Strona 2733 z 10676
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
: 27 paź 2013, 20:33
autor: masacra
niz szlajac sie nawalony po miescie
Powiedz, że kobieta Ci nie pozwala,a nie jakies historyje wymyslasz

hehehe
Ja tez tak miałem ale ta babe głupia w Polandii za soba zostawiłem i git. Za młody jeszcze jestem by w piątkowe czy sobotnie wieczory do monitora pic. Zostawie to sobie na starość. Powinno byc wtedy ciekawiej w internecie hehehe Moze faktycznie jakies seksy wirtualne uruchomia
Pozdro
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
: 27 paź 2013, 20:37
autor: Dr.Football1
No kobieta tez troche dupe truje.
Ale szczerze mowiac ostatnio zrobil sie ze mnie taki domowy misiek. Czasy kiedy wychodzilem w piatek, a wracalem w poniedzialek minely bezpowrotnie. I to chyba nawet dobrze

Re: Domek nr 10 (temat luźny)
: 27 paź 2013, 20:38
autor: piotrcies
Doctore dojrzewa, zamiast latać po mieście i pić do nieprzytomności, to siedzi w domu i pije do nieprzytomności. To się nazywa ustatkowanie

Re: Domek nr 10 (temat luźny)
: 27 paź 2013, 21:10
autor: Akarin
maciek_88 pisze: i przez megafon wieszczy koniec świata za parę lat (bodajże 2016)
A jaki skurczybyk ma zasięg - ostatnio jeździ po Sołtysowicach a kilka dni temu mi na Gaju trąbił pod blokiem. A co do apokalipsy - pewnie się naczytał Metro 2033, wiec akurat jakoś za kilka lat miałoby się to wszystko wydarzyć.
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
: 27 paź 2013, 21:14
autor: piotrcies
Kurde, przez rok mieszkałem we Wrocku i nie spotkałem typa

Re: Domek nr 10 (temat luźny)
: 27 paź 2013, 21:15
autor: Akarin
Dopiero teraz zaczął działać. Nic nie straciłeś

Re: Domek nr 10 (temat luźny)
: 27 paź 2013, 21:16
autor: piotrcies
Ahh, ja kilka razy spotkałem typa pod biedronką na Szewskiej, który wołał o papierosy i wyglądał, autentycznie, jak Eric Clapton

Miałem poprosić o autograf, ale to byłaby lekka przesada

Re: Domek nr 10 (temat luźny)
: 27 paź 2013, 22:42
autor: Slim91
Da się na jakiejś mapie sprawdzić jakie miasto leży 11270 km od Monachium

Re: Domek nr 10 (temat luźny)
: 27 paź 2013, 22:52
autor: Sesto Elemento
Mirek15 pisze:Da się na jakiejś mapie sprawdzić jakie miasto leży 11270 km od Monachium

Może to pomoże
http://fact.is/howfar/from/Munich/ 
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
: 27 paź 2013, 23:14
autor: HMK
Normalnie jak Burnos
ed;

Fajna liczba postow Carbon

Re: Domek nr 10 (temat luźny)
: 27 paź 2013, 23:41
autor: Carbon
I jeszcze ten avatar... Wszystko się ładnie komponuje.

Re: Domek nr 10 (temat luźny)
: 28 paź 2013, 2:31
autor: DDK
Ogłaszam wszem i wobec... JEBAĆ POLICJE!
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
: 28 paź 2013, 2:35
autor: Magnum
Mandat za picie?

Re: Domek nr 10 (temat luźny)
: 28 paź 2013, 3:01
autor: DDK
nie, ostatnio pare razy nie wróciłem do domu wtedy kiedy miałem z różnych powodów i matka strasznei mi się denerwuje(ostatnio tak naprawdę bardzo, szczególnie że wczoraj pierwszy raz zrobilem coś takiego autem). Zadzwoniła jak wracałem akurat wiec powiedziałem że bede za 15min w domu. No i dosłownie 100m od domu (ja jechałem rowerem) jechała suka naprzeciw mnie. W ostatnich chwili jak mnie mijali to gość otworzyl szybe i nawet nie usłyszałem czy coś powiedział bo jechałem szybko. Przyspieszyłem i kurwy nawrotka i tuż przed domem mnie zatrzymali. Pizda na morde, poszarpali, wjebali do suki, powozili po osiedlu, przeszukali to 100m całe, zbadali alkomatem a na końcu wjebali 500 za niezatrzymanie się do kontroli. Sprawdzili telefon, dowód, prawko, jeszcze jakby nie był brudny to rower chcieli sprawdzać czy nie kradziony. Oczywiście nie obyło się od jeszcze większego pajacowania. Siedze 20min w suce, nagle gość podnosi jakaś szmate z ziemi a tam co? Woreczek z jakimś białym gównem. Pierdolenie że kokaina, 5lat zawiasy czy [ch**] wie co jeszcze. Oczywiście +niby święcące się oczy od zielska, brak mozliwości wysłania głupiego sms do matki czy nawet odebrania któregoś z rzędu telefonu. Potrzymały kurwy prawie półtorej godziny strasząc że jak mi się tak spieszy do domu to jeszcze mozemy na dołek skoczyć, zrobić testy itd. Nawet nie wiecie jak to wkurwia szczególnie że miesiąc temu dostałem mandat 100 za... śmiecenie. Jechałem 1 dzień przed derbami w aucie gdzie były spreje. Zatrzymanie, kontrola i znowu: albo wszyscy na dołek w ramach akcji "kibic" przed derbami (za spreje, smyczki, vlepki) albo każdy 100 mandatu za zaśmiecanie. Już nie mówiąc o godzinach straconych na spisywaniu, przeszukiwaniu itd za siedzenie na ławce. Mandat dostałem trzeci raz, z czego tylko pierwszy raz faktycznie zaslużyłem (na osiemnastke jak najebany z piwem wracałem). A już nie wspomne o zatrzymaniu na wakacjach za to że w aucie znaleźli uwaga, uwaga 0,4 brutto! Czyli netto jakieś 0,2gr. Oczywiście kumpel się przyznał, ale to nie wystarczyło. Ponad 15h na dołku, przewożenie z jednej komendy na druga, na dołek, na przesłuchanie itd. Ja jadąc tym autem nawet nie miałem pojęcia że on coś miał, minęły 3 miesiące prawie a gość nawet pisma nie dostał, a pani prokurator powiedziała ze za tyle to nawet nie wie czy sprawe będzie zakładała. I jak tu mieć jakikolwiek szacunek do tych kurw?
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
: 28 paź 2013, 5:36
autor: spoon
Sorry, ale mandat za piwo, to nie jest słuszna sprawa, jeśli nie robiłeś rozpierduchy. Bycie narąbanym też chyba jeszcze jest legalne.
Ale ja się nie znam, zwłaszcza na polskim "prawie".