Zaza pisze:A Shaq grał ? bo on ostatnio pauzował nie ? To że Wade cos grał to nie dziwi chyba, sam wiesz że to on jest tym nr 1 Heat. Flash jest kozacki, tez koleś mnie rozwala. Czesto odladam mecze Heat dla tego gościa !
No to przez ponad miesiac bedziesz sie nudził, bo Shaq przez ten okres moze conajwyzej posiedizec na trybunach. Kontuzja.
Wiada ile znaczy Miami bez Shaqa, tyle co przed jego przybyjsciem. Ogromne zdobycze punktowe Wade'a nic nie znacza, skoro przegrywaja walke pod koszami. Haslem sam nie załatwi wszystkiego, a Mourning
Przegrna z NYK to naprawde przykra przegrnana, przynajmniej wnioskujac jak graja Kinicks w tym sezonie i co wokoł tego zespołu sie dzieje. To jeden z najsłabszych NBA a beda przez meisiac neiobecnosci Shaqa mocniejsi i myśle, ze Zary sobie nie poradza, a poniej bedą gonić czołówkę.
Mnie cieszy kolejna wygrana LAL, dobry wynik Bryanta, ale straty
6 pomniejszaja ten wynik. Narazie Kobe jest w tym elemencie na szczycie, jeszcze gorzej, ze Odom takze jest wysoko. Dwóch liderów z taka ogromna iloscia strat, trzeba to zmienic Phill

Do tego powrót Kwame do zdorwia źle podziałał na Bynuma, który radzi sobie teraz bardzo przecietnie. Dobrze radzi sobie nadal Walton, Radmanovic czy Parker wiec jest z czego sie cieszyc. Na tle słąbego Totonto dobrze to wyglada jak bedzie z Bykami zobaczymy.
Coraz bardziej wydaje mi sie, ze Bargnani moze byc najgorszym nr.1 w historii, nic nie pokazuje na parkiecie, a do tego dochodza plotki o jego trybie zycia i niezbyt profesjonalnego podejscia do treningu.
Najlepsza ekipa nadal jest Utah i to spora niespodzianka, Boozer, okur, Harpring i Derek narazie rozdaja karty i trudno wytypowac ich kolejnego pogromce. Dzisiaj graja na własnym parkeicie z Suns i raczje zapisza na swoim koncie kolejna wygrna
