maloudy, więc gdyby Włosi chcieli zaatakować, na broniących się do ostatków sił francuzów mogli by się nadziać na kontrę, która mogłaby zakończyć się 0:1.Włosi nie kwapili się do ataków z prostego powodu - liczyli na karne, bo przewaga w 110 minucie finałowego meczu, tak naprawdę może być tylko zgubna.Obie drużyny grały na przetrzymanie, co było wyraźnie widać.
Robinho23 pisze:Ze strony Materazziego to wyraz braku szacunku wobec wielkiego piłkarza jakim był Zidane.
Tylko, że nie wiesz, co powiedział.
Robinho23 pisze:Prawda jest taka, ze bardzo łatwo sie pisze, ze tak nie wolno robic i zachowywac sie. Jednak jestem przekonany, ze zycie pokazuje co innego i napewno kazdy z Was nie wiedziałby jakby sie zachował gdyby grał naprawde na boisku i był na miejscu Zidane.
Jeżeli miałbym być na miejscu Zidane'a , być wytrawnym doświadczonym graczem, na którego liczy cała Francja, nie wyboraziłbym sobie i tak takiej reakcji.Wiem, że może piszę trochę stronniczo, ale naprawdę, zrobiłbym to po meczu, ale na pewno bym nie uderzał go, bo to i tak by nic nie dało , a konsekwencje były złe.Zresztą takie oddanie to triumf Materazziego, a nigdy nie możesz pozwolić sobie, żeby to wróg wygrał ] : - >.
Robinho23 pisze:Reguły są od tego aby je łamać a skoro kibice akceptuja teraz ciaganie za koszulki, łamanie nóg, opluwanie i prowokacje słowne to i taki czyn nalezy uznac za normalny zwłaszcza jezeli jest to cos powaznego. Ten faul nie wynikał z gry.
Tutaj się nie zgodzę.Według Ciebie przy takim czynie i przy ciąganiu za koszulkę można dać znak równości ?
Kibicę akceptują plucie ? Na pewno coś na ten temat opowie Totti.
Akurat łamanie nóg ma dwojakie przyczyny - sportowe i poza sportowe.Zależy o której mówimy.
Prowokacje słowne ? Nikt tego nie akceptuje, ale wolę to niż to jak zachował się Zizou, choć staram sie go rozumieć.Tylko mówię - Zizou w inny sposób, który bardziej zaboli Matrixa...