Wyszedłęm więc ponownie na spacer, ale zapomniałem aparatu, więc wzystkie pozostałe foty są z telefonu komórkowego
Ładna, europejska uliczka
Okolice Soboru św. Ducha
Widok w stronę zachodnią miasta, za rzekę Swisłocz.
Widziałem w ten dzień dużo grupek w mundurach wojskowych z takimi flagami, nie pamiętam, co na nich było napisane i nie wiem tez, co to za okazja, ale było ich pełno. Bardzo pełno.
Zderzenie socrealizmu z kapitalizmem...
Zaczęło się robić ciemno, była już 21:30, troszkę spanikowałem, bo się lekko zgubiłem, więc czym prędzej do hotelu. Na 22:30 byłem w hotelu, miałem jeszcze 1,5h do odjazdu Poloneza.
Tu widok z hotelu
Hala dworca prezentuje się przyzwoicie:
Liczba pociągów, jaka odchodzi z dworca również
Polonez wjechał o 23:30. Przedział dzieliłem z trójką obywateli Rosji.
Tak wygląda mniej więcej kuszetka w firmiennym rosyjskim pociągu. Są to nowoczesne wagony produkcji Siemensa, kursują w pociągu Moskwa-Nicea, Moskwa-Paryż, Moskwa-Warszawa i Moskwa-Budapeszt/Praga. Wszystkie międzynarodowe kolei rosyjskich są w takim standardzie.
O północy czasu białoruskiego wyjazd pociągu z Mińska. O 3:50 nad ranem dotarliśmy do Brześcia, tam kontrola paszportowa, po czym 1,5h na zmianę rozstawu kół. Głośno, już bylo jasno, nie było za bardzo spania. Po powrocie na Brześć Centralny oddawanie -paszportów. Tutaj próbowano mi wmówić, że wjechałem na Białoruś trzy razy, a wiza pozwala na dwa wjazdy, więc nie mam wizy. Dogadałem się jakoś i przekonałęm towarzyszy, że wleciałem samolotem i wszystko w porządku. O 5:50 czasu białoruskiego wyjechaliśmy z Brześcia Centralnego w kierunku zachodnim.
Sistiema po stronie białoruskiej:
Granica państwa. Rzeka Bug.
Służba celna śmiszna. Jakiś facet puka do przedziału, po czym jego starszy kolega mówi: "po co pukasz? wchodź jak do siebie! dzień dobry, tamoziennyj kontrol. szto wieziecie, kuda jedziecie?". Patrzy na paszporty, jednemu panu każe wyladować plecak. Na końcu zwraca się do mnie "a wy kuda jedziecie?" na co odrzekłem, że ostatnie 11 dni mówię tylko po rosyjsku więc z panem po rosyjsku nie będę rozmawiać

Nie dowierzał, że nie wiozę ani paczki fajek ani butelki alkoholu, ale zostawił w spokoju.
Potem była kontrola SG. Oni wchodzą jak cyborgi, na pasie czytnik paszportów, komputer, czytnik linii papilarnych... Na wjeździe do polski pobiera się odciski palców od obcokrajowców którzy muszą mieć wizy, a takie urządzonko wygląda tak:
O 6 rano czasu polskiego, czyli po 50 minutach kontroli paszportowej, międzynarodowy pociąg relacji Moskwa-Warszawa odjechał z Terespola. Przy okazji doczepiono też polskie wagony, gdyż część krajowa służy jako TLK Polonez Terespol-Warszawa.
Tu na korytarzu rosyjskiego wagonu:
Następna stacja...
I kaniec filma! Polonez na centralnym. Taksówkarze nagabywają na taksówki, z innych pociagów takiego czegoś się nie spotyka.
Dzięki za uwagę!