Jezeli ten absynt, ktory kupiles jest polskiej produkcji, to watpie czy naprawde poczujesz "moc zielonej wrozki"

szczerze mowiac, to ciezko mi uwierzyc, zeby w Polsce mogli wyprodukowac porownywalny do, chociazby francuskiego. wiem, ze w Czechach mozna go dostac bez problemu, tylko ze tez watpliwej jakosci. generalnie sprawdz czy na tej butelce jest napisane stezenie tujonu. bo z tego co pamietam, to nie moze ono przekraczac 12mg(?) na litr, wiec jezeli jest wiecej, to na pewno lipa.
A co do prawdziwego Absinthu to chyba go juz nigdzie nie dostaniesz, bo jak napisalem, stezenie tujonu jest regulowane jakimis tam przepisami. a te pierwotne, ktore chlal jak najety chociazby Picasso, to byly delikatne siekiery
Ja nigdy go nie pilem, chociaz raz w Pradze bylismy blisko, ale ostatecznie zadecydowala cena, ktora byla wyzsza niz zwyklej vódeczki, a wyszlismy z zalozenia, ze niewazne co, wazne zeby skopalo
w kazdym razie jak juz sie uraczysz, to napisz jak bylo
