Widzę, że Wilmore nie wychodzi z roli naczelnego trefnisia w tym temacie, bo mimo znacznej ilości wycieczek personalnych trudno inaczej skwitować te jego wypociny niż śmiechem. Spróbuję to jednak potraktować poważnie i odnieść się do tych bredni. Chyba tracę czas, bo chłop wyraźnie zapatrzony w siebie, ale spróbuję. Starałem się kulturalnie, ale widać druga strona ma inne standardy prowadzenia dyskusji.
Wilmore pisze:
Jesteś bezczelny, bo dyskutujesz z kimś - przynajmniej w kwestii historii doktryn politycznych i logiki - mądrzejszym i jeszcze pyskujesz, ale tym samym zasłużyłeś sobie na odpowiedź, która ma na celu uświadomienie Ci, w jak głębokim błędzie jesteś.
Wilmore pisze:
Nadal nie zrozumiałeś prostego przekazu, który do Ciebie skierowałem. Przykro mi, że czytanie ze zrozumieniem sprawia Ci taki problem. Wyłożę Ci to jak krowie na rowie, a nuż zrozumiesz. W odpowiedzi na pytanie "kim są faszyści" napisałem:
Wszyscy narodowcy uważający etatyzm za wiodący ruch gospodarczy, którzy najchętniej by się zamknęli na obce narodowości (z których większość dla nich to brudasy i/lub biedacy) oraz powywieszali lewaków i komuchów na drzewach i pozbawili praw wyborczych "kuców". Ci, którzy uważają Europę za przegniłą i wymagającą odnowy moralnej, a gender i homoseksualizm za zło wszelakie.
Masz tu ewidentnie do czynienia z tzw. koniunkcją (nie rozumiesz - wygoogluj, uchroniłoby Cię to od kompromitacji już na etapie podważania twierdzeń dot. faszyzmu).
Oznacza to (czego tłumaczenie nazwałeś bełkotem, bo nie potrafiłeś tego zrozumieć, smutne, ale nie jesteś jedyny - więcej osób się skompromitowało po Tobie), że faszystą jest ktoś, kto spełnia wszystkie przesłanki wskazane w cytacie.
Tutaj śmiech połączony z ziewaniem, bo teksty o czytaniu ze zrozumieniem są już naprawdę nudne, a najczęściej używają ich właśnie ci, którzy z tym czytaniem ze zrozumieniem mają największe problemy - jesteś tego przykładem, o czym za chwilę.
Problem w tym, że nazywasz ludzi na tym forum faszystami, podczas gdy nikt nie prezentuje tutaj poglądów które spełniają wszystkie warunki (czy nawet ich większość) do zaklasyfikowania go jako faszystę, co Ty natomiast bardzo chętnie czynisz, obrażając przy tym ludzi ad personam. Nic dziwnego zatem, że zapytany o podanie nicków rzekomych "faszystów" na swiatpilki.com nie byłeś w stanie podać żadnego - może zachowałeś jednak resztki świadomości jakie głupoty wypisujesz. Podobnie Ruch Narodowy prezentuje poglądy dalekie od faszyzmu, chociażby na płaszczyźnie gospodarczej, gdzie ugrupowania faszystowskie w wielu krajach prezentowały poglądy daleko idącego interwencjonizmu państwowego - choćby chore pomysły Metaksasa w Grecji obliczone na szybkie wzmocnienie władzy przez uzyskanie poparcia społecznego, echa tego widzimy w dzisiejszym Złotym Świcie (który zresztą do tradycji Metaksasa niejednokrotnie odwoływał się bezpośrednio). Zarówno Ruch Narodowy, jak i większość użytkowników tego forum o narodowych/szeroko pojętych prawicowych sympatiach ma z tego co widzę poglądy wolnorynkowe, a przynajmniej dalekie od interwencjonizmu państwowego jaki panował w faszystowskich reżimach. Nikt nie zamierza również zamykać się na imigrantów, podkreślana jest natomiast konieczność dostosowania się imigrantów do panujących w Polsce wartości i porządku społecznego.
No, ale według Ciebie wszędzie roi się od faszystów

.
Wilmore pisze:
Twój bełkot o tym, że faszyzm nie był wrogi homoseksualistom jest nie tylko obrazą dla Twojego "intelektu", ale też obrazą dla ofiar leczenia "choroby społecznej", za którą homoseksualizm był uznawany we Włoszech.
Nigdzie nie napisałem że faszyzm nie był wrogi homoseksualizmowi (brak czytania ze zrozumiem który tak chętnie mi zarzucasz się kłania w Twoim wypadku), napisałem natomiast, że homoseksualizm był zwalczany bądź traktowany z niechęcią także w wielu innych światopoglądach, poglądach społecznych i orientacjach politycznych (zacząć trzeba byłoby od Izraelitów i Prawa Mojżeszowego), które nie miały żadnego zabarwienia faszystowskiego.
Co do kwestii związanych z prawami kobiet, wszystkiego tego jestem świadomy, większość faszystów w rzeczy samej tak postrzegała kobiety (może poza niektórymi brytyjskimi autorami o poglądach faszyzujących, ale i tam byli w mniejszości) - rzecz w tym, że nikt nie prezentuje typowo faszystowskich poglądów na kwestie praw kobiet ani tutaj, ani w Ruchu Narodowym, ani w żadnej liczącej się sile politycznej czy nurcie społecznym w Polsce, a już na pewno nie w połączeniu z innymi elementami typowymi dla ideologii faszystowskiej. Co oczywiście nie przeszkadza Ci wypisywać bredni o "zajadłych atakach środowisk faszystowskich" i "ich reprezentacji na forum".
Wilmore pisze:
Jak już to przyswoisz i wyjdziesz z zażenowania nad własną ignorancją,
Zażenowanie mogę wykazać co najwyżej niskim poziomem dyskusji jaki prezentujesz.
Wilmore pisze: która popchnęła Cię do pyskowania mądrzejszemu od siebie (spokojnie - nie byłeś pierwszy), to sięgnij po - przykładowo - opis faszyzmu u Romana Tokarczyka we współczesnych doktrynach politycznych, który opisuje postawę faszyzmu wobec liberalizmu, wrogość, która przejawiała się m.in. w cofnięciu kobiet "do kuchni" i całkowitemu podporządkowaniu jednostki potrzebom państwa, w czym nie było miejsca dla homoseksualizmu - bo jeśli każdy mężczyzna ma być ojcem i działać na rzecz narodu, to gdzie tu miejsce dla gejów? Jeśli kobieta ma rodzić dzieci (niech sobie ma prawo głosu, ale niech broń boże nie pracuje i wychodzi z domu po coś więcej niż zakupy!), to gdzie tu miejsce dla lesbijek?
Wnioski: nie dość, że skompromitowałeś się stwierdzeniem, że faszyzm nie jest związany z opozycją wobec homoseksualizmu i tzw. "gender", to jeszcze ośmieszyłeś się pokazując, że nie masz pojęcia o koniunkcji i logice jako takiej myśląc, że jeśli stwierdziłem, że faszystą jest ktoś wyznający etatyzm, ksenofobię i sprzeciw wobec homoseksualistów, to każdy przeciwny homoseksualistom jest moim zdaniem faszystą.
Jak już napisałem,
NIGDZIE nie twierdziłem, że faszyzm nie był przeciwny homoseksualizmowi - stwierdzenie takie byłoby oczywiście absurdem, pisałem natomiast, że
niechęć ta występowała i występuje w środowiskach zupełnie niezwiązanych z ideami faszystowskimi, a samo wezwanie do odnowy moralnej jakie obserwujemy teraz w Polsce nie ma nic wspólnego z faszyzmem. A zjawisko to (niechęci do homoseksualizmu w kontekście niezwiązanym z faszyzmem) wzrasta wraz z coraz silniejszą homopropagandą i kolejnymi żądaniami środowisk homoseksualnych, do których eskalacji dochodzi w Europie i USA. W swoim zacietrzewieniu nie potrafisz niestety nawet przeczytać poprawnie tekstu. Otrzyj pianę z ust, wróć do elementarza i wtedy możemy podyskutować.
I oczywiście, nie twierdzę że komuś kto prezentuje tylko niechęć wobec homoseksualistów zarzucasz faszyzm, natomiast ciągle wypisujesz brednie o środowiskach faszystowskich w Polsce, a nawet ich reprezentacji na forum podczas gdy żadne liczące się ugrupowanie czy też tutejszy użytkownik nie prezentuje poglądów które spełniają warunki do nazywania ich faszystowskimi. Jeśli uważasz inaczej, czekam na nazwy partii politycznych bądź użytkowników forum swiatpilki.com którzy wg Ciebie są faszystami. Hasło o faszyźmie rzucić łatwo, wziąć odpowiedzialność za swój bełkot trudniej.