Dopiero teraz nadrobiłem najgorętszy towar polskiej sceny serialowej ostatnich lat.
Powiem tak: pod względem technicznym, jest bardzo dobrze. Nocny klimat miasta, muzyka taka młodzieżowa, ujęcia takie świetne (scena na weselu), tu się nie ma do czego przyczepić i za to sporo plusów. Gra aktorska, różnie. Nowe twarze drewniane (gdzieś czytałem, że tak miało być, nie mnie to oceniać). Stare wygi - genialnie. Więckiewicz dobry chłopina, wiecznie wkurwiony. Frycz, demoniczna morda - majstersztyk. Pazura - świetna karykatura celebryty z tymi swoimi przesadnymi, udawanymi emocjami. Naprawdę czapki z głów dla tych trzech.
Natomiast do czego miałbym się przyczepić to do fabuły a raczej jej braku i braku zakończenia. Bo dla mnie jeśli w sieci lata kilka interpretacji i wszystkie pasują ale żadna w 100% - to to jest do bani. A tutaj mamy takie właśnie zakończenie o którym nie wiadomo co mamy myśleć.
Mimo wszystko bawiłem się dobrze i dałbym takie 7/10. Czasu nie straciłem, ale raczej szybko do tego serialu nie wrócę. Coś jak Rojst, tylko lepiej.
Seriale
: 08 kwie 2020, 23:03
autor: piotrcies
A dziś 30. rocznica miasteczka Twin Peaks
Seriale
: 09 kwie 2020, 8:17
autor: Gog_LSO
Diane, 7:30 am, February twenty-fourth. Entering town of Twin Peaks. Five miles south of the Canadian border, twelve miles west of the state line. Never seen so many trees in my life. As W.C. Fields would say, I'd rather be here than Philadelphia. It's fifty-four degrees on a slightly overcast day. Weatherman said rain. If you could get paid that kind of money for being wrong sixty percent of the time it'd beat working. Mileage is 79,345, gauge is on reserve, I'm riding on fumes here, I've got to tank up when I get into town. Remind me to tell you how much that is. Lunch was $6.31 at the Lamplighter Inn. That's on Highway Two near Lewis Fork. That was a tuna fish sandwich on whole wheat, a slice of cherry pie and a cup of coffee. Damn good food. Diane, if you ever get up this way, that cherry pie is worth a stop.
Natomiast do czego miałbym się przyczepić to do fabuły a raczej jej braku i braku zakończenia. Bo dla mnie jeśli w sieci lata kilka interpretacji i wszystkie pasują ale żadna w 100% - to to jest do bani. A tutaj mamy takie właśnie zakończenie o którym nie wiadomo co mamy myśleć.
A ja tego zarzutu o brak zakończenia nie rozumiem. Jest proste. Gościu jest tak uwikłany, że nie ucieknie. Jak raz w to wdepnąłeś, to nie ma wyjścia. Jakie są inne interpretacje?
I co rozumiesz przez brak fabuły?
Seriale
: 09 kwie 2020, 12:43
autor: Boromir
Spoiler:
Interpretacje są dwie: jedna, że Dareczek przeżył grudniowe zakopanie i ustanowił nowe porządki z Kubusiem, który jawnie mu kłamał w żywe oczy i który jest spalony na psach, spalony na mieście i spalony życiowo. Dwa, że Dareczek nie przeżył i w ostatnim odcinku jest projekcją Kubusia który dostał na łeb, tu jest jednak kilka zgrzytów które mi do końca nie pasują.
Spoiler:
Brak fabuły no bo nie ma tu jakiejś wielkiej historii poza historią Dareczka i jego towaru, która na samym końcu i tak pozostaje bez znaczenia. Serial pokazuje nocne życie Warszawy, a główna linia wydawała mi się jedynie dodatkiem.
Interpretacje są dwie: jedna, że Dareczek przeżył grudniowe zakopanie i ustanowił nowe porządki z Kubusiem, który jawnie mu kłamał w żywe oczy i który jest spalony na psach, spalony na mieście i spalony życiowo. Dwa, że Dareczek nie przeżył i w ostatnim odcinku jest projekcją Kubusia który dostał na łeb, tu jest jednak kilka zgrzytów które mi do końca nie pasują.
Spoiler:
Fightclubowa teoria miałaby sens, gdyby Dario zacząłby się pojawiać wtedy, kiedy Kuba, po tym jak sytuacja zaczyna się mu wymykać spod kontroli zaczyna brać, a z tego, co pamiętam, pojawia się wcześniej. Wtedy kiedy Kuba jest jeszcze "aktorem we filmie", postacią, którą sobie stworzył i po prostu w sterylny sposób zarabia. Więc bliższa prawdzie jest teoria nr 1 - Dario wrócił, wykosił konkurencję i pozyskał sobie z niej najlepszego sprzedawcę, zmuszając go do zabójstwa na jego oczach i szantażując zabraniem się za rodzinę. Kuba więc musi u kolejnego chama odpracowywać swoje. I nie ma żadnej Argentyny i żadnych wakacji. I nie będzie. Bo jest jak w "Hotelu California" - można wejść, ale nie można wyjść. Ale fakt - stary gangus Dario, wszechwiedzący i demoniczny, ma tu rysy diable
Spoiler:
Brak fabuły no bo nie ma tu jakiejś wielkiej historii poza historią Dareczka i jego towaru, która na samym końcu i tak pozostaje bez znaczenia. Serial pokazuje nocne życie Warszawy, a główna linia wydawała mi się jedynie dodatkiem.
Spoiler:
Przede wszystkim masz historię chłopaka, który wymyślił sobie, że zarobi na wieczny życiowy spokój, na chwile pracując w handlu drobnym, zachowując ponadnormatywne zasady BHP. A okazuje się, że nie da się oddzielić pracy od życia i nie da się na chwilę.
A imprezowa Warszawa, taka jak w u Organka w "Kate Moss", ukazana jest bardzo szczegółowo, rzeczywiście. Ale to też ważny składnik książki Żulczyka, którą na swój sposób - jakby to wzniośle nie zabrzmiało - da się czytać jako "Lalkę" XXI wieku. Wątek romansowy to jakieś mrzonki, mamy biznes (i tu, i tam handel) i przekrój społeczny, ze szczególnym piętnowaniem "arystokracji"
Szkoda, że główny aktor rzeczywiście gra, jakby był trochę opóźniony. Reżyser i Żulczyk tłumaczyli, że to tak specjalnie, że to przez sztuczność głównej postaci książki, która sama się nie do końca udolnie, kreuje. Ale ja wciąż mam mieszane uczucia.
Aaa, boję się sprawdzać spojlery. Też jest na mojej liście razem z kilkoma innymi produkcjami. Zabieram się za Kruka, ale nie mam dostępu do tego na NC+Go, muszę wydębić dostęp od brata.
Seriale
: 09 kwie 2020, 13:25
autor: Delpiero14
Kruk leci raz na jakiś czas w telewizji albo na Ale Kino, albo na Canal+ Seriale. Może będziesz mieć farta i akurat się załapiesz.