Piłkarze bez klubu
Piłkarze bez klubu
Chyba juz gdzies po necie hulalo, ze wraca do Santosu. Typowy Brazylijczyk, przekroczyl 30-tke i zalicza mocny zjazd. Choc ten zaczal sie juz w momencie wyboru ligi saudyjskiej. Szkoda, mial chlop papiery na ZP i zapamietanie jako nastepca Ronaldinho. Ani jedno ani drugie moim zdaniem nie pyklo. Nienajlepiej poprowadzona kariera choc chlop twierdzi, ze swoj prime osiagnal w PSG, no ale to nadal tylko Ligue 1.
- Delpiero14
- Bianconero

- Posty: 33538
- Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
- Reputacja: 7075
- Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku
Piłkarze bez klubu
ZP mu nie pyklo i to wiadomo z jakich względów natomiast Ronaldinho to on nie tyle dorównał co przebił i nie jest to nawet kontrowersyjna opinia biorąc pod uwagę że podobnie to wygląda w licznych rankingach odnośnie najlepszych brazylijskich piłkarzy w historii. Fakt faktem mógł tę karierę poprowadzić lepiej, a pomysl na zostanie wiodącą postacią rodzącej się potęgi był sensowny w kontekście ewentualnej ZP, ale ten paryski projekt nie okazał się jednak tak dobry jak można było przypuszczać, a i sama kwestia motywacji i ciężkiej pracy Neymara pozostawiala w pewnym momencie sporo do życzenia.
Piłkarze bez klubu
Ludzie jednak bardziej będą pamiętali Ronaldinho niż Neymara, nie tylko ze względu na ZP. Czy słusznie to oczywiście inna sprawa.

- Delpiero14
- Bianconero

- Posty: 33538
- Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
- Reputacja: 7075
- Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku
Piłkarze bez klubu
Zależy jacy ludzie. Dla starszego pokolenia które dorastało przy Ronaldinho zawsze najważniejszy będzie Ronaldinho, a dla młodszych którzy oglądali Neymara najważniejszy będzie Neymar.
Piłkarze bez klubu
Żeby być uczciwym to Neymar nie dostał ZP głównie dlatego, że w szczytowym momencie jego kariery, ludzie/dziennikarze nadali mieli zaczadzone w głowie, że poza Messim i Ronaldo nie ma piłkarza na tym poziomie. Ich różny odbiór może też wynikać z tego, że jeden grał w mocniejszej reprezentacji Brazylii a drugi w słabszej. A który z nich miał większy wpływ na zespół?

Piłkarze bez klubu
Ani jeden, ani drugi. Obydwaj mieli papiery na więcej, ale woleli balety, aniżeli ciężkie treningi.Delpiero14 pisze: ↑28 sty 2025, 12:51 Zależy jacy ludzie. Dla starszego pokolenia które dorastało przy Ronaldinho zawsze najważniejszy będzie Ronaldinho, a dla młodszych którzy oglądali Neymara najważniejszy będzie Neymar.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- Mr.Chris
- Laureat Złotej Piłki

- Posty: 8299
- Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
- Reputacja: 2002
- Kibicuję: Manchester United
Piłkarze bez klubu
No nie wiem. Człowiek-delfin potrafiący pokonać odległość od Paryża do Dakaru turlając się nieprzerwanie może zapisać się na kartach historii każdego pokolenia, podczas gdy Ronaldinho raczej tylko wśród tych, którzy go oglądali.
Piłkarze bez klubu
Niepotrzebne pierdolenie. Neymar to wybitny piłkarz jakich mało. Ronaldinho nie ma tutaj nic do rzeczy. Tak samo jak gigantyczna waga, jaką ludzie przykładają do złotej piłki.
Piłkarze bez klubu
tak, bo dzieciaki na calym swiecie zakochuja sie w tych najbardziej pracowitych, a nie showmanachcloner pisze: ↑28 sty 2025, 13:00Ani jeden, ani drugi. Obydwaj mieli papiery na więcej, ale woleli balety, aniżeli ciężkie treningi.Delpiero14 pisze: ↑28 sty 2025, 12:51 Zależy jacy ludzie. Dla starszego pokolenia które dorastało przy Ronaldinho zawsze najważniejszy będzie Ronaldinho, a dla młodszych którzy oglądali Neymara najważniejszy będzie Neymar.
ale fakt faktem, kazde pokolenie ma swoich idoli, ciezko wymagac zeby dzisiejsi nastolatkowie wskazywali na ronaldinho, skoro on skonczyl kariere zanim ci pierwszy mecz w zyciu obejrzeli. ba, teraz sobie uswiadomilem ze czesc tych dzieciakow nawet na messiego w prajmie sie nie zalapala i bedzie go kojarzyc tylko z kompilek
Piłkarze bez klubu
Nie patrzac na cyferki, to Ronaldinho zostanie zapamietany jako pozytywna postac, ktora zbierala owacje na stadionie odwiecznego rywala, bo bawil sie pilka i sprawialo mu taka sama radosc jak podbijanie pilki na brazylijskiej plazy czy wieziennym dziedzincu. Dla niego ogladalo sie niektore mecze i mozna bylo sie zakochac w pilce.
Neymar mimo swojego geniuszu, zostanie zapamietany jako chodzace 220 mln euro uciekajace do Paryza, czyli troche na peryferie powaznego grania w Europie za gigantyczne pieniadze, urodziny siostry, a takze 7:1 z Niemcami (to zwlaszcza wsrod rodakow) + turlajacy i zwijajacy sie z bolu przy byle pierdnieciu. Mial wszystko zeby zostac jednym z pilkarskich bogow, ale charakter mu w tym mocno przeszkodzil.
Neymar mimo swojego geniuszu, zostanie zapamietany jako chodzace 220 mln euro uciekajace do Paryza, czyli troche na peryferie powaznego grania w Europie za gigantyczne pieniadze, urodziny siostry, a takze 7:1 z Niemcami (to zwlaszcza wsrod rodakow) + turlajacy i zwijajacy sie z bolu przy byle pierdnieciu. Mial wszystko zeby zostac jednym z pilkarskich bogow, ale charakter mu w tym mocno przeszkodzil.
Piłkarze bez klubu
Jesteśmy na forum dyskusyjnym to dyskutujemy
Właśnie o to mi chodzi. Osobiście nie cierpię Neymara, sam mocno przyczynił się do tej niechęci, ale też czasem dostaje mu się za coś, co nie jest jego winą.

Piłkarze bez klubu
@Przema w 1-7 to akurat nie wystapil
a bardziej niz charakter zaszkodzily mu kontuzje. nie zlicze ile turniejow czy waznych meczow przegapil z tego powodu. chocby wlasnie ten wyzej wspomniany mecz z niemcami. a do momentu urazu gral wtedy swietny mundial
a bardziej niz charakter zaszkodzily mu kontuzje. nie zlicze ile turniejow czy waznych meczow przegapil z tego powodu. chocby wlasnie ten wyzej wspomniany mecz z niemcami. a do momentu urazu gral wtedy swietny mundial
Piłkarze bez klubu
Ale byl twarza reprezentacji na tym turnieju czyz nie? Zwlaszcza, ze grali u siebie, to mial byc ten turniej, a zostali zapamietani wlasnie z tego meczu. Neymar mimo, ze nie gral i tak byl twarza tej porazki, tak jak i w tym pojedynczym meczu tak i w calym turnieju, bo mimo wszystko tak wedlug mnie nalezy rozpatrywac osiagniety wynik przez Brazylijczykow. Swoja droga to juz zaraz bede 11 lat od tego mundialu...






