Mam nadzięję na 70 punktów.

Razem z ocenami miałbym 12 i byłoby w miarę.
Czas na podsumowania testu:
Sam sobie jestem winien, że napisałem słabo test. Gdym się nic nie uczył to na pewno nie byłoby lepiej. Wystarczyło pomyśleć, zastanowić się. Wszystko tam jest logicznie ułożone, czasem wręcz wyłożone na tacy. Nie ma co się tłumaczyć złym stresem, czy nie wyspaniem, bo każdy ten test mógł napisać dobrze. A to co się dzieję na forum Wyborczej to jest paranoja. 16-latki piszą, że CKE zniszczyło im życie. Przecież to niedorzeczne

Nie wiem co w tym roku było takiego trudnego i niezwykłego, niż to co było w poprzednich latach. Pytania 'Kto wywmyślił ten tekst' to najczęstsze dzisiejsze pytanie, bo jakaś Madzia źle napisała rozprawkę, i był głupi temat. Każdy był w stanie napisać ten test na tyle ile chciał. Wystarczyło być rozluźnionym i pewnym siebie.
Każdy napisał na tyle na ile sobie zasłużył. Może zdanie nauczycieli, że w tescie nigdy nie ma najistotniejszych rzeczy jest faktem, ale faktem jest też, że tam są rzeczy łatwe. Nie ma testów trudnych, są debilni uczniowie.
Ja nie byłem zestresowany, nie byłem nieprzygotowany, starczyło mi czasu. Przyczyną słabo napisane przezemnie tekstu było: niedoczytywanie zadań i zbyt pochopne odpowiedzi. Nie ma zamiatu już się tłumaczyć jak inni, że wszystko było dla nich na 'nie'.
Do testu nie trzeba się uczyć. Chyba, że zapomniała się prostych rzeczy. Niekoniecznie podstawowych, bo takowych nie ma. Są rzeczy łatwe, które jest łatwo zapamiętać na lekcjach. Wzory z fizyki były dziś wyłożone na tacy, trzeba było tylko podstawić. W drugim zadaniu z fizy trzeba było tylko pomnożyć. Z bioli uzupełniało się rzeczy oczywiste, a z chemii odczytywało się dane z wykresu. Z gegry trzeba było znać stopnie wysokości górksich, czego niestety nie pamiętałem. Matma to wyłożony wzór, diagram, procenty, Pitagoras i Tales.
Aby obliczyć zadania z fizy i z matmy trzeba było tylko umieć mnożyć, dzielić i dodawać. No i wielce trudny wór c2 = a2+b2.
Bioli był nietstety mało i zrobiłem źle.
Jakby ktoś się pytał, to źle zrobiłem 6,7,8,13,14,24 i 25. Szkoda, bo były proste...