Od jakiegoś czasu się zbierałem do napisania tego postu. Zaczynają mnie mocno denerwować polskie bukmachery. Kto tam pracuje, kto wymyśla pary H2H czy tez zestawienia zawodników "zajmie miejsce" (top3, top6, top10) w narciarstwie alpejskim

Zdarza się to bardzo często, zarówno w STS, jak i w Fortunie, jutro zawody (miały być w sobotę, więc to może małe usprawiedliwienie), zjazd mężczyzn w Kitzbuehel, klasyk, a w ofercie obydwu bukmacherow mozna typować, które miejsce zajmie Aksel Lund Svindal
którego nie ma na liście startowej, a sam zawodnik dziś już nie brał udziału w treningu. Żebyście mieli świadomość, kursy na zjazdy są ZAWSZE wystawiane dopiero po wszystkich treningach, co innego supergigant czy konkurencje techniczne. Więc oferta została podana już z wiedzą, że Norweg dziś nie startował w treningu, że najprawdopodobniej zrezygnuje ze startu, żeby nie ryzykować nawrotem kontuzji przed MŚ (które już na początku lutego w Are).
16 par H2H ułożył STS, Adrien Theaux na którego liczę, że powinien być w top10 jest właśnie tylko w parze ze Svindalem

i z Mayerem, który wygrał 1. trening. Natomiast Francuz był 7 i 5, przed rokiem w Kitz był dopiero 13, ale w 2017 zajął 7 miejsce, dlatego Top10 jest możliwe, niestety STS ma kursy tylko do TOP6, a tak ryzykownego typu nie zagram. Na Francuza można stawiać na top10 w Fortunie, ale... tam nadal nie dali do oferty par H2H, chyba są nadal w szoku, że zjazd przyspieszyli z soboty na piątek

Jebać to, że Francuza może nie być top10 jutro i typ może mi w ogóle nie wejść, nie wiadomo też jak z pogodą, nie wiem czy Francuz lepiej sobie radzi na świeżym śniegu czy woli lód, za dużo sprawdzania i szukania po internecie
W takim gównianym buku jak SuperBet nawet jeszcze nie ma oferty na zjazd, za to jest na sobotni slalom

z datą niedzielną, więc pewnie nie dotarła jeszcze do nich informacja z godziny 14:30
Zawody jutro rano o 11:30, ciekawe czy się bukmachery do tego czasu zreflektują
