Jeszcze dodajmy, że Sienkiewicz nic takiego nie powiedział, a masacra jak zwykle puszcza propagandowego fejka.
Artykuły prasowe warte przeczytania
: 19 kwie 2024, 17:01
autor: venomik
To, co w pierwszym akapicie jest przytaczane jako słowa Sienkiewicza - one padły w tym wywiadzie: https://klubjagiellonski.pl/2018/06/15/ ... feryjnosc/
Natomiast drugi akapit to już jest radosna twórczość redaktora KJ.
Wszystko pięknie, tylko to podsumowanie napisane przez kogoś z klubu jagiellonskiego to jakaś fikcja literacka, która nie ma wiele wspólnego z tym, co padło w wywiadzie
Przecież ten drugi akapit to nie jest cytat tylko podsumowanie tego wywiadu. W którym miejscu jest on (ten akapit) przekłamany? Sienkiewicz przekonuje, że Polska jest krajem peryferyjnym i trzeba się z tym pogodzić bo alternatywa (wg niego) to jakiś rodzaj autarkii i "upodobnienia się do państw z którymi nie chcemy mieć nic wspólnego" bo - każda zmiana relacji Polski z centrum doprowadzi do katastrofy.
Bardzo szkodliwe myślenie, charakterystyczne dla okrągłostołowej elity III RP (klasyczna "brzydka panna bez posagu" Bartoszewskiego) co objawialo się zresztą też w działaniach Morawieckiego na salonach brukselskich.
Przecież ten drugi akapit to nie jest cytat tylko podsumowanie tego wywiadu. W którym miejscu jest on (ten akapit) przekłamany?
Dobrze.
Zacznijmy od pierwszego zdania tego podsumowania. "Polska zawsze będzie krajem peryferyjnym."
Gdzie jest coś takiego w tekście.
Artykuły prasowe warte przeczytania
: 19 kwie 2024, 19:07
autor: masacra
Podsumowując, po pierwsze, pieniądze wędrują jednak z peryferii do centrum, a nie odwrotnie; po drugie, czego się nie spodziewałem, innowacyjna gospodarka jest możliwa jedynie poza Unią Europejską. Mam nadzieję, że Donald Tusk nie przeczyta tych słów swojego byłego doradcy (śmiech).
Najważniejsze pytanie, jakie można zadać w polityce, a tym bardziej w gospodarce brzmi: „jaka jest alternatywa?”. Moim zdaniem jesteśmy krajem peryferyjnym. Na taką rolę skazała nas historia, czy raczej nasi przodkowie, którzy nie byli w stanie wytworzyć w czasie I Rzeczpospolitej rzeczywistej wagi i siły politycznej trwałości. Jesteśmy zależni od innych centrów i musimy brać to pod uwagę przy kształtowaniu swojej agendy w stronę stopniowego bogacenia oraz rozwoju stosunków społecznych. Jest to proces powolny, nudny i nieefektowny. Oczywiście możemy uznać, że taka droga nas nie interesuje.
Jaka jest w takim razie alternatywa dla Polski?
BŚ: Możemy wypisać się z Unii Europejskiej i postawić granice celne. Ale ile wówczas czasu zajmie nam stoczenie się do poziomu autarkii krajów, z którymi nie chcemy mieć niczego wspólnego? I gdzie jest przyzwolenie społeczne na tak radykalny ruch? Łatwo tworzy się w polityce konstrukty w zupełnym oderwaniu od pytania o alternatywę. Jeśli ktoś takich pytań sobie nie zadaje, to znaczy, że tak naprawdę nigdy nie chciał zrozumieć polityki. Może o polityce wiedzieć wszystko, ale nie będzie rozumieć jej mechanizmów.
Pytanie o alternatywę jest zabójcze dla wszystkich, którzy uważają, że w imię wyższych racji można zniszczyć część instytucji państwa, które mają za sobą kilkadziesiąt lat funkcjonowania, bądź zmienić radykalnie relacje Polski z centrum, które budowaliśmy przez prawie 30 lat. Oba te scenariusze są prowadzeniem Polski do katastrofy.
To trzeba tłumaczyć?
Jeśli tak to w skrócie. Katastrofalna historia wpędziła nas w peryferyjność, potem weszliśmy do UE w której relacje centrum-peryferia polegają na wyzysku tych drugich przez tych pierwszych i jeśli będziemy starali się to zmienic to doprowadzimy do kolejnej katastrofy. Jedyne co możemy robić to siedzieć cicho, ciężko pracować i ta praca stopniowo się bogacić (tyle na ile centrum nam pozwoli - dopowiedzenie masacra).
Dawaj dalej.
Spoiler:
To jest, niestety pogląd, który wciaz podziela, tak na oko że 3/4 polskiej klasy politycznej, 90% elity medialno-akademicko-celebryckiej i tak myślę z połowa spoleczenstwa (to się zmienia najszybciej, na szczęście). Dlatego hasło "nie róbmy polityki, budujmy mosty" było takim sukcesem swego czasu. I dlatego sabotowania projektow infrastrukturalnych, które mogłyby pomóc nam przynajmniej częściowo wyjść z peryferyjność nie spotykają się z jakimś większym oporem społecznym, a w części środowisk nawet z poklaskiem. Bo przecież gigantomania i na co nam to. I tu Sienkiewicz ma racje. Potrzeba czasu, jeszcze pokolenia, może dwóch żeby Polacy nabrali trochę ambicji politycznych i pogonili ta zakompleksiona elite, która teraz stara się kształtować agendę państwa. PiS (jeszcze raz, co by tam o nim nie sądzić) jakoś tam działał w dobrym kierunku ale ze robił to z typowym dla siebie wdziękiem to niespecjalnie "sprzedało" się to w społeczeństwie i w konsekwencji mogło nawet doprowadzić do skutku odwrotnego do zamierzonego. Anyway, będziemy za to płacić jeszcze trochę.
;]
Bierzesz fragment w którym człowiek mówi o tym, że budowa naszej silnej pozycji jako państwa to proces długi (wcześniej też mówił o tym, że nie zrobimy tego w jedno pokolenie), ale musimy tą drogą iść, bo alternatywa i olanie współpracy z Niemcami (a wlasciwie wyjscie z UE) skończy się jeszcze gorzej.
A Ty uznajesz, że on napisał, że nie chce iść tą drogą.
No sorry.
Artykuły prasowe warte przeczytania
: 19 kwie 2024, 20:19
autor: masacra
No nie. Chłop nie mówi, o budowie silnej pozycji jako państwa, w kontekście wyrwania się z peryferyjności. Nie zarysowuje nawet takiej perspektywy. Mówi o powolnym budowaniu instytucji państwa, zaufania do nich i mozolnym bogaceniu się w warunkach, które mamy. A mamy, o czym mówi wprost, relacje peryferia-centrum i każda próba wyrwania się z peryferii doprowadzi nas do katastrofy. Stad, pierwsze zdanie podsumowania wywiadu brzmi Polska zawsze będzie krajem peryferyjnym.
Zresztą, pada w tym wywiadzie przykład Hiszpanii i to też jest w tym dosyć symptomatyczne, skoro rozmawiamy o wyrwaniu się z peryferyjności. Bo czy Hiszpania należy do centrum politycznego UE czy raczej peryferii?
(Swoją drogą to jak Hiszpanie, którzy przecież władali imperium, zostali wykastrowani z jakichś większych ambicji politycznych, to też temat na fajna rozmowę)
Ja rozumiem drogę jaką on i jego obóz polityczny widzi dla Polski, bo prostu się z nią nie zgadzam bo nie widzę u nich ambicji aby tą pozytywistyczna praca u podstaw (mindfuck jak ch..) zmienić dla nas relacje centrum peryferia, a jedynie aby w ramach bycia tymi peryferiami jakoś egzystować i w miarę możliwości się bogacić, co Sienkiewicz zresztą mówi w tym wywiadzie i co ich nowy rząd chyba potwierdza swoimi działaniami (chociaż dalej czekam na rozwój wydarzeń w niektórych sprawach)
Artykuły prasowe warte przeczytania
: 12 sie 2024, 19:04
autor: Mr.Chris
W prawdzie to jest warte odsłuchania, ale nie mam odpowiedniego tematu pod to, ponieważ wypowiedź jest przede wszystkim nastawiona na wyjaśnienie procesu, a nie polityczna.
Gdyby ktoś chciał posłuchać nieco o gorącym ostatnio temacie migracji od strony technicznej czy historycznej w rozmowie z osobą, która ukształtowała wiele moich poglądów społecznych, to polecam poniższy wywiad:
Artykuły prasowe warte przeczytania
: 04 kwie 2025, 8:53
autor: cloner
może nie artykuł, ale coś w stylu podcasta, jak widzą nasz kraj... Czesi.
Tak naprawdę to tylko szary wilk "ubrany" w białe futro bo to potrafią zrobić, tak jak i zrobili mysz z futrem mamuta. Cyrk dla gawiedzi imho, nic więcej
Artykuły prasowe warte przeczytania
: 09 kwie 2025, 10:55
autor: Boromir
Teraz szary wilk pomalowany na biało, zaraz słoń z futrem a potem co? Biali co potrafią skakać?