Strona 15 z 15

Kroki - amatorka, no-pro :)

: 01 wrz 2026, 6:49
autor: 19B10
443281, sierpień rekordowy i to pomimo bólu kolana. Ale od dziś powrót do pracy, także koniec tego dobrego.

Kroki - amatorka, no-pro :)

: 01 wrz 2026, 7:44
autor: BadBoy
Obrazek
Blisko zamierzonego celu średniej 20k ale jednak trochę zabrakło

Kroki - amatorka, no-pro :)

: 01 wrz 2026, 7:56
autor: Przema
U mnie sierpień raczej bolesny. Zacząłem normalnie biegać jak w każdym poprzednim miesiącu. Już w lipcu zacząłem sobie robić siłowe piątki i biegałem po górkach w puszczy trasy 15-20 km. Na początku sierpnia machnąłem na tej trasie półmaraton ładnie poniżej 2h ale musiałem coś przeciążyć albo naciągnąć bo na kolejnym treningu dopiero bóle się pojawiły i tak z tym tkwię do dzisiaj. Wystartowałem w półmaratonie i trochę przebiegłem ale jak tylko ból się odezwał to nauczony doświadczeniem zszedłem z trasy zeby sobie nie pogorszyć.
Warunki wieczorne już w sierpniu były ciężkie bo szybko robi się ciemno a po 20 to już masakra z moim wzrokiem i patrząc na zegarek i tak nie wiedziałem jakie robię tempo. I tak na tej nieświadomości chociażby przebiegłem sobie treningową dychę w 46 minut, a to raczej nie pomogło. Wkurw miałem straszny ale wczoraj na poprawę humoru zamówiłem sobie nowy zegarek do biegania i słuchawki, które już się nie nadają do samodzielnej naprawy po raz drugi.

Teraz odczekać dwa tygodnie aż ból zniknie, wzmocnić mięśnie i robimy plan na maraton .

Kroki - amatorka, no-pro :)

: 01 wrz 2026, 10:16
autor: Hannibal
Obrazekhttps://zapodaj.net/plik-VldRuFiu20

Tegoroczny rekord. Ponad 1400 m przewyższenia, więc przy okazji łydki zrobione :ozob:

Kroki - amatorka, no-pro :)

: 07 wrz 2026, 22:15
autor: Przema
Dziś, a właściwie przed chwilą pierwszy raz od połowy sierpnia udało się iść pobiegać. Wróciłem bez żadnego bólu, ale na początek ostrożnie ledwo 8km zeby nie przeciążyć od razu. Wygląda na to że jest git.
Natomiast nowy zegarek w połączeniu ze słuchawkami to petarda i coś czego mi ostatnio brakowało.

Nic rylko trenować z celem na 2027, na pewno zapisze się na jeden krajowy maraton i spróbuję sił w loterii na Martin w Berlinie. Lata temu przynajmniej 4 razy próbowałem swoich szans w loterii na maraton w nowym jorku i nigdy się nie udało, może teraz będzie lepiej.