Marco_Van_Basten pisze:sprawadzić na początku Taribo Westa za free
pamietam ze jak tylko odpalem jakis nowy sezon to byl moj pierwszy ruch:) pamietam ze mialem go kiedys w Legii:) wykosztowal mnie nieziemsko ale potem mialem najlepsza obrone w lidze
gralem w to zawsze z moim kumplem on bral Widzew a ja Lecha albo Legie

to byly fajne czasy, caly czas czekalismy tylko kiedy nasze zespoly sie spotkaja i kto komu dokopie i nie wazne bylo ze jeden jest pierwswzy w lidze a drugi gdzies w srodku, tylko zwyciezca tego meczu mogl sie czuc krolem CM

Jeszcze jak sobie przypomne Harasimowicza w ataku i tego cholernego Swietochowskiego (ktorego kumpel zawsze zgarnial przede mna) to az mi sie lezka w oku kreci

KOCHAM TA GRE!!!
pamietam tez trik ktorego nauczyl mnie jeden z kolegow a mianowicie chodzilo o sciagniecie wypasionych zawodnikow do mojego klubu w polskiej ekstraklasie...

takim sposobem mialem Nedveda w swoim zespole

chodzilo o to ze jak miales juz jakis dogodny budzecik swojego klubu to zawsze byl problem zeby sciagnac wielkie nazwisko do polskiej ligi dlatego trzeba bylo brac ich na sposob

chodzilo o to zeby wyczekac do momentu kiedy zawodnikowi konczy sie kontrakt, dawales takiemu grajkowi nieziemska kase( zazwyczaj maxa co mogles) i jak najkrotszy kontrakt, w tedy wiadomo jak to czlowiek za pieniadze zrobi wszystko

wiec przychodzil do ciebie taki pilkarz z kontraktem na 1 miesiac a po dwoch dniach podpisywal nowy 3 letni kontrakt
