Strona 46 z 328
: 19 sty 2008, 22:38
autor: Kluchman
LookAsh pisze:Nie sadze jednak, zey to mialo az takie znaczenie.
Może nie znaczenie decydujące, ale jakieś na pewno. Miała za sobą trzy mecze w singlu + pewnie minimum po dwa w deblu i grze mieszanej, co razem czyni 7 meczów, jak nie 9. Rywalka miała ich 3, a dodatkowo Radwańska była/jest w wieku juniorskim, nie jest mocno zbudowana i nie jest przygotowana na aż tak duży wysiłek. Przecież ona grała nawet dwa mecze w ciągu dnia. To dawka dla robota. Dlatego też aż tak bardzo nie bagatelizowałbym tego aspektu.
: 19 sty 2008, 23:17
autor: LookAsh
arturo_ pisze:tyle, że Agnieszka jest jeszcze bardzo młoda i nie ma tyle sił co bardziej doświadczone zawodniczki, więc jeśli liczy na dobry wystep w singlu powinna jednak jak na razie ograniczać liczbę pojedynków Wink
Daj spokoj, ona ma 18 lat, co jak na tenisistke moze nie jest wiekiem uprawniajacym do emerytury, ale juz swiadczacym o doswiadczeniu jakims. Hingis przeciez najwieksze sukcesy swiecilla w wieku 16 lat, Szarapowa wygrala Wimbledona w wieku 16 czy 17 lat juz nie pamietam dokladnie... Przestancie ja traktowac jak dobrze zapowiadajaca sie juniorke, tylko jako zawodniczke bedaca w wieku, ktorym moze juz byc w scislej swiatowej czolowce. W Polsce niestety takie nastawienie ejst, ze jezeli jest sie nastolatkiem, to dopiero na sukcesy trzeba czekac. Wymagajcie troche wiecej. Juz nawet od Urszuli powinno sie wymagac ze po malu bedzie zagrazac czolowce...
: 19 sty 2008, 23:31
autor: Kluchman
My piszemy tylko o tym, że poprzez zwiększanie sobie ilości pojedynków zmniejsza się swoje szanse w singlu. Kiedy jakiś tenisista zagrał długi 5 setowy pojedynek w poprzedniej rundzie, a jego rywal idzie gładko to mówi się o przewadze tego drugiego, bo tamten "ma w nogach". Tu jednak grę w deblu i mikście się bagatelizuje, bo Sharapova czy inna Hingis wygrywały w barzo młodym wieku. A przecież sytuacja Agnieszki była analogiczna do tego przykładu od panów, a nawet gorsza, bo ona była na korcie trzy razy dłużej od rywalki

Myślisz, że Sharapova wygrałaby Wimbledon, gdyby popierdzielała jeszcze w grze podwójnej i mieszanej? Wątpię.
: 20 sty 2008, 0:01
autor: Jarzinho
LookAsh pisze:Temu sprzedawczykowi ? Ja go nienawidze, zreszta jak wszyscy.. no jak widac prawie wszyscy...
Nie zagłębiam sie aż tak abrdzo w temat tenisa. Głownei pojedynki na korcie oglądam podczas AO, bo pojedynki przypadaja na czas spotkan w NBA. W każdym razie jego gra mi sie podoba, wyglada bardzo dobrze, a nawet najlepiej spośrod wszystkich. Może nie mail mocnych przeciwników, ale czy inni mieli. inne sprawy pozasportowe mnie nie interesuja.
arturo_ pisze:i zmęczony też , nie ma co taki maraton pozostanie w nogach i może odbić się, w którymś z decydujących spotkań (oby nie)
Roger zmeczony to jest małoprawdopodobne.

: 20 sty 2008, 2:58
autor: Asteniu
Domachowska wlasnie ograla Chinke !!! Brawo mamy dwie zawodniczki w 1/8 finalu !!!
Choc meczu nie wiedzialem to watpilem czy jest w stanie Domachowska wygrac, a tu prosze. Mimo iz pierwszego wyraznie dostala to w drugim sie odwdzieczyla, a w trzecim dwa razy lamala rywalke ( raz sama zostala zlamna ) i wygrala 2-6, 6-2, 6-4.
BRAWO !!!
: 20 sty 2008, 2:59
autor: Bonso
Domachowska 2:6, 6:2, 6:4 i mamy drugą Polkę w 1/8 finału Australian Open
![Krzywy :]](./images/smilies/krzywy6am.gif)
To już jest coś, zobaczymy jak sobie poradzą. A jakby tak wpadły na siebie w półfinale

?
Teraz pora na Andrew
![Krzywy :]](./images/smilies/krzywy6am.gif)
: 20 sty 2008, 3:03
autor: maciek_88
Andrew to w innym temacie - teraz czas na Frytki. Po w setach 1:1 oba po tie-brackach.
Co do Marty to oglądając sobie na Eurosporcie grę facetów, śledziłem wynik Marty i tyle co ona bracków obroniła to naprawdę pokazuje, że coś się zmieniło i ma teraz charakter.
: 20 sty 2008, 3:10
autor: Jarzinho
maciek_88 pisze:Co do Marty to oglądając sobie na Eurosporcie grę facetów, śledziłem wynik Marty i tyle co ona bracków obroniła to naprawdę pokazuje, że coś się zmieniło i ma teraz charakter.
Charakter pokazał, ale taka ilość błedów z Venus napewno nie przejdzie. Gazela może nie jest w wysokiej formie, ale swoje grac napewno bedzie.
Zobaczłem Pietrova, to gazela nie jest, także cięzka przeciwniczka, ale u Radwańskiej dostrzegam wieksze szanse na awans.
: 20 sty 2008, 3:12
autor: Yukasz
O kutwa Domachowska awansowała

A po pierwszym secie myślałem że zaraz będzie można ją witać na Okęciu

Jednak drugi set był odwrotny do pierwszego i to Polka w nim dominowała. W trzecim chyba już na początku została przełamana... a może i nie

Ale ogólnie ku mojemu zaskoczeniu ograła rozstawioną z numerem 24 Chinkę

Ja pierdziu żeby Radwańska przeszła teraz Petrovą (14) która dziś awansowała i tym samym zaszła najdalej w karierze (seniorskiej jak mniemam)

Trochę wstyd się przyznać ale kiedyś kojarzyłem Domachowską a później jakoś o niej nie słyszałem i myślałem że zakończyła karierę a tu się okazało że na AO będzie grała

A teraz na Domachowską czeka Venus Williams więc luzik

: 20 sty 2008, 3:26
autor: maciek_88
Yukasz pisze:Trochę wstyd się przyznać ale kiedyś kojarzyłem Domachowską a później jakoś o niej nie słyszałem i myślałem że zakończyła karierę a tu się okazało że na AO będzie grała

A teraz na Domachowską czeka Venus Williams więc luzik

No ciężko, żebyś ją kojarzył jak odpadała w kwalifikacjach lub ewentualnie w 1 rundzie i stawianie pieniędzy przeciwko niej było niemal tak pewne jak granie przeciwko Prokomowi w Eurolidze

. Ale coś tam komentatorzy nawijali, że zmieniła trenera i efekty w ostatnich miesiącach było nawet widac a teraz kulminacja w Australian Open gdzie w samych kwalifikacjach wygrała 3 mecze. Fakt że teraz Venus i raczej może już się pakowac, ale trochę punktów i kaski na pewno zarobiła.
: 20 sty 2008, 3:35
autor: Asteniu
maciek_88 pisze:
ale trochę punktów i kaski na pewno zarobiła.
Punktow to nie wiem ile, ale za awans do 1/8 Australia Open, kobiety dostaja okolo 160 tys zlotych, wiec suma calkiem, calkiem, do tego za poprzednie rundy, to juz pewnie z 250 tys zl jej wpadlo, podobnie jak Radwanskiej.
: 20 sty 2008, 4:02
autor: Yukasz
Jak zwykle nie pamiętam ale albo po pierwszej rundzie albo po drugiej komentatorzy mówili że Polki dostały po 50 tyś $. Dodali coś że to niezła sumka i teraz można się skupić na planowaniu przygotowań na kolejne turnieje bo fundusze przynajmniej na waciki są
A mi od meczu z Rodickiem zaimponował ten Niemiec który go pokonał a który teraz gra ale nie napiszę jego nazwiska bo połamałbym klawiaturę

Ale wtedy popełniał mało błędów i grał bardzo dobrze. Teraz gra z siakimś Nieminenem i mimo że w setach prowadził 1:0 to już dostaje 1:2

Jedziesz Filip

: 20 sty 2008, 4:19
autor: LookAsh
No Niemiec powrocil do gry bo w 4 secie zostal szybko przelamany
Ale szczesliwy dzien. Najpierw Aga, potem siatkarki, teraz Marta i na dodatek nasz debel MAtka - Frytka awansowala po wygranej w trzech setach z Pavelem-Johansonem
Dwie Polki w 1/8 AO to niesamowity wyczyn. Wyrastamy na jakas potege tenisa
My piszemy tylko o tym, że poprzez zwiększanie sobie ilości pojedynków zmniejsza się swoje szanse w singlu. Kiedy jakiś tenisista zagrał długi 5 setowy pojedynek w poprzedniej rundzie, a jego rywal idzie gładko to mówi się o przewadze tego drugiego, bo tamten "ma w nogach". Tu jednak grę w deblu i mikście się bagatelizuje, bo Sharapova czy inna Hingis wygrywały w barzo młodym wieku. A przecież sytuacja Agnieszki była analogiczna do tego przykładu od panów, a nawet gorsza, bo ona była na korcie trzy razy dłużej od rywalki Exclamation Myślisz, że Sharapova wygrałaby Wimbledon, gdyby popierdzielała jeszcze w grze podwójnej i mieszanej? Wątpię.
Przesadzasz. Tenis to wbrew poorom nie ejst tak wyczerpujacy sport. Niektorzy wola czas medzy meczami spedzic relaksujac sie a niektorzy wola potrnowac w deblach. Poza tym gra sie we dwoch a wiec biegania jest mniej. Aga napewno nie zdecydowalaby sie wtedy na gre w delu i mikscie gdyy to bylo zagrozeniem dla jej wystepu w singlu. Jej tatus napewno wszystko przemyslal. Poza tym dlugo ona tam grala ? Przeszla chociaz I runde w deblu czy mikscie ?
: 20 sty 2008, 9:22
autor: cloner
Normalnie cudownie

Zawsze wierzylem w Marte

Chociaz meczu nie widzialem [
wybralem balety 
], to bylem myslami na korcie

Teraz czeka na nią moja ulubiona Venus, bedzie to arcytrudny pojedynek.
: 20 sty 2008, 11:45
autor: Remik
Wspaniały sukces Polek.Marcie dobrze zrobiła zmiana trenera i przerwa w grze. O ile Domachowska ma małe szanse na awans w pojedynku z Venus to Agnieszka nie stoi na straconej pozycji.
Dzisiaj było kilka sensacji. Odpadli Davydenko i Nalbandian. Szczególnie zaskoczył mnie rozmiar porażki Argentyńczykiem 6:1, 6:2, 6:3

Uważałem Davida jako jednego z faworytów i jednego z nielicznych, który może pokonąc Federera a tu taka porażka. Pozostał jeszcze Leyton i to jemu bede kibicował.