maxskr pisze: Smallinga bym się nie czepiał teraz, w ostatnim czasie gra dosyć pewnie i można na niego liczyć.
No widzisz, a ja właśnie widziałem ten brak pewności

Kłócić się nie będę, bo w ostatnich tygodniach widziałem tak mniej więcej połowę naszego czasu gry.
maxskr pisze: Wg mnie obu warto dawać szansę i nawet przy obecnej kadrze są ku temu dobre okoliczności. Nawet przy małej ilości kontuzji dawanie im ogonów w wygranych meczach dla takich młodych zawodników jest bezcenne.
Tylko, że obronę mamy akurat najlepiej rozbudowaną ze wszystkich formacji. Masz Valencię i Darmiana, Shawa i Blinda, Jonesa i Smallinga, a także Bailly'ego i Rojo. A za nimi jeszcze szykowanego na podstawowego CB Lindelofa i dopiero Tuanzebe. McTominay nie ma takiej konkurencji. W obecnej kadrze, gdzie rezerwowym za Pogbę jest zreszta kontuzjowany Felek, to McTominay jest pierwszym za Herrerę.
red85 pisze: Bo liczył? A to nie lepiej stawiać na tych lepszych i do tego młodszych? Tuanzebe w KAŻDYM rozegranym przez siebie meczu w pierwszej drużynie wyglądał lepiej przynajmniej o klasę od Szweda.
Bo liczył, tak. Nie rozumiem co Cię dziwi. Jose chciał mieć nowego, pewnego CB. Obaj się chyba zgodzimy, że patrząc na Jonesa (kontuzje), Rojo (brutalność) i Smallinga (słaba forma 2016/17), miał powody.
Przychodzi nowy obrońca, z innej ligi, więc oczywistym jest że będzie się wobec niego stosować taryfę ulgową, bo facet może potrzebować aklimatyzacji.
I poziom ich gry na początku nie będzie miał żadnego znaczenia, bo wobec Lindelofa są zwyczajnie inne plany.
Chyba byś nie chciał sytuacji, gdzie nowy zawodnik jest traktowany od początku ostro i tym samym z ogromną szansą spalenia się?
red85 pisze: Bo inaczej tego wytłumaczyć się nie da.
Da. Tuanzebe był np tydzień temu mniej pewny niż McTominay. OBaj byli na boisku i "nowy" zagrał lepiej. Wczoraj zagrał wręcz świetnie, Tuanzebe zdarzają się błędy w stylu Smalla i zapomnienie a'la Rojo.
To nie są wielbłądy jak Lindelofa i np. wczoraj zdarzyły się dwa razy Smallingowi (okiwanie i minięcie się z piłką przez kilku graczy na naszym polu karnym), a nawet Bailly'emu (podanie do napastnika Benfiki i to samo minięcie się z piłką), ale u McTominay'a widziałem znacznie więcej pewności i szukania okazji do zablokowania przeciwnika, ratowania w kilku sytuacjach, niż u Tuanzebe.
red85 pisze: Co do kibiców to znowu...Mou zaczął sianie fermentu i niektórzy idą oczywiście za nim ogień i zaczynają krytykować kibiców. Co Siwy powie jest dla niektórych święte.
Możesz szerzej?