Ja mam nadzieje, ze Kurek, Winiarski, Kubiak i Możdżonek beda grali równiej w ataku, bo wydaje mi sie, ze do rozbicia Brazylii w trzech setach (tez w niepełnym skladzie dodajmy) brakowało tylko siły ataku. Bartman i Jarosz juz sa w naprawde wysokiej formie (choć w sumie po Jaroszu ciezko stwierdzic, ale za nim swietny sezon w Serie A trudno przypuszczac zeby grał gorzej niz rok temu), a Nowakowski atak ma jakby naturalnie na wysokim poziomie. Wiadomo, kazdy element pewnie moze ulec poprawie i pewnie wraz ze wzrostem formy tak sie stanie, ale powiem szczerze, ze z taka determinacja, organizacja i wyszkoleniem technicznym naprawde ciezko nie wierzyc w medal na IO, wlasnie przy załozeniu, ze w formie mamy takie armaty jak Kurek, Bartman, Nowakowski, a wspomagac ich beda Winiarski, Kubiak, Jarosz, Mozdzonek czy Kosok.
Oby tylko AA trafil z forma na Londyn, choc mysle ze final LS to tez jest wazny cel. Przypominajac sobie jak bylo 4 lata temu to Amerykanie wygrali final LS a pozniej wygrali turniej na IO. Owszem mozna przegrac jeden mecz i po medalu i oczywiscie moze sie tak wydarzyc, ale mysle tez ze przed ta grupa trzeba stawiac wysokie cele i oni sami sobie takie stawiaja, wiec po co kurtuazja ze zobaczymy jak bedzie, ze przeciwnicy tez samo mocni? Ok, bo sa mocni, pokora jest wazna, ale realnie ta grupa jest gotowa wygrywac. To jest ich czas, kadra generalnie jest młoda, wiec niech wygrywaja!
Naprawde coraz bardziej podoba mi sie Bartman na ataku. Zreszta sam juz powiedzial, ze przyjmujacy Bartman nie istnieje. Nie wiem czy to ten element przyjecia go tak blokował w klubie czy wczesniej, ale w JW nie miał chyba polowy tej mocy ataku co w kadrze. Pamietam go jeszcze jak wchodzil do seniorskiej siatkowki, nigdy sie nie bal atakowac, ryzykowac z najtrudniejszych pozycji i ten Bartman wraca. Jeszcze jakby zazebiala sie jego zagrywka z która tez mial sporo problemow w sezonie ligowym, a kiedys strzelał seriami. Tak odwaznie grajacy Bartman to bedzie niesamowite odciazenie dla Kurka, który w koncu bedzie musial kilka meczów sam pociagnac

. No i walka to druga wazna kwestia poza sila ataku w kwestii odnoszenia sukcesow w tym roku. Anastasi ponoc powtarza, ze moga grac gorzej od przeciwnika, ale nie moga przestac walczyc, bo bede mieli wtedy do czynienia z lwem a nie trenerem. Chyba to dziala, bo chłopcy walcza i nie odpuszczaja nigdy

. To jeszcze dwie wypowiedzi mi sie przypomnialy w tym tonie. Dante kiedys powiedzial, ze prawdziwa sile, atmosfere i chemie druzyny mozna poznac po tym jak walcza w obronie, a Ivan Miljkovic rzekł, ze atakiem wygrywa sie mecze a obrona turnieje. Cos w tym chyba jest.
To tyle luznych uwag, bo w samej grze bylo jeszcze sporo mankamentow, a juz szczegolnie duzo w pierwszych dwóch spotkaniach z Kanada i Finalandia. Wiadoma na Brazylie musieli sie sprezyc, ale pierwsze dwa mecze turnieju byly slabe, choc wygralismy bez straty seta wiec nie mozna narzekac. Wiadomo, przygotowania, teraz mieli prawie 2 tygodnie pracy w Polsce i pewnie dostali solidny wycisk w Spale i nie byli w super formie fizycznej. Np. taki Winiar to wturniej dopeiro wszeł na dwa ostatnie pilki 3 seta i dwa ostatnie sety z Brazylia

. Mecz z Brazylia pokazuje jednak, ze to wszystko chyba idzie naturalnym torem i nasi jak graja słabiej to nie dlatego, ze zapomnieli jak sie gra w siatkowe, ale dlatego ze nie proznuja i przygotowuja forme na najwazniejszy momenty sezonu.