Nędzników polecam koniecznie obejrzeć, jeśli komuś podobał się Tropa de Elite czy Miasto Boga
(w końcu wyszły napisy)
https://www.filmweb.pl/film/Nędznicy-2019-829448
I to już jest trzeci film z nominowanych na Oscarów filmów zagranicznych, który widziałem. Wszystkie powinny być w grze o główną nagrodę. Tym razem mamy Francję (tym razem ubogaconą kulturowo) antagonizmy narastają, atmosfera gęstnieje, rewolucja się zbliża... I kapitalny film, nie będę na siłę szukał negatywów.
9/10
HBO zamierza zrobić adaptację
Hejtera: Salę ekstremistycznych prawaków. I nie jestem zdziwiony. Tuż przed Hejterem oglądałem film z Norwegii
Winni (przy okazji polecam) i myślałem, że świetnie, gdyby Polacy zaczęli tworzyć takie scenariusze: uniwersalne i łatwe do zrozumienia w innych częściach świata (bo film Winni właśnie taki był).
Nagle wchodzi Hejter, cały na czarno i świetnie wpisuje się w uniwersalność, jest suspens, jest charyzmatyczny/niecharyzmatyczny główny bohater. Wtręt osobisty: myślę, że Komasa poszedł z tym o krok za daleko, bo odwołał się do globalnego lęku przed odradzającym się fashyzmę (eh, ile można). Gdyby to ode mnie zależało, to zamiast zamiast homofobów i marszów nienawiści z polskimi flagami wrzuciłbym wesołą ekipę cenzorską z facebuczka i google'a wyglądające jak duperki ze StopBzdurom:
https://bigmemes.funnyjunk.com/large/pi ... 865464.jpg
- ale powiedzmy, ze wybór ideologii filmowej ciemnej masy to detal. Każdy ma prawo do własnych opinii, a skojarzenie płonące race = marsze z pochodniami jest bardziej filmowe niż tłuste niebinarnopozytywne biurwy bujające się na huśtawkach na open space'ie i kreujące nową wolność słowa (przykład z ostatnich godzin:
Facebook wydał wyrok przed policją w sprawie strzelany w Kenoshy)
Sam w sobie film, według mnie, świetny (chociaż fragmenty z animacjami dalej do kasacji) i o dziwo poruszający niewyeksploatowany temat. Gdyby w Ameryce ktoś nakręcił film, który można opisać jako krwisty, mroczny thriller o działaniach internetowych manipulantów, to byłby mocno dyskutowany.
I te historie, z którymi mogą identyfikować się ludzie na całym świecie, polski przemysł filmowy powinien sobie wziąć na sztandary. Najlepszy przykład - niewątpliwy zagraniczny sukces rodzimego filmu 365 dni na platformie Netfixa

.
8,5/10
Dla tych, którym nie chce się czytać, wrzucam tylko wideoklip z filmu (35 mln

):