Strona 15 z 459

: 17 paź 2006, 21:15
autor: MaX_ASR
R.H.C.P. to dla mnie idealny przyklad zeszmacenie sia...podobnie Mettalica (czy jak to sie tam pisze) albo nieszczesie iron maiden (od razu pisze do fanow, ze nie neguje ich osiagniec dla histori muzyki)...ciesze sie, ze Kurt popelnil samobojstwo...teraz licza sie tylko pieniadze, nie ma zespolow, ktore odchodza z klasa...pozostale odgrzewane kotlety zerujace na fanach...bo wciskanie kitu przez wczesniej wspomniane RHCP (po takich klasykach jak np. Under the brigde) jest dla mnie nieporozumieniem....

: 17 paź 2006, 21:24
autor: SpY
ja glownie slucham rapu.w szczegolnosci z zachodniego wybrzeza USA jak np. Tupac,X-zibit.ostatnio wpadlo mi w ucho tez NWA i Westside Connection :) poza rapem zaczalem troche polskiego HH sluchac... ale tylko dissy Tedeefa i plomienia,nic innego jakos nie przyciaga mojej uwagi poza pojedynczymi kawalkami :) zaciekawil mnie tez Bob Marley i Gorillaz :P podsumowujac slucham wszystkiego, ale moja uwaga skupia sie najbardziej na czarnej muzyce z Ameryki :)

Peace!

: 17 paź 2006, 21:28
autor: Gomez
MaX_ASR pisze:R.H.C.P. to dla mnie idealny przyklad zeszmacenie sia...podobnie Mettalica (czy jak to sie tam pisze) albo nieszczesie iron maiden (od razu pisze do fanow, ze nie neguje ich osiagniec dla histori muzyki)...ciesze sie, ze Kurt popelnil samobojstwo...teraz licza sie tylko pieniadze, nie ma zespolow, ktore odchodza z klasa...pozostale odgrzewane kotlety zerujace na fanach...bo wciskanie kitu przez wczesniej wspomniane RHCP (po takich klasykach jak np. Under the brigde) jest dla mnie nieporozumieniem....
moze jestes koneserem...ja slucham RHCP dla przyjemnosci nie dla konkretnej idei wiec przykro mi winnetou :D

: 18 paź 2006, 9:08
autor: MaX_ASR
przesledzilem, kto jakiej muzyki slucha...wszyscy albo hh albo techno...
z hh, no moze z latynowskiej bardziej muzy to kreci mnie tylko Cypress Hill i to tez stare kawalki...House of Pain i tyle...polskiego nie moge sluchac,...moze jestem uprzedzony, ale dla mnie wszyscy sa tacy sami, takie same glosy, zero oryginalnosci...(no k44 byl wyjatkiem)...hh, The Prodigy ? ich pierwsze kawalki mialy z "tym" cos wspolnego, na szczescie sie nawrocili. Regge, nie cierpie...PODKRESLAM, nie chce nikogo urazic, bo to tylko moje zdanie...
1.NIN
2. Prodigy, CH, Nirvana, Beastie Boys, Chemical Brothers, Kazik, Pantera, Marilyn Manson (jego pierwsze kawalki kiedy pomagal mu Reznor...teraz to pozer) iwiele wiele innych...jak sobie przypomne dopisze...z nowych wykonawcow, The White Stripes i Gnarls Barkley...
ps. w "2" kolejnosc przypadkowa..

: 18 paź 2006, 19:12
autor: SpY
MaX_ASR pisze:Beastie Boys.
sa zajebisci 8) zapomnialem o nich wspomniec wczesniej :P mam duzo ich piosenek na kompie :twisted: najbardziej lubie piosenke "check it out" i "sabotage" po prostu wypas :D

: 18 paź 2006, 19:14
autor: Berele Lewartow
MaX_ASR pisze:przesledzilem, kto jakiej muzyki slucha...wszyscy albo hh albo techno...
:o
Dobrze,że jest, choć jeden fan smęcenia NIN(to też wyjaśnia czemu reggae nie lubisz).Tak w ogóle, to gratuluje samozaprcia w przesłuchiwaniu ich twórczości. W sumie, to niezabardzo cie rozumie. Twój gust jakis szczególnie wysublimowany nie jest, na ulicach 'od [ch**]' alternatywnych dzieci z naszywkami Nirvany,Kultu czy Pantery,plus glany i arafatka. Nie sądze,żeby byli w czymś lepsi od fanów hh czy techno, a z twojej wypowiedz można wyczuć lekką pogarde w ich kierunku.

Co do twojej wcześniejszej wypowiedzi. Nie wiem czego ty się spodziewasz po RCHCP, swoje lata już mają i chyba nie sądzisz,że dalej będa grać i zachowywac sie jak 10 lat temu. Przestać grać też nie przestaną, bo musieliby być debilami. Płyty się sprzedają, na koncertach komplet, więc chyba jest ok.
Co do Cobaina to już w ogóle komedia. Chłopak się przećpał, a teraz sie z niego robi jakiś symbol(plakaty w bravo na rocznice śmierci itp). Dla niego kasa sie nie liczyła? Nie wiem skąd w ogóle taka teze wziąłes, podejrzewam,ze z dupy. Rozumiem,że Nirvana dawała koncerty w garażu i bojkotowała MTV?
Jedyny twój plus to The White Stripes.

: 18 paź 2006, 19:25
autor: franz
MaX_ASR pisze:...polskiego nie moge sluchac,...moze jestem uprzedzony, ale dla mnie wszyscy sa tacy sami, takie same glosy, zero oryginalnosci...(no k44 byl wyjatkiem)...hh
No faktycznie w naszym hh ostatnio panuje stagnacja. No i te masy gimnazjalistów w za dużych spodniach, prawdziwych "uliczników" co słuchaja Donia, Libera, Verby, DKA itp. to jest załosne.
MaX_ASR pisze:1.NIN
Nine Inch Nails mowa, w koncu to zywa legenda industrialu, tez zdarza mi sie ich posłuchac od czasu do czasu

: 18 paź 2006, 19:25
autor: MaX_ASR
smeceni NIN ? ktory kawalek slyszales ? 1, gora 2...a co do Nirvany...wiesz, nie kazdy fan tego zespolu musi miec trampki i stare swetry...masz chyba poglady z lat 80-tych chlopcze...Cobain to ikona, nie da sie zaprzeczyc, ze wlasnie Nirvana, The Beatles i Presley to najwiesze zespoly w historii...a pisanie, ze sie zacpal...po pierwsze, zastrzelil sie,a glownym powodem nie byly pieniadze, a fani...poczytaj biografie Kurta, a potem sie wypowiadaj...byl chorym czlowiekiem nie tylko fizycznie (bole zoladka) a takze psychicznym (w mlodzienczych lat jego ulubiony wujek popelnil samobojstwo strzelajac sobie w brzuch, od szkoly podstawowej rowiesnicy bili go, uwazali za homoseksualiste bo byl chudy)...
dla mnie, to postac kultowa (przypominam, ze Nirvana nie jest moim zespolem naj naj)...a sytuacja w jakiej zginal spowodowala, ze jego postac jest NIESMIERTELNA !
ps. daruj sobie tanie i plytkie komentarze, ktore swiadcza tylko o Twojej "wiedzy"...

: 18 paź 2006, 19:40
autor: Berele Lewartow
Haha, przynzam sie szczerze, choć troche mi wystd( :o ),że biografie Cobaina czytałem, mało tego(!) przeczytałem nawet inspirująca ksiązke o domniemanym upozorowaniu jego samobójstwa przez Courtney Love. I tak po prawdzie mówiąc jak miałem 13 to sie nawet tym podjarałem. Naprawde. Ale teraz, te wszystkie historyiki, ze go brzuszek bolał, ze od pedałów wyzywali,że mu się wujek zabił to mnie średnio wzruszją. Widać nie jestem typem wrażliwaca.
MaX_ASR pisze:.wiesz, nie kazdy fan tego zespolu musi miec trampki i stare swetry...masz chyba poglady z lat 80-tych chlopcze...
:o
To w latach 80 uważano,że fani Nirvany chodzą w trampkach?Nieźle.
MaX_ASR pisze:Cobain to ikona, nie da sie zaprzeczyc,
Doprecyzujmy, w przedziale wiekowym 12-16. Niepodważalna.
MaX_ASR pisze:ze wlasnie Nirvana, The Beatles i Presley to najwiesze zespoly w historii.
Ta,szczególnie zepół Presley.
MaX_ASR pisze:..a sytuacja w jakiej zginal spowodowala, ze jego postac jest NIESMIERTELNA !
Sytuacja w jakiej zginał pokazał tylko,że narkotyki z nim wygrały. Reszta to dorabianie ideologi.

: 18 paź 2006, 19:41
autor: franz
MaX_ASR pisze:a co do Nirvany...wiesz, nie kazdy fan tego zespolu musi miec trampki i stare swetry
no to jest akurat stereotyp, ale zdarzją sie takie przypadki :lol: nie chce tu bluzgac na Kurta ale ta cala komecja wokół jego osoby i zespołu to przegiecie.Te bandy głupich małolatek palacych swieczki w rocznice smierci :!: plakty w popcornie i bravo totalne zniszczenie postaci Kurta.

: 18 paź 2006, 19:45
autor: MaX_ASR
wlasnie napisales, co go zniszczylo...a wlasnie narkotyki i taka smierc spowodowaly, ze ZADEN z Waszych i moich ulubionych artystow nie bedzie tak dlugo wspominany...
Nie wiem skąd w ogóle taka teze wziąłes, podejrzewam,ze z dupy

podejrzewam, ze dziewczyny o ktorych wspomniales, zaliczaja sie wlasnie do Twojego rpzedzialu...
dobra Panowie, koniec tego, spadam, bo z nikim nie mozna kulturalnie i powaznie podyskutowac...

: 18 paź 2006, 19:58
autor: Berele Lewartow
MaX_ASR pisze:wlasnie napisales, co go zniszczylo...a wlasnie narkotyki i taka smierc spowodowaly, ze ZADEN z Waszych i moich ulubionych artystow nie bedzie tak dlugo wspominany...
Czyli mam go podziwiać za to,że jest ćpunem :o
MaX_ASR pisze:koniec tego, spadam, bo z nikim nie mozna kulturalnie i powaznie podyskutowac...
Od kulturalnej dyskusji wole rzeczową, ale jak ty masz argumenty kalibru takiego,że go brzuch bolał i pedał na niego wolali to chyba coś jest nie tak.
Pozdrawiam.

Kurt Cobain 1967-1994 ['].

: 18 paź 2006, 20:00
autor: franz
MaX_ASR pisze:...a wlasnie narkotyki i taka smierc spowodowaly, ze ZADEN z Waszych i moich ulubionych artystow nie bedzie tak dlugo wspominany...

Czyli frajerska smierc słabego cpuna ma spowodować ze bedzie "długo wspominany":think: narkotyki i nałóg to był dowód na jego słabość watpie czy taka osobe warto tak wielbic :?:
MaX_ASR pisze: bo z nikim nie mozna kulturalnie i powaznie podyskutowac
no bez przesady dyskusja jest bardzo kulturalna przecież :wink:

: 18 paź 2006, 20:04
autor: MaX_ASR
slabosc czy wrazliwosc ?

: 18 paź 2006, 20:08
autor: Berele Lewartow
MaX_ASR pisze:slabosc czy wrazliwosc ?
Pewnie wrażliwość, przecież wszyscy narkomani to wrażliwcy. A tak na poważnie to zalecałbym więcej dystansu,do tego pana i aury w okół niego panującej.