Mamusiu, czy ja jestem dziwny?
: 02 maja 2016, 23:54
Ja bym się do czegoś tu przyznał, ale to może być jednak za daleko idące i beka będzie za mocno grana.
wiem, ale nie powiemMagnum pisze: Ja bym się do czegoś tu przyznał, ale to może być jednak za daleko idące i beka będzie za mocno grana.
Ale przyznaj, że idzie to w dziwnym kierunku. Jeśli jakaś fobia jest rozpowszechniona, cierpi na nią sporo osób - jasne, można jej nadać nazwę. Zakładam, że problem z sikaniem w miejscach publicznych ma wielu ludzi, więc jakoś to można nazwać, żeby było wiadomo, o co chodzi. Ale jak się spotykam z tworzeniem nazw dla jakichś totalnych dziwactw, np. dla lęku przed żółtymi szalikami, niebieskimi opakowaniami po dezodorancie, drugimi wtorkami miesiacai innymi tego typu rzeczami (z dupy wymyślam, ale wiadomo, o co chodzi, można znaleźć "fachowe nazwy" dla byle gówna), to można stwierdzić, że kogoś porąbało, i to mocno.rekinho pisze: kiedyś też ludzie podcierali sobie dupę ręką
Strach to strach, każdy ma prawo do nazwania swojego lękupiotrcies pisze:Strach przed zielonymi butami to na pewno choroba wymagająca klasyfikacji.
no tak, bo pewnie ktos bedzie chciał zbadać jej podłoże itp itdpiotrcies pisze: Strach przed zielonymi butami to na pewno choroba wymagająca klasyfikacji.
Jasne, ale można dla tych totalnie odjechanych dziwactw dać wspólną nazwę, skoro liczba na nie cierpiących osób jest niewielka. Nie ma co tworzyć dziesiątków tysięcy skomplikowanych łacińskich nazw, pod którymi kryją się takie choroby jak strach przed wodą o tempretaturze 18,5*C (wymyślam naturalnie, ale wystarczy spojrzeć na niektóre zaburzenia, żeby się przekonać, że one naprawdę są bardzo "niszowe").futbolowa pisze: Strach to strach, każdy ma prawo do nazwania swojego lęku
Przeciez muzulmanie nadal tak robia.rekinho pisze: kiedyś też ludzie podcierali sobie dupę ręką
jak wszyscy wiemy, fobia to 'irracjonalny lęk', więc Twoja fobia to nie fobia
"mówiłem jak byłem mały, teraz się wstydzę"
- słuchaj ... albo nie, nie ważneMagnum pisze: Ja bym się do czegoś tu przyznał, ale to może być jednak za daleko idące i beka będzie za mocno grana.