Moja polonistka hejtowała tę ksiażkę. Ale ona nigdy nie miała problemu z tym aby dzielić się prywatną opinią i na przykład mówić jaką ksiażkę z kanonu lektur wymieniłaby na jaką inną albo zwyczajnie wyrzuciła.
Książki - recenzje
Książki - recenzje
Dirty mind
Książki - recenzje
to ja mam jeszcze inaczej - fantatystyki nie lubie, a 'mistrz i malgorzata' podobal mi sie i za dzieciaka, i obecnie (akurat z rok czy dwa temu sobie odswiezylem, zeby sprawdzic czy cos sie w tej materii zmienilo)
'zbrodnia i kara' jako lektura tez mi bardzo siadla, ale nie wracalem od tamtej pory, wiec nie wim
z rosyjskich klasykow niedawno przeczytalem inna powiesc dostojewskiego - 'idiote' - no i tutaj szczerze mowiac niespecjalnie mialem wrazenie, ze obcuje z wielka literatura
'zbrodnia i kara' jako lektura tez mi bardzo siadla, ale nie wracalem od tamtej pory, wiec nie wim
z rosyjskich klasykow niedawno przeczytalem inna powiesc dostojewskiego - 'idiote' - no i tutaj szczerze mowiac niespecjalnie mialem wrazenie, ze obcuje z wielka literatura
Książki - recenzje
Ledwie 12 książek w ubiegłym roku przeczytałem
Ja wiem, że to nie zawody, ale kurde, tak mało nie przeczytałem od przeszło dekady. Za dużo pracy i przypadkowych meczów, za mało czytania 
#MioduskiWon
Książki - recenzje
to wciaz kilka razy wiecej niz polska srednia, wiec nie ma czego sie wstydzic
- Eyesmon
- Legenda Futbolu

- Posty: 17289
- Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
- Reputacja: 4322
- Kibicuję: AC Milan
Książki - recenzje
Ale cos w tym jest. Ja w zeszłym roku z 10 książek. Z 5 razy w kinie
Pare lat temu to książek i filmów bylo co najmniej po 2 w miesiącu. Jednak socjale i internet oraz streaming i audiobooki zrobiły swoje....
Pare lat temu to książek i filmów bylo co najmniej po 2 w miesiącu. Jednak socjale i internet oraz streaming i audiobooki zrobiły swoje....
Life is an unexpected journey
Książki - recenzje
ja audiobooki licze jako ksiazki 
Książki - recenzje
No tak, ale bardziej ubolewam nad własną słabością, że przy tygodniowym obciążeniu pracą chętniej daję się skusić jakiemuś meczowi Evertonu z Crystal Palace niż książce, która mi zalega na półce od przeszło roku.
U mnie audiobooków mało wchodzi, tylko podczas spacerów, na zmianę z podcastami (tych drugich więcej). Ale oczywiście liczę je jako książki.
#MioduskiWon
- Zygmunt-1
- Gwiazda

- Posty: 4634
- Rejestracja: 22 sty 2023, 10:32
- Reputacja: 1414
- Kibicuję: od czasu do czasu
Książki - recenzje
I u mnie poprzedni rok z czytaniem kiepski. Ale faktycznie coś w tym jest, mam wrażenie, że nawet w tym temacie ruch mniejszy niż jakiś czas temu.
Wreszcie zacząłem te Chłopki. Niby czytam, ponad setka stron pękła, ale nie załapałem jeszcze takiego flow, że pochłaniam kartki jak książkowy głodomór. Sporo listów pisanych językiem tamtych czasów, więc może dlatego trudno się rozpędzić. Mimo wszystko tematyka ciekawa, a historie dość mocne.
Wreszcie zacząłem te Chłopki. Niby czytam, ponad setka stron pękła, ale nie załapałem jeszcze takiego flow, że pochłaniam kartki jak książkowy głodomór. Sporo listów pisanych językiem tamtych czasów, więc może dlatego trudno się rozpędzić. Mimo wszystko tematyka ciekawa, a historie dość mocne.
- futbolowa
- Czerwona Diablica
- Posty: 14398
- Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
- Reputacja: 2157
- Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
- Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
- Kontakt:
Książki - recenzje
Kocham, moja książka numer 1 z czasów podstawówki.
Bardzo mi się podobała, mocno daje do myślenia. Trochę łagodnie zaczęłam podchodzić do zimnych relacji, jakie panowały w mojej rodzinie do kilku pokoleń wstecz.Zygmunt-1 pisze: ↑20 sty 2026, 7:04 Wreszcie zacząłem te Chłopki. Niby czytam, ponad setka stron pękła, ale nie załapałem jeszcze takiego flow, że pochłaniam kartki jak książkowy głodomór. Sporo listów pisanych językiem tamtych czasów, więc może dlatego trudno się rozpędzić. Mimo wszystko tematyka ciekawa, a historie dość mocne.
Książki - recenzje
To jest fakt. Zwłaszcza social media zabierają sporo czasu, nieraz zupełnie niepotrzebnie i bez sensu.
U mnie nie było tragedii, 23 książki w tamtym roku i w ostatnich latach średnia 20 jest. Bywały lata, że było grubo ponad 30. Teraz trochę czasu brakuje i czytanie ograniczyłem do tylko przed spaniem.
Książki - recenzje
Staram się utrzymywać średnią 24 książek rocznie i trzeci rok z rzędu mi się to udaje. Zazwyczaj są to opasłe lektury, więc jak najbardziej mnie ten wynik zadowala. Na czytniku przeczytałem 99 procent książek, jeśli nie 100 procent, to bardzo mi pomaga, bo mogę go zabrać ze sobą wszędzie i zawsze. W tym roku mam za sobą biografię Lewandowskiego, a także pierwszą część Trylogii husyckiej. Teraz czytam drugą część, więc średnia dwóch książek na miesiąc jest utrzymana. Latem zawsze mam problem z czytaniem, bo za dużo bodźców dookoła, człowiek ciągle na dworze, w ruchu. Dlatego w smutne miesiące nadrabiam.
Pisząc ten post, od razu przyszła mi do głowy myśl, że książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, jest Na południe od Brazos. Przeżywałem tę przygodę podwójnie, najpierw podczas lektury, a później w nocy, gdy śniłem w tym świecie.
Pisząc ten post, od razu przyszła mi do głowy myśl, że książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, jest Na południe od Brazos. Przeżywałem tę przygodę podwójnie, najpierw podczas lektury, a później w nocy, gdy śniłem w tym świecie.
Książki - recenzje
Zdecydowanie polecam. W poprzednim poście nie dodałem, że chodzi mi o książki czytane stosunkowo niedawno, bo jednak sporo wywarło na mnie duże wrażenie. Nie zmienia to faktu, że powieść Larry'ego McMurtry'ego to mój top. Nie spodziewałem się, gdy zaczynałem czytanie, że zrobi aż takie wrażenie. Zresztą oceny i recenzje, na które można natrafić w internecie, potwierdzają, że nie jestem w tej opinii odosobniony. Dałem tę książkę mojemu ojcu, straszna maruda, poczytał chwilę i zapytał, co ja znowu wymyśliłem. Trochę mnie zirytował, o przyjemności czytania "Na południe od Brazos" byłem przekonany, więc kazałem mu kontynuować lekturę. Po zakończeniu powiedział - "Boże, ale to było dobre" - i zaczął książkę od nowa.








