Skąd wiesz, że będą mieli problemy z kontuzjami? Czyżby to było do przewidzenia, że ich to spotka, a np. Arsenalu, który miał z tym problemy już nie? Kontuzje to sytuacje losowe (poza niektórymi zawodnikamiddworakk pisze:Chelsea niestety (dla nich oczywiscie) bedize trapiona kontuzjami i bardoz ciezko bedize jej walczyc o mistrzostwo!
Kto wygra Premiership w sezonie 2007/2008 ?
- Kluchman
- Legenda Futbolu

- Posty: 18512
- Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
- Reputacja: 2405
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
O Boze czlowieku! A Ty cos wiesz prorok jestes? Strzelamy, przewidujemy! Nikt nie wiem kto bedize Mistzrem jak co sie ulozy! My mozemy wyrazac swoje opinie i cos przewidywac kazdy po swojemu! Tak samo ja se siadlem i napisalem! Z mysla ze tak bedize poza tym juz w tym momencie Chelsea ma od groma kontuzjowanych zawodnikow pewnie stad u mnie ten pomysl!
"Once you're a Gooner, you will always be a Gooner!"
Thierry Henry
Thierry Henry
- Kluchman
- Legenda Futbolu

- Posty: 18512
- Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
- Reputacja: 2405
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Ja nie jestem żaden prorok. Próbuję tylko się dowiedzieć, skąd masz taką pewność, że "Chelsea niestety (dla nich oczywiscie) bedzie trapiona kontuzjami i bardzo ciezko bedzie jej walczyc o mistrzostwo!". Bardzo zainteresowało mnie to stwierdzenie. Dlaczego akurat Chelsea będzie miała problemy z kontuzjami, dlaczego nie będzie tego problemu w innych zespołach? Nie zapominając o tym, że Chelsea ma bardzo szeroką kadrę, a już stwierdzasz, iż nie powalczą o mistrzostwo.
Ja coś czuje, że w końcu Arsenal uderzy. Van Persie w roli głównej. Oczywiście jeżeli obejdzie się bez ponownej kilku miesięcznej absencji.
To odejście Henry'ego może być kluczowe.
Głównym rywalem będzie Manchester i to bezapelacyjnie. Chelsea w tym sezonie wypadnie z pierwszej dwójki. Liverpool pomimo tych transferów nie ruszy na podbój Anglii. W Europie owszem. Tottenham może namieszać na początku sezonu, ale z u biegiem czasu zaczną tracić punkciki.
To taka moja subiektywna ocena. Bo w końcu ja piszę tego posta.
Głównym rywalem będzie Manchester i to bezapelacyjnie. Chelsea w tym sezonie wypadnie z pierwszej dwójki. Liverpool pomimo tych transferów nie ruszy na podbój Anglii. W Europie owszem. Tottenham może namieszać na początku sezonu, ale z u biegiem czasu zaczną tracić punkciki.
To taka moja subiektywna ocena. Bo w końcu ja piszę tego posta.

- Martin Pellegrino
- Kluczowy Zawodnik

- Posty: 1233
- Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
- Reputacja: 1
- Lokalizacja: Literaki :P
Hmm... Dyskusja rozgorzała ![Krzywy :]](./images/smilies/krzywy6am.gif)
Moim zdaniem ten sezon będzie dużo bardziej wyrównany od trzech wcześniejszych. Nie ma zdecydowanego faworyta lub dwóch. Lista chętnych do końcowego sukcesu jest chyba najdłuższa w całej historii młodej Premier League.
Poza Chelsea i ManU, które zaciekle bily się o zwycięstwo przed sezonem śmiało można doliczyć Liverpool, który zrobił najbardziej efektowne transfery.
Groźny jak zawsze będzie Arsenal, którego najlepszym ruchem transferowym była... sprzedaż Henry'ego. Wcześniej było tak, że jak trwoga to podam do Henryka, który w zeszłym sezonie częściej się leczył niż grał.
Do podanej czwórki, o której mówi się praktycznie co rok śmiało można dołożyć Tottenham, który miał bardzo słaby początek poprzedniego sezonu co uniemożliwiło im włączenie się do wyścigu o podium.
Należy także zwrócić uwagę na Man City, które jest w drodze do zbudowania naprawdę niezłej drużyny. Wszystko zależy od nowych nabytków, czyli między innymi: Geovanniego, Elano, Bojinova czy Bianchiego. Poza nimi są młodzi i perspektywiczni jak Richards czy Corluka (który w FMie wymiatał
)
To już naliczyłem sześć drużyn, a pozostało jeszcze Newcastle, które raczej na podium większych szans nie ma, ale niejednemu faworytowi odbiorą punkty.
Moim zdaniem walka będzie się toczyć do końca i wcale nie wykluczone, że niuanse rozstrzygną o tym, kto wygra ligę.
Peace![Krzywy :]](./images/smilies/krzywy6am.gif)
Moim zdaniem ten sezon będzie dużo bardziej wyrównany od trzech wcześniejszych. Nie ma zdecydowanego faworyta lub dwóch. Lista chętnych do końcowego sukcesu jest chyba najdłuższa w całej historii młodej Premier League.
Poza Chelsea i ManU, które zaciekle bily się o zwycięstwo przed sezonem śmiało można doliczyć Liverpool, który zrobił najbardziej efektowne transfery.
Groźny jak zawsze będzie Arsenal, którego najlepszym ruchem transferowym była... sprzedaż Henry'ego. Wcześniej było tak, że jak trwoga to podam do Henryka, który w zeszłym sezonie częściej się leczył niż grał.
Do podanej czwórki, o której mówi się praktycznie co rok śmiało można dołożyć Tottenham, który miał bardzo słaby początek poprzedniego sezonu co uniemożliwiło im włączenie się do wyścigu o podium.
Należy także zwrócić uwagę na Man City, które jest w drodze do zbudowania naprawdę niezłej drużyny. Wszystko zależy od nowych nabytków, czyli między innymi: Geovanniego, Elano, Bojinova czy Bianchiego. Poza nimi są młodzi i perspektywiczni jak Richards czy Corluka (który w FMie wymiatał
To już naliczyłem sześć drużyn, a pozostało jeszcze Newcastle, które raczej na podium większych szans nie ma, ale niejednemu faworytowi odbiorą punkty.
Moim zdaniem walka będzie się toczyć do końca i wcale nie wykluczone, że niuanse rozstrzygną o tym, kto wygra ligę.
Peace
- Chlopaczek
- Ten obcy
- Posty: 13014
- Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
- Reputacja: 3308
- Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz
jak dla mnie kandydaci sa ci co zawsze, czyli pierwsza 4 poprzedniego sezonu.Martin Pellegrino pisze:Lista chętnych do końcowego sukcesu jest chyba najdłuższa w całej historii młodej Premier League.
Nie wyobrażam sobie, aby mistrza mogły zdobyć Newcastle, Bolton, Man City, czy Spurs. To jest IMO praktycznie niemożliwe.
żebyś sie nie zdziwiłChlopaczek pisze:Wygra Arsenal bo ja tak chce.
Czyli jeśli Manu i Arsenal będą miały po tyle samo bramek i punktów to wtedy bezpośrednie spotkania dopiero rozstrzygną o mistrzostwie.Sir Keano napisał:
Bezpośrednie spotkania mają znaczenie tylko w momencie gdy zespoły mają po tyle samo oczek co się raczej nie zdarzy
A w Anglii nie jest przypadkiem tak, ze gdy zespoly maja taka sama ilosc punktow to decyduja bramki?
Ps: W każdym razie chodziło mi oto że pojedyncze mecze nie decydują o mistrzostwie. Zapewne kilka razy było tak że Ten kto zdobył mistrzostwo z kimś po drodze stracił punkty to z mocniejszymi to z silniejszymi. Nie miało większego znaczenia z kim je tracił.
Mam nadzieje że ktoś zrozumiał mój przekaz.
Fieldy zaimponowałeś mi tą wypowiedzią!!Chlopaczek napisał:
Wygra Arsenal bo ja tak chce.
żebyś sie nie zdziwił
Ostatnio zmieniony 07 sie 2007, 21:35 przez Sir Keano, łącznie zmieniany 1 raz.
Gloory Gloory MAN UNITED!!
- Chlopaczek
- Ten obcy
- Posty: 13014
- Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
- Reputacja: 3308
- Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz
Instynkt podpowiada mi, że mistrzowskim tytułem po raz drugi z rzędu bedą cieszyć się piłkarze Manchesteru United. Ich najwięksi rywale, Chelsea nie przeprowadziła w koncu spektakularnych transferów, poza Florentem Maloudą, a najprawdopodobniej pozbędzie się Arjena Robbena. Podobnie jak poprzednicy, bardzo ucieszyłbym się z tego, gdyby do walki o majstra nareszcie włączył się Arsenal pod batutą Arsene'a Wengera. Ten szkoleniowiec bardzo mi imponuje. Ściąga zawodników niedoświadczonych, za nieduże pieniądze, a Ci odwzajemniają zaufanie, po 2-3 latach wchodząc do pierwszego zespołu. Być może popatrzę tutaj pod kątem tak uwielbianego przez wszystkich FMa, ale Łukasz Fabiański, Eduardo i Bakari Sagna, to naprawdę perspektywiczni zawodnicy. Tego drugiego miałem okazję kilkukrotnie oglądać w rozgrywkach Ligue 1 i mogę wypowiadać się o nim w samych superlatywach. Tak samo Eduardo - skoro "nieznany" Brazylijczyk wchodzi do pierwszego składu chorwackiej kadry (a przecież w ataku rywalizuje między innymi z Igorem Budanem i Bosko Balabanem!), to naprawdę musi posiadać ten dar. Aż nie szkoda mi, że "Fabian" opuścił Łazienkowską, bo dobrze wiemy, że to dla niego krok w przód.
Ale do rzeczy - "Kanonierzy" mają naprawdę silny skład... Kolo Toure, Cesc czy Robin van Persie to przecież piłkarze klasy światowej. I właśnie im będę w sezonie 2007/08 kibicował.
Wiele namieszać mogą: Manchester City (transfery naprawdę imponują) i Tottenham.
Jak znajdę czas, to jeszcze coś dodam.
Wiele namieszać mogą: Manchester City (transfery naprawdę imponują) i Tottenham.
Jak znajdę czas, to jeszcze coś dodam.
Manchester powinien mieć mistrza,
a czwórka mimo planów Spurs nie powinna jednak ulec zmianie. Liverpool będzie drugi, The Blues- 2, a czwarty Arsenal. Nie wierzę, żeby taka firma miała grać tylko w UEFA. W pucharach widzę Sroczki,
które powinny wysoko wskoczyć, Tot. i Aston Villę, a może nawet Blackburn. Jak zwykle namiesza jakiś beniaminek. Wg mnie albo Birmingham, albo Black Cats (Sunderland). Do spadku niecg szykują się Derby, Fulham i Wigan. Tu wiele się nie zmieni.
Hic mortui vivunt, hic muti loquuntur...
To i ja pobawię się troszeczkę we wróżkę. Oczywiście kibicując Man United widzę ich w ściśłym gronie faworytów, ale widzę, że nie tylko fani ich wskazują.
Moim zdaniem najtrudniejszym przeciwnikiem Manchesteru będzie Arsenal. Mają parę atutów po swojej stronie. Przede wszystkim mało kto na nich stawia, więc nie działa niszcząca presja, która jest szkodliwa szczególnie dla młodych piłkarzy a wielu takich ma Arsenal w swoim składzie.
Po drugie bardzo korzystne moim zdaniem okaże się dla nich odejście Henry'ego i to może być najlepszy transfer tego lata dla Arsenalu paradoksalnie. Wcześniej było tak, że inni piłkarze zamiast spróbować własnych sił w strzale z dystansu czy próbie dryblingu lub podania do piłkarza będącego na najlepszej pozycji strzeleckiej, wszystko próbowano grać przez Henia i wszystkie piłki podawano do niego. Teraz piłkarze rozwiną skrzydła i większa liczba piłkarzy weźmie na swoje barki zdobywanie goli i kreowanie szans kolegom. Wystarczy popatrzeć ile zyskała gra Manchesteru po odejściu Ruuda. Był on fenomenalnym napastnikiem, bardzo skutecznym, ale przez to inni gracze zamiast usiłować coś stworzyć samemu, grała do niego. Teraz w Manchesterze nie ma nikogo kto strzela w pojedynkę tyle bramek ale drużyna strzela więcej i gra lepiej. Wiem, że Henry to iny typ piłkarza niż Ruud, że jest bardziej kreatywny ale chodzi mi o samo zagrywanie do niego większości piłek, co po jakimś czasie staje się zbyt przewidywalne i mało skuteczne. Zresztą nie umniejszając nic klasie Henry'ego, napastnicy opierający swoją grę głównie na szybkości, około 30 najlepsze lata mają za sobą, a kontuzje dają się we znaki coraz bardziej.
Arsenal ma naprawdę świetnych i utalentowanych graczy w postaci Fabregasa, czy Van Persie'ego (któremu wróżę w tym sezonie wielkie rzeczy jeśli ominą go poważne kontuzje).
Także myślę, że to oni będą najgroźniejsi w tym sezonie.
Chelsea i Liverpool będą również bardzo mocne ale Liverpool mimo wielu transferów tego lata jakoś mnie nie przekonuje i myśl, że czwarte miejsce przypadnie im. Wiele się mówi o Torresie ale nie sądzę, by jego wpływ na drużynę był taki jak oczekują i obiecują sobie kibice. Przynajmniej nie w tym sezonie. Jest to zawodnik o sporym potencjale ale jednak mimo wszytko bardzo przeceniany, a w Anglii będzie mu bardzo ciężko. Morientes czy Forlan nie podołali, a w Hiszpanii byli bardzo skuteczni, czego nie można powiedzieć o Torresie.
Chelsea jak zawsze mocna ale jedynym naprawdę wartościowym dodatkiem do tej drużyny jest Malouda, świetny piłkarz, na pewno pokaże się z dobrej strony. Reszta nowych nabytków to raczej przeciętni piłkarze i kandydaci na szeroką kadrę bardziej niż na pierwszy skład. Zresztą myślę, że Chelsea odczuje bardzo Puchar Narodów Afryki, bo Drogba i Essien to ich kluczowi gracze, a i Obi Mikel bardzo dobrze się prezentuje i raczej Sidwell to nie ta klasa.
To tyle. Jak w każdym przypadku, moje przypuszczenia to jedynie przypuszczenia. Liga zaczyna się już w weekend. Zobaczymy jak to się będzie układać.
Moim zdaniem najtrudniejszym przeciwnikiem Manchesteru będzie Arsenal. Mają parę atutów po swojej stronie. Przede wszystkim mało kto na nich stawia, więc nie działa niszcząca presja, która jest szkodliwa szczególnie dla młodych piłkarzy a wielu takich ma Arsenal w swoim składzie.
Po drugie bardzo korzystne moim zdaniem okaże się dla nich odejście Henry'ego i to może być najlepszy transfer tego lata dla Arsenalu paradoksalnie. Wcześniej było tak, że inni piłkarze zamiast spróbować własnych sił w strzale z dystansu czy próbie dryblingu lub podania do piłkarza będącego na najlepszej pozycji strzeleckiej, wszystko próbowano grać przez Henia i wszystkie piłki podawano do niego. Teraz piłkarze rozwiną skrzydła i większa liczba piłkarzy weźmie na swoje barki zdobywanie goli i kreowanie szans kolegom. Wystarczy popatrzeć ile zyskała gra Manchesteru po odejściu Ruuda. Był on fenomenalnym napastnikiem, bardzo skutecznym, ale przez to inni gracze zamiast usiłować coś stworzyć samemu, grała do niego. Teraz w Manchesterze nie ma nikogo kto strzela w pojedynkę tyle bramek ale drużyna strzela więcej i gra lepiej. Wiem, że Henry to iny typ piłkarza niż Ruud, że jest bardziej kreatywny ale chodzi mi o samo zagrywanie do niego większości piłek, co po jakimś czasie staje się zbyt przewidywalne i mało skuteczne. Zresztą nie umniejszając nic klasie Henry'ego, napastnicy opierający swoją grę głównie na szybkości, około 30 najlepsze lata mają za sobą, a kontuzje dają się we znaki coraz bardziej.
Arsenal ma naprawdę świetnych i utalentowanych graczy w postaci Fabregasa, czy Van Persie'ego (któremu wróżę w tym sezonie wielkie rzeczy jeśli ominą go poważne kontuzje).
Także myślę, że to oni będą najgroźniejsi w tym sezonie.
Chelsea i Liverpool będą również bardzo mocne ale Liverpool mimo wielu transferów tego lata jakoś mnie nie przekonuje i myśl, że czwarte miejsce przypadnie im. Wiele się mówi o Torresie ale nie sądzę, by jego wpływ na drużynę był taki jak oczekują i obiecują sobie kibice. Przynajmniej nie w tym sezonie. Jest to zawodnik o sporym potencjale ale jednak mimo wszytko bardzo przeceniany, a w Anglii będzie mu bardzo ciężko. Morientes czy Forlan nie podołali, a w Hiszpanii byli bardzo skuteczni, czego nie można powiedzieć o Torresie.
Chelsea jak zawsze mocna ale jedynym naprawdę wartościowym dodatkiem do tej drużyny jest Malouda, świetny piłkarz, na pewno pokaże się z dobrej strony. Reszta nowych nabytków to raczej przeciętni piłkarze i kandydaci na szeroką kadrę bardziej niż na pierwszy skład. Zresztą myślę, że Chelsea odczuje bardzo Puchar Narodów Afryki, bo Drogba i Essien to ich kluczowi gracze, a i Obi Mikel bardzo dobrze się prezentuje i raczej Sidwell to nie ta klasa.
To tyle. Jak w każdym przypadku, moje przypuszczenia to jedynie przypuszczenia. Liga zaczyna się już w weekend. Zobaczymy jak to się będzie układać.










