Strona 5 z 672

: 22 lut 2005, 16:03
autor: Jesus;p
Onomatopejah pisze::arrow: Ktoś już pisał i "Pile" - piekny film, bardziej psychologiczny, a nie taka zabijanka wesołego janka jak w "teksanskiej masakrze pila mechaniczna". Polecam.

:arrow: Wczoraj oglądałam "Siedem" film nie "nowszy", acz motyw godzien polecenia :)

:arrow: No i na koncówkę film, ktory widziala zapewne większość "Requiem for a dream". Ambrozja dla umyslu, cudo, arcydzieło.

:!: Nie polecam "Blair Witch Project" omg, stracone 1,5 godziny... Film "jakby" bez fabuły praktycznie, nudnawy...

Pozdrawiam, M.
Siedem i Requiem dla snu sa naprawde swietne. Ale to nie sanowe filmy zbytnio:]...Ale skoro juz zeszlismy na filmy starsze to jeszcze bym dodal "Milczenie Owiec", "Foght Club", "American Beauty" oraz chociazby "Adwokata Diabla"... Kto nie widzial tych filmow to jak najszybciej do wypozyczalni :)

: 22 lut 2005, 17:18
autor: Onomatopejah
Ta, Amerikan Bjuti też mlask! :D

: 22 lut 2005, 19:10
autor: scorpius_pl
mam cos dla fanow shreka. II czesc, a dokladniej jej las byl wzorowany na puszczy bialowieskiej. rezyser shreka odwiedzil ja wraz z ekipa pol roku przed wyjsciem shreka do kin [2 czesci]

polska wreszcie sie przydaje...
... jak donosi wspolczesna i kilka stron interenwoych... rezyser shrek'a wraz ze swoja ekipa odwiedzil podlaski Zalew Siemnianowka [niedaleko mnnie :D] wynajeli od policji helikopter [a czego ta policja nie uzycza...] i filmowali oblodzone jezioro i kilka jeszcze miejsc, to wszystko ma byc jako animacja ze shrekiem i przyjaciolmi w trzeciej czesci :)

: 22 lut 2005, 20:13
autor: Baqu
Zatoichi Zatôichi (AKA The Blind Swordsman: Zatoichi) (2003)

Do miasta przybywa niewidomy masażysta. Nikt nie podejrzewa, że w jego lasce ukryty jest miecz, a sam ślepiec jest mistrzem we władaniu nim. Do tej samej mieścinki przybywa także rodzeństwo przebrane za parę gejsz i gonin z żoną dorabiający jako ochroniarz. Ich losy splatają się w historii nakreślonej zemstą, honorem i licznymi, obfitymi rozlewami krwi, w których tak lubują się Japończycy. Film oparty jest na Japońskim serialu telewizyjnym, dosyć odbiega od wcześniejszych filmów Takeshi Kitano zarówno treścią jak i formą. Na uwagę zasługuje mistrzowska gra Beat’a Takeshi. Film nie nudzi, trzyma w napięciu, ale nie w tym hollywoodzkim stylu gdzie z góry da się przewidzieć bieg wydarzeń. Nie ma długiego pojedynku z głównym wrogiem na koniec filmu, Zatoichi jest po prostu mistrzem i sieka wszystkich jak chce. Polecam film wszystkim fanom Takeshi Kitano oraz zafascynowanym kulturą Japońską, choć innym film ten także powinien przypaść do gustu.
1) całkowicie sie zgadzam z opisem wiec nic od siebie nie dodaje
2) przepiekna muzyka, muzyka muzyka ! coś wspaniałego
3) i ten zaskakujący koniec : )

jak dla mnie warto
8/10 :))

ps.
ale zajebista muzyka : )))

: 23 lut 2005, 19:27
autor: Mazurek
Ja się właśnie wybieram na ENEMEF w Heliosie. Grają 4 dobre filmy:
  • Basen
    Requiem dla snu
    Old Boy
    Memento
Trzy z tych filmów już widziałem, ale chętnie obejrze je jeszcze raz na dużym ekranie.

: 23 lut 2005, 20:28
autor: mathiasek12
eee tam mazurek basen jest cienki

: 23 lut 2005, 20:32
autor: Kotek
Oglądaliście Pojutrze i Teksańską Masakrę Piłą Motorową? Dobre są te filmy czy przeciętne?

: 23 lut 2005, 20:43
autor: Tomusmc
Kotek pisze:Oglądaliście Pojutrze i Teksańską Masakrę Piłą Motorową? Dobre są te filmy czy przeciętne?
Pojutrze ma fajne efekty, ale fabuła skopana, a teksańska masakra warta obejrzenia

: 23 lut 2005, 20:46
autor: Onomatopejah
"Teksańska masakra piła motorową"? Czy nie chodzi o piłe mechaniczną, czy to mnie coś minęło i to jakiś inny film? POzdrawiam, M.

: 23 lut 2005, 20:48
autor: Kotek
Onomatopejah pisze:"Teksańska masakra piła motorową"? Czy nie chodzi o piłe mechaniczną, czy to mnie coś minęło i to jakiś inny film? POzdrawiam, M.
Możliwe, nie oglądałem, więc za bardzo nie jestem pewny ;)

: 27 lut 2005, 11:09
autor: Baqu
Dzienniki motocyklowe Diarios de motocicleta (AKA Motorcycle Diaries, The) (2004)

Obrazek
W 1952 roku, dwóch młodych Argentyńczyków, Ernesto Guevara i Alberto Granado, wyruszają w podróż mającą na celu poznanie prawdziwej Ameryki Łacińskiej. Ernesto jest 23 letnim studentem medycyny, a Alberto biochemikiem, ma 29 lat. Z iście romantyczną rządzą przygody, dwaj przyjaciele wyruszają ze swego rodzinnego miasta - Buenos Aires na rozklekotany motocyklu - Norton 500 z 1939r. Pomimo tego że pojazd psuje się podczas ich 8 miesięcznej wyprawy, ruszają dalej...
Nowopoznana, "inna" Amerykę Południową, ludziach których spotykają na swojej drodze, różnorodna geografia kontynentu zaczyna klarować ich nowe spojrzenia na kontynent w którym żyją...
Zdarzenia jakich doświadczą w czasie tej podróży obudzą w nich mężczyzn którymi się poźniej staną i zdefiniują jasne etyczne i polityczne scieżki którymi Ernesto i Alberto podążą w swoim dorosłym życiu....
Film oparty jest na dziennikach zarówno Alberto Granado(żyjącego do dziś...) jak i Ernesto Guevary, który poźniej stanie się "El Che".
Jak mówi jose Rivera, autor scenariusza -"Dzienniki Motocyklowe" to swoisty list miłosny do Ameryki Południowej. Podróżą ku odkryciu samego siebie i próbą wytropienia źródeł serca rewolucji...
Moze zaczne od tego, że prawie wszyscy ludzie na seansie umierali i
raczej nie podobał im się ten film, gdyz byl lekko dlugi, ale przedewszystkim nie bylo w nim nagłych zwrotów akcji, w ogole jakichs ostrych akcji, ktore moglyby pobudzic publikę, a pare śmiesznych sytuacji nie wywolaly również tego efektu, chociaz byly ciekawe :)
Osobiscie uwazam ze bardzo warto ogladnać ten filmas, ze wzg. na swoistą zmianę wewnętrzną nie tylko gł, bohatera, ze wzg. na poznanych ludzi i poznanie ich cierpień.
Film nie opowiada o przewrotach i walkach zbrojnych. to opowiesc o mlodym czlowieku, ktory poszukuje sensu zycia i chce poznac swiat (przynajmniej ten jemu najblizszy). był wrażliwy. i to go charakteryzuje w tym obrazie. był bezradny wobec wszelkiego zła, chorób, biedy...

p.s.
Kotek oba filmy sa beznadziejne

: 29 mar 2005, 19:43
autor: Scoooby
Jezeli ktos lubi komedie to polecam White Chicks

: 29 mar 2005, 19:52
autor: Tomusmc
Couter25 pisze:Jezeli ktos lubi komedie to polecam White Chicks
Nie jest to nowy film, ale jak chcecie się pośmiać to zdecydowanie popieram kolege. Sam opis filmu pokazuje, że film jest naprawdę śmieszny.

Po spartaczeniu obławy na dilerów narkotyków w Nowym Jorku, dwaj czarnoskórzy bracia - agenci FBI, Marcus i Kevin Copeland (Shawn i Marlon Wayans), starają się wywrzeć wrażenie na swoim szefie dobrowolnie zgłaszając się na ochroniarzy sióstr Wilton, Tiffany i Brittany, spadkobierczyń sieci hoteli, by ustrzec je przed porwaniem w drodze z lotniska JFK do Hampton. Zmieniają jednak drastycznie plan i sami przebierają się za chronione kobiety. Podczas, gdy one ukrywają się, agenci mają za zadanie przekonać świat, przyjaciół i najbliższą rodzinę kobiet, że to oni są młodymi, bogatymi, białymi spadkobierczyniami...

: 29 mar 2005, 19:53
autor: RoRo
Couter25 pisze:Jezeli ktos lubi komedie to polecam White Chicks
A moglbys cos o nim pwiedziec szerzej ?? Co jest grane, kto wystepuje i wogole o co chodzi, tak ogolnie moze byc :D

: 29 mar 2005, 19:59
autor: patryk89
Gustuje w innych komediach, i White Chicks mi sie nie podoba...:(