Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Delpiero14 pisze: ↑05 maja 2020, 19:51
ta jazda tym powozem, żeby wysiąść potem tuż przy tym zamku.
a to jest mega. Jak wsiada do powozu, potem się oddala, jakaś taka tajemnicza aura. Wizualnie też uważam, że jest mega, w ogóle ten zamek, te pomieszczenie z książkami itd., na razie jeszcze się nie zagłębiałem, tylko sobie zacząłem.
Dla odmiany nie podobają mi się te lochy, do których dostaje się za pomocą rytuałów, ale dopiero próbowałem pierwszego rytuału. Mało przyjemne miejsce imo xD
Tez mi się te lochy średnio podobały, ale robiłem żeby wbić platynę. Najgorszy był ten cały phtumeryjski krwawy kielich, gdzie pasek żywotności był zredukowany o 1/3 a boss miał cię na hita xD jeszcze walka chikage, które stopniowo zabiera hp. To była dopiero próba nerwów.
Założyliście temat PES to załóżcie sobie swój własny z Bloodborne bo to samo się dzieje
"Juve jest dla mnie powodem do radości i dumy, a także do rozczarowania i frustracji. Tak silne emocje może zapewnić tylko prawdziwa, nieskończona historia miłosna."
Tomusmc pisze: ↑05 maja 2020, 20:16
Założyliście temat PES to załóżcie sobie swój własny z Bloodborne bo to samo się dzieje
Jeśli jakaś gra będzie miała tak długą i angażującą dyskusję jak PES, na pewno powstanie odpowiedni temat. Póki co wrzucam posta o postępach co kilka dni, ze dwa razy coś mi odpisał Delpiero, ze dwa razy cruel i tyle. Poza tym w PESie szykuje się długa dyskusja na temat składów itd., bo to gra online, która odbywa się cały czas, więc podejrzewam, że tamten temat zapełni się jeszcze wieloma postami, ten raczej nie.
W sumie... Założenie tematu o soulslike'ach nie jest takie głupie. Sam w tym roku już 2x przeszedłem Sekiro (łącznie to będzie już 5x) a obecnie ogrywam pierwsze Dark Soulsy z zamiarem późniejszego ogrania dwójki i trójki a na dysku czeka też Code Vein i Nioh do dokończenia. Niestety konsoli nie mam, więc Bloodborn nie dla mnie... Nie planują go wydać kiedyś na PC? czy temat zamknięty?
Kesz pisze: ↑07 maja 2020, 14:00
W sumie... Założenie tematu o soulslike'ach nie jest takie głupie. Sam w tym roku już 2x przeszedłem Sekiro (łącznie to będzie już 5x) a obecnie ogrywam pierwsze Dark Soulsy z zamiarem późniejszego ogrania dwójki i trójki a na dysku czeka też Code Vein i Nioh do dokończenia. Niestety konsoli nie mam, więc Bloodborn nie dla mnie... Nie planują go wydać kiedyś na PC? czy temat zamknięty?
Kesz pisze: ↑07 maja 2020, 14:00
W sumie... Założenie tematu o soulslike'ach nie jest takie głupie. Sam w tym roku już 2x przeszedłem Sekiro (łącznie to będzie już 5x) a obecnie ogrywam pierwsze Dark Soulsy z zamiarem późniejszego ogrania dwójki i trójki a na dysku czeka też Code Vein i Nioh do dokończenia. Niestety konsoli nie mam, więc Bloodborn nie dla mnie... Nie planują go wydać kiedyś na PC? czy temat zamknięty?
Na pc jak grasz? Pad?
Tak. Takie gry wolę ogrywać na padzie, chociaż ponoć na klawiaturze/myszce też idzie spokojnie grać, ale to już kwestia indywidualnych preferencji.
Korzystam na PC z pada do Xbox 360.
Kurde, zgubiłem się w tym cholernym zamku Cainhurst, wydawało mi się, że znalazłem jakąś nową drogę, ale cały czas ląduję w tych dużych salach zamkowych, z których nie mogę znaleźć wyjścia nigdzie dalej. Strasznie irytujące.
Delpiero14 pisze: ↑08 maja 2020, 16:26
Tam przez okno chyba trzeba było przejść (w tej sali gdzie były te przykurcze ze szpadami). Idziesz przez okno i schodzisz na lewo po gzymsie w dół.
kurde, widziałem to jedno otwarte okno, nawet przez nie wychodziłem i lądowałem na betonie, ale stamtąd żadnej drogi dalej nie znalazłem. Odpalę jeszcze i ponownie sprawdzę.
Będę tego szukał niczym drzwi do zakazanego lasu xd
Na plus na pewno to, ze zebrałem trochę fragmentów krwawego kamienia
Delpiero14 pisze: ↑08 maja 2020, 16:26
Tam przez okno chyba trzeba było przejść (w tej sali gdzie były te przykurcze ze szpadami). Idziesz przez okno i schodzisz na lewo po gzymsie w dół.
Trafiłem na walkę z hordą, chyba za słabo się przygotowałem. Dramat musiałem się wspomóc YouTubem, ale niewiele mi to dało bo tam to już są kozaki, które bez problemu sobie z nią radzą
"Juve jest dla mnie powodem do radości i dumy, a także do rozczarowania i frustracji. Tak silne emocje może zapewnić tylko prawdziwa, nieskończona historia miłosna."