Ogólna dyskusja o polityce cz.2
: 19 paź 2023, 21:38
Z tego co wiem był dziś w Spale. W sumie dwa Dudy były. I chyba nawet Morawiecki. Także nie jest tak z nimi źle w relacji z PiSem.wloski pisze:No i pytanie gdzie jest teraz pan Duda bo od czasu ostrej kampanii ukryty gdzieś.
Przyznam, że bardzo nietrafiona ta propozycja
Robisz pranie w niedzielę,czasem odkurzasz,mycie okien,łazienki ? rozumiem że Bozia i tego zakazała w niedzielę ?Ilka pisze: ↑19 paź 2023, 21:58A w chrześcijaństwie niedziela jest dniem świętym, dniem wolnym od pracy, odpoczynkiem po całym tygodniu Nie tylko ja w Polsce jestem chrześcijanką. Nie chciałam tego wątku poruszać, bo wiem jak na Was kościół działa ale wytłumaczyłam Ci jak to jest z mojej i jeszcze pewnie wielu osób strony.
tak na marginesie, myślę, że powinnaś przestać używać określeń typu "was", "wam", "wasze" bo nie rozmawiasz teraz z żadną zbiorowością ani ja nie czuje się specjalnie retorycznie dobrze z szufladkowaniem mnie i wyciąganiem na tej podstawie pochopnych wniosków.Ilka pisze: ↑19 paź 2023, 21:58No to logicznie od tej innej strony czyli kościoła Ci napisze. Jestem katoliczką, chrześcijanką. A w chrześcijaństwie niedziela jest dniem świętym, dniem wolnym od pracy, odpoczynkiem po całym tygodniu Nie tylko ja w Polsce jestem chrześcijanką. Nie chciałam tego wątku poruszać, bo wiem jak na Was kościół działa ale wytłumaczyłam Ci jak to jest z mojej i jeszcze pewnie wielu osób strony
A wystarczyło przecież zrobić zakupy wcześniej. Dalej nie widzisz absurdu tej ustawy?
Nie piorę, nie sprzątam, nie myje okien, ani łazienki. Do kina chodzę, na mecze też jeżdżę. Jest to dla mnie rozrywka i przyjemność. Od razu uprzedzając pytanie "a Ci ludzie muszą pracować dla mojej rozrywki" odpowiem, że ja też pracuje dla rozrywki innych, a nawet uzależnienia.Conrado pisze: ↑19 paź 2023, 22:10Robisz pranie w niedzielę,czasem odkurzasz,mycie okien,łazienki ? rozumiem że Bozia i tego zakazała w niedzielę ?Ilka pisze: ↑19 paź 2023, 21:58A w chrześcijaństwie niedziela jest dniem świętym, dniem wolnym od pracy, odpoczynkiem po całym tygodniu Nie tylko ja w Polsce jestem chrześcijanką. Nie chciałam tego wątku poruszać, bo wiem jak na Was kościół działa ale wytłumaczyłam Ci jak to jest z mojej i jeszcze pewnie wielu osób strony.
Kino,teatr,koncerty ?
Ok. Nie będę Cie szufladkować.czubatka pisze: ↑19 paź 2023, 22:11tak na marginesie, myślę, że powinnaś przestać używać określeń typu "was", "wam", "wasze" bo nie rozmawiasz teraz z żadną zbiorowością ani ja nie czuje się specjalnie retorycznie dobrze z szufladkowaniem mnie i wyciąganiem na tej podstawie pochopnych wniosków.Ilka pisze: ↑19 paź 2023, 21:58No to logicznie od tej innej strony czyli kościoła Ci napisze. Jestem katoliczką, chrześcijanką. A w chrześcijaństwie niedziela jest dniem świętym, dniem wolnym od pracy, odpoczynkiem po całym tygodniu Nie tylko ja w Polsce jestem chrześcijanką. Nie chciałam tego wątku poruszać, bo wiem jak na Was kościół działa ale wytłumaczyłam Ci jak to jest z mojej i jeszcze pewnie wielu osób strony
Co do kościoła - czy wg kościoła można pracować w niedzielę? Z tego co mnie uczono, to oczywiście można, jeśli tylko nie robisz tego specjalnie (czyli możesz uniknąć pracy w niedzielę, ale dla większej kasy przychodzisz na niedzielna zmianę).
Jak uzasadnisz, dlaczego katolik pracujący w innej branży ma pracować w niedzielę?
Chodzi o to, że właściwie nie wytłumaczyłaś - podajesz jakieś ogólniki typu "a za prl to było", "ja jestem przecie" itp. Ja uważam, że nikt nie powinien pracować w niedzielę, ale nie uważam, że należy regulować to ustawą.
A wystarczyło przecież zrobić zakupy wcześniej. Dalej nie widzisz absurdu tej ustawy?![]()
Jakby był to by Polacy nie chcieli pracować w niedzielę
A coś w tym złego? ja się przyzwyczaiłem, że płacę dziesiątki tysięcy złotych vatu, pitu i zusu, ale nie oznacza to, ze nie chciałbym tego zmienić. To, że przyzwyczailismy się do pewnych rzeczy to też nie jest argument.Eyesmon pisze: ↑19 paź 2023, 22:09Ale my się wzorujemy w wielu rzeczach na gospodarce niemieckiej a nie północnokoreanskiej
Ja tam się przyzwyczailem że sklepy są w ndz zamknięte. Jest Żabka w razie w. A przynajmniej ludzie w ndz chodzą na spacer czy ogarniają jakaś aktywność bo wcześniej to były wycieczki do galerii handlowych![]()
To jest właśnie Twój problem. Że nie patrzysz przyszłościowo i pod względem globalnym, tylko wyjrzysz przez okno i zobaczysz, że w Twoim Pierdziszewie supermarket zamkniety w niedziele, Żabka otwarta, więc pewnie wszystko ok.Ilka pisze: ↑19 paź 2023, 15:30O jakich Ty sklepach piszesz? Prywatne sklepy nadal funkcjonują. A w niedzielę jeśli jest otwarty to powinien stać właściciel i pewnie w wielu stoi. Być może jakieś straciły, być może ktoś stracił pracę, ale według Ciebie zmiana pracy jest łatwa więc spokojnie znajdzie drugą.johny batonik pisze: ↑19 paź 2023, 15:17Ale czy Ty nie rozumiesz, że żeby pracownik supermarketu miał wolną niedzielę, ktoś inny musiał stracić pracę albo zamknąć swój sklep?Ilka pisze: ↑19 paź 2023, 15:09
Ale wiele osób było też z wolnych niedziel zadowolonych. Co rusz w markecie na moim osiedlu słyszałam narzekania, że w niedzielę muszą iść do pracy, a z chęcią posiedzieli by w domu z rodziną. Tylko nie pisz, że mogą zmienić pracę jak nie pasuje. Niestety nie dogodzisz wszystkim, a czy da radę jakoś inaczej to rozwiązać to nie wiem. Jedni chcą pracować, a nie mogą, inni nie chcą a muszą .. Moim zdaniem wolne niedzielę były na plus. Tak się wszyscy chcecie na zachodzie wzorowac, a u naszych zachodnich sąsiadów na ogół sklepy są zamknięte w niedzielę.
Tak, napiszę tak właśnie żeby zmieniła pracę. Idąc do tej pracy, podpisując umowę, zgodziła się na takie godziny i dni pracy. Dlaczego ona ma być grupą uprzywilejowaną i mieć wolne, a inne zawody nie?
No ja tak mam. Praca od poniedziałku do niedzieli, ale za sobotę i niedzielę dwa dni wolnego w tygodniu. Choć i tak uważam, że za niedzielę dodatkowo powinna być kasa. W roku mam tylko pięć dni świątecznych wolnych, za pracujące na dni wolne.Duma Katalonii pisze: ↑19 paź 2023, 15:101. Jeśli w umowie jest zapis że praca jest wykonywana od poniedziałku do niedzieli, to nie ma dodatku za pracę w weekend, ale wtedy każdy dzień świąteczny między poniedziałkiem a piątkiem należy się dzień wolny.
Aspekty gospodarcze to jedno. Dzięki temu, że wąska grupa pracowników supermarketów może mieć wolne, które i tak odpracowuje w ciągu tygodnia, to pracy zostali pozbawieni studenci i osoby, które dorabiały w weekendy.– Zwolennicy zakazu zwracają uwagę na to, że nie spadła konsumpcja indywidualna, a obroty sklepów generalnie rosną. – mówi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców – Trudno jednak żeby było inaczej w warunkach galopującej gospodarki. Jeśli spojrzymy jednak na szczegółowe dane, okazuje się że małe sklepy wciąż upadają – w ubiegłym roku zniknęło ich aż kilkanaście tysięcy – a ich obroty maleją. Biuro Analiz Sejmowych szacuje, że mogą być to spadki nawet o 20 – 30 proc. Z innych danych wynika, że w skali 2018 roku, przychody małych sklepów spożywczych mogły spaść nawet o ponad 6 proc. Wniosek jest oczywisty – regulacje w żaden sposób nie poprawiły sytuacji drobnych sklepikarzy, a jedynie pogłębiły problem.
Jedną z przyczyn opisanego przez prezesa ZPP stanu rzeczy może być – zdaniem ekspertów Związku – realizacja scenariusza analogicznego do węgierskiego. Tam, zakaz handlu w niedziele spowodował ekspansję marketingową sieci dyskontów, którym dzięki atrakcyjnym promocjom skutecznie udało się zmienić nawyki konsumenckie tak, że standardem stało się robienie większych zakupów, „na zapas” w piątki i soboty.
O tym, że w sklepach istotnie mamy do czynienia ze wzrostem ruchu w dni poprzedzające niedziele, świadczą nie tylko subiektywne odczucia wielu konsumentów, ale także deklaracje pracowników, zebrane w ramach ankiety zleconej przez „Solidarność”. W rezultacie, sprzedaż w dyskontach w okresie od stycznia do lipca 2018 roku wzrosła o ponad 8 proc., a największe sieci dyskontowe zwiększyły swój udział w rynku, otwierając nowe sklepy. Niektóre sieci prowadzące placówki wielkopowierzchniowe decydują się natomiast na ograniczanie uczestnictwa w polskim rynku – jedna z nich, która zainwestowała w Polsce ponad 10 mld złotych, zamknęła w 2018 roku aż 34 sklepy, a w 2019 planuje zamknąć kolejne 32. Świadczy to o tym, że zakaz handlu stymuluje wzrost sieci dyskontów oraz wypycha z rynku istotnych inwestorów.
Według danych GUS, zakaz handlu nie ograniczył zatrudnienia w sektorze. Jeśli jednak spojrzymy dokładniej na statystyki, okazuje się że w okresie od 1 do 3 kwartału 2018 roku, w sekcji PKD obejmującej handel, w istotnym stopniu zmniejszyła się liczba pracowników najemnych, zaś zwiększyła się liczba pracujących, pomagających bezpłatnie członków rodziny. Może być to efekt sezonowy, związany z faktem, że 3 kwartał obejmuje wakacje, jednak świadczyć to może również o zastępowaniu przez sklepy pracowników zatrudnionych na podstawie umowy zlecenia, bezpłatnie pomagającymi członkami rodziny. Byłoby to logiczne, ponieważ tylko członkowie rodziny mogą bezpłatnie pomagać właścicielom sklepów w prowadzeniu placówek w niedziele.
– Wszystkie te dane wskazują jednoznacznie na to, że regulacje ograniczające handel w niedziele nie osiągnęły żadnego z zakładanych efektów. – konkluduje Cezary Kaźmierczak – Apelujemy więc po raz kolejny o wycofanie się z tej szkodliwej regulacji i wprowadzenie powszechnej gwarancji dwóch wolnych niedziel dla wszystkich pracowników – nie tylko tych zatrudnionych w większych sklepach.
Problem polega na tym, że to ukryty nakaz.