Strona 464 z 884

: 03 cze 2008, 8:11
autor: Fler
Ja wczoraj skonczyłem sezon 2 moim Newcastle i odziwo poszlo mi bardzo dobrze po 1 Zdobyłem tytuł Mistrzowski z przewaga 4 punktów na drugim w Tabeli Portsmouth :) Obroniłem Puchar Ligi Angielskiej w Finale pokonałem Liverpool , w Pucharze Angli zaszłem do Finału w którym miałem zmierzyc sie z Manu wiec w meczu 3-3 a w karnych lepsi okazali sie piłkarze United mówi sie trudno,w Pucharze Uefa odpadlem w Drugiej Rundzie po dwu-meczu z Sttugartem :) Wiec sezon Udany a Transfery trwaja Nadal mam dopiero Sierpien :) Ale wiekszosc wzmocnien juz dokonalem takze przyszli

Menez(Monaco) 17 mln Euro
Vidal(Leverkusen) 7 mln Euro
Diaby(Portsmouth (Ale To Ten z Arsenalu) ) 17 mln Euro
Jimenez(Man City (To Ten z Serie A) )5 mln Euro
Bardsley(Man United) Skonczył Mu sie Kontrakt Wiec Przyszedł Za Friko

Hmm kilku młodych utalentowanych grajków ktorych nazwisk teras nie pamietam

A z Odejsc To z tych znanych to odeszli Viduka,Butt,Babayaro, no i kilku innych :)

: 03 cze 2008, 14:30
autor: Wilmore
Człowieka szlag trafia. Stale, stale przy każdej okazji losuje moja Norymberga najtrudniejszego rywala w danych rozgrywkach.
W trzech rozgrywkach pucharu Niemiec, w których prowadziłem ekipę, najpierw wylosowaliśmy Stuttgart (v-celider, późniejszy zdobywca tytułu), później Bayern, teraz Werder, który na szczęście pokonaliśmy i przełamaliśmy passę.
W UEFA rok temu najpierw trafiliśmy do super-trudnej grupy z której wyszliśmy jako 3 ekipa, po czym wylosowaliśmy w kolejnej rundzie Tottenham - nie muszę chyba dodawać, że to późniejszy zdobywca pucharu?
Teraz w LM trafiliśmy na super-przepakowane Lazio, Liverpool i zaskakująco dobry Standard Liege. Awansowaliśmy po niesamowitych bojach z Lazio z drugiego miejsca (na Anfield nawet prowadziliśmy, ale w 80 i 87 minucie beznadziejny cały mecz Liverpool strzelił dwa gole i było po zabawie), po czym wylosowaliśmy Manchester, który w Anglii w lidze przegrał do lutego raz, w LM jest obrońcą tytułu i gra futbol z kosmosu.
:evil:

EDIT: wiedziałem, że jak zacznę narzekać, to się zacznie dobra gra,
W pierwszym meczu przegraliśmy niesprawiedliwie z osłabionym brakiem Rooneya i Ronaldo United 1;2, by w rewanżu na OT wygrać 3:2, gdy w zespole angielskim brakowało Evry i Ronaldo, a Rooney jechał na zastrzykach - szczęście tym razem było po naszej stronie i oddano nam to, co wzięto w pierwszym meczu - Anglicy musieli uznać naszą wyższość, a w ćwierćfinale LM gramy z naszym grupowym rywalem - Liverpoolem.
Nie jesteśmy bez szans.

: 03 cze 2008, 17:14
autor: peepe
Wilmore, to przeciez chyba jedna z bardziej charakterystycznych cech serii. Wszystko zawsze przeciw graczowi- jak nie kontuzje przed kluczowymi meczami to fatalne losowania.
Pamietam ze jak gralem Newcastle to do finalów pucharów dochodzily kluby z nizszych lig, ale ja po drodze nigdy na nie nie trafialem- zawsze Arsenal, United albo Chelsea. W LM Milan w 1/8 i po szpilu ;)

: 03 cze 2008, 17:33
autor: Wilmore
peepe pisze:Wilmore, to przeciez chyba jedna z bardziej charakterystycznych cech serii. Wszystko zawsze przeciw graczowi- jak nie kontuzje przed kluczowymi meczami to fatalne losowania.
Gram w CM/FM od CM 03/04 i nigdy, nigdy nie dosięgały mnie nagłe serie kontuzji czy najgorsze losowania wiele razy. Czasem owszem, dwie trzy kontuzje przed ważnym meczem się zdarzały, albo złe losowanie, ale to były incydenty - teraz znów, w półfinale pucharu Niemiec mam do wyboru 18 w lidze Karlsruhe, drugoligowca Koln i 3 w tabeli Wolfsburg - oczywiście trafiam na zespół VV. :roll:

W trakcie rundy jesiennej w grupie LM zremisowałem u siebie z Liverpoolem 0:0, po popisie nieskuteczności moich piłkarzy, i na wyjeździe będąc zespołem o wiele lepszym przegraliśmy 1:2 po bramkach w końcówce.
Teraz w pierwszym meczu ćwierćfinału wygraliśmy u siebie 3:0 i już zaczynam myśleć o półfinale. Szok - nie spodziewałem się wyjścia z grupy, a tu możliwe, że zagram w półfinale LM. :shock: Nie spodziewałem się, że moich piłkarzy na to stać. :shock:

: 04 cze 2008, 8:19
autor: Fler
Z tymi kontuzjami to jaja na maxa bo skoro ja w Newcastle w jednym meczu mialem 3 kontuzje i to graczy którzy tworza strzon druzyny a w dodatku przez cały sezon moze miałem do dyspozycji cała kadre ze 3 tygodnie :?

: 04 cze 2008, 15:28
autor: Wilmore
Osiągnąłem z Ghaną bardzo wiele - czwarte miejsce na PNA (porażka) i czwarte miejsce na MŚ 2010 - sukces. W obu turniejach w półfinałach sędziowie popełniali kretyńskie błędy, które, gdy je w prasie wytykałem, nie spotykały się z krytyką ze strony federacji, wniosek jest więc prosty - przekręcili nas zarówno w meczu z Senegalem (gospodarzem PNA) w meczu o trzecie miejsce PNA i w półfinale MŚ z Anglią i meczu o trzecie miejsce z Meksykiem.
Teraz po komplecie zwycięstw zagwarantowałem Ghanie awans do PNA 2012 i... zrezygnowałem z pracy, bo wezwała mnie Polska, która jest w głębokim kryzysie sportowym, a za rok ma przecież organizować ME.
Szkoda mi trochę Ghany, bo bardzo fajnie prowadziło się tę kadrę, ale dwie rzeczy bardzo utrudniały mi rozgrywkę:
- Sędziowie-oszuści, gwiżdżący pod rywali równie skandalicznie, jak pod Inter w Serie A, którzy odbierali nam szansę na naprawdę piękne wyniki na wielkich imprezach;
- Brak zaplecza juniorskiego. Uwielbiam do kadry wprowadzać młodych piłkarzy, tymczasem w Ghanie tak naprawdę miałem dwóch utalentowanych zawodników <21 lat - Andre Ayew i Quensah, obaj szkoleni w mojej Norymberdze. Pozostali juniorzy beznadziejni, wąska kadra, dwóch (!) bramkarzy do wyboru, żal i zgrzytanie zębów w przypadku kontuzji, które się dość często zdarzały.

W Polsce mam nadzieję mieć spokój z tymi problemami. Już za rok ME. :twisted:

Po przeglądzie kadr:
W Ghanie miałem niesamowity pierwszy skład + dwóch, trzech niezłych rezerwowych i masę miernot. W Polsce mam tryliard przeciętniaków - żaden (!) nie spełnia złagodzonych warunków "widełek", jakie na nich nałożyłem, poza bramkarzami, gdzie rezygnuję z Boruca (>30 lat), ale to akurat nie dziwi.
Nie jest źle, ale... W obronie brakuje mi dobrych bocznych, którzy - jak w rzeczywistości w Milanie - latają na całej długości boiska i zastępują skrzydłowych. Na środku mam dwóch przeciętniaków - Łągiewkę, który mnie nigdy nie przekonywał, i Kokoszkę, który ciągnie swoją niesamowitą karierę klubową, ale atrybutami nie zachwyca - nadzieja w tym, że w meczach prezentuje się nieziemsko - dwukrotnie najlepszy OŚ Bundesligi (!), teraz miażdży w Holandii. Druga czwórka obrońców prezentuje się niewiele gorzej, ale i tak nie mam żadnego dobrego obrońcy, naprawdę klasowego.
Cała gra mojej drużyny opiera się na perfekcyjnych PŚ - w Polsce nie ma ani jednego odpowiedniego. Grać będzie Kaźmierczak z Murawskim, ale tylko do czasu, aż nie wychowam sobie kolejnych, lepszych piłkarzy na tych pozycjach. Danch się zmarnował, Rajfur na najlepszej drodze do zmarnowania, ratownikiem w awaryjnych sytuacjach będzie 32 letni Lewandowski - choć z zasady nie powołuję piłkarzy >30 lat do kadry (wyjątkiem Kingson w Ghanie, który był jednym z dwóch bramkarzy w kraju :wink: ).
Na skrzydłach mam dwóch dobrych piłkarzy, aczkolwiek do mojej taktyki pasują średnio - Błaszczykowski i Obraniak. Ich zmiennicy - Cueto i Grzelak Rafał - to mimo wszystko dużo słabsi piłkarze, z którymi nie wiążę większych nadziei. Fantastycznie wygląda rywalizacja na OPP - Rybus, Cueto, Grosicki, Błaszczykowski, Bonin, Łobodziński - tylko Kuba ma pewne miejsce w kadrze, jednego dodatkowego będę chyba losował. :wink:
Na środku pola Zganiacz i Bandrowski - obaj duuuużo słabsi od mojego podstawowego OPŚ z Ghany - Kumordziego. Ale jak się nie ma, co się lubi... Sprawdzę ich w sparingach i zobaczę, czy na coś ich stać - problem w tym, że nie mam dobrych zmienników.
W ataku potrzebowałem skutecznego wysokiego napastnika, dobrze grającego głową. Takiego w kadrze nie ma - jest Matusiak, ale on na dwa miesiące wylatuje przez kontuzję, poza tym ma 30 lat i raczej nie będzie grał na 100% przez lata. Więc mam w kadrze Smolarka z Janczykiem + wielki talent Jutkiewicz, którego chcę szybko zaklepać dla Polski.
Problemem jest dla mnie młody, 19 letni snajper z Mainz, który ma podwójne - niemieckie i polskie - obywatelstwo i nie chce grać dla Polski. Szkoda, bo jest WIELKIM talentem i za dwa, trzy lata może być jednym z najlepszych na świecie. :roll:
Pierwszy sparing już za trzy miesiące, ciekaw jestem, czego (i czy w ogóle czegoś ;) ) ich nauczę.

: 04 cze 2008, 19:12
autor: Martin Pellegrino
Wilmore pisze:Sędziowie-oszuści, gwiżdżący pod rywali równie skandalicznie, jak pod Inter w Serie A, którzy odbierali nam szansę na naprawdę piękne wyniki na wielkich imprezach;
Macki Interu sięgają wszędzie - nawet do FMa [']

Fler pisze:Z tymi kontuzjami to jaja na maxa bo skoro ja w Newcastle w jednym meczu mialem 3 kontuzje i to graczy którzy tworza strzon druzyny a w dodatku przez cały sezon moze miałem do dyspozycji cała kadre ze 3 tygodnie

Też to zauważyłem. Najgorzej jest na samym początku. Mam swoje reżimy opracowane jeszcze pod FM2k7, które sprawdzają się bardzo dobrze i w 2k8, ale widać, że w pierwszym sezonie, szczególnie w pierwszym miesiącu, piłkarze nie wytrzymują i wypadają ze składu. U mnie w pierwszym meczu ligowym wypadli Cambiasso i Stankovic - obaj na trzy miesiące...

: 04 cze 2008, 19:21
autor: Wilmore
Martin Pellegrino pisze:Mam swoje reżimy opracowane jeszcze pod FM2k7, które sprawdzają się bardzo dobrze i w 2k8, ale widać, że w pierwszym sezonie, szczególnie w pierwszym miesiącu, piłkarze nie wytrzymują i wypadają ze składu. U mnie w pierwszym meczu ligowym wypadli Cambiasso i Stankovic - obaj na trzy miesiące...
Próbowałeś zmienić reżim? Mam trening Tug'a do Fm 2008 zarówno dla juniorów, jak pierwszego zespołu, i nie pamiętam kontuzji dłuższej, niż dwa miesiące - odniesionej w meczu po ostrym wejściu rywala - która zdarzyła się raz. Poza tym z rzadka dwa tygodnie urlopu od treningów najwyżej.
Co innego mecze na Mistrzostwach Świata - tam czterech piłkarzy odpadło ot tak, w trakcie czterech dni, na dłuuugo. Ale też, niestety, w meczach.
Martin Pellegrino pisze: Macki Interu sięgają wszędzie - nawet do FMa [']
Nie, w FM całe szczęście przekupnych sędziów nie ma, czego dowodem jest to, że Inter od 2007 do 2011 roku pałęta się gdzieś między 10 a 5 miejscem w lidze. :wink:

: 04 cze 2008, 20:14
autor: THEMANIEK
Pamiętam jeszcze ligę polską managera i w którejś ze starszych jej edycji na ekranie można było znaleźć taką łapkę co się dało sędziów przekupywać :P może i w fmie jest coś takiego :D. A tak na poważnie to u mnie Inter króluje coś w tych Włoszech. A najdziwniejsze jest to że Atalanta kosi wszystkich i jest 3. A w mojej lidze angielskiej tuż za mną i Man Utd jest Sunderland, który jakichś super wypasionych transferów nie zrobił...

: 04 cze 2008, 20:21
autor: majer13
THEMANIEK pisze:w którejś ze starszych jej edycji na ekranie można było znaleźć taką łapkę co się dało sędziów przekupywać Razz

Pamiętam to :P Gorzej jak przeciwnicy się nie zgadzali i kapowali do PZPN to kary sie wtedy dostawało :D

: 05 cze 2008, 0:02
autor: saff
Ja przygodę z FM 08 dopiero zaczynam więc niczym się chwalić nie będę, jedynie chciałem się podzielić dwoma ciekawostkami. Nie wiem czy innym podobne błędy również się zdarzały, jeżeli tak to przepraszam za zawracanie głowy ale dla mnie było to swoiste novum.

nr1
czasy fm 05, zakończony sezon 05/06 Legią i ogłoszona drużyna sezonu ligi:
Obrazek

nr2
zaczęta przygoda z fm 08, pierwszy bodajże mecz w sezonie Interem i ciekawa sytuacja w meczu (niestety - ze względu na przystosowanie się do nowinek - przegranym) z Catanią. Sytuacja miała się tak, że miałem przeprowadzone już 2 zmiany. Ok 80minuty dałem polecenie by na boisko w miejsce Chivu wbiegł Stankovic, jednakże w 82min kontuzji nabawił się Adriano, a że juz miałem (teoretycznie) wprowadzonego Serba na boisko, to nie mogłem zmienić kontuzjowanego napastnika.
Jednakże :) po wyjściu z okna taktyki i po ponownym jego włączeniu, mogłem wybrac opcję 'undo last', wobec czego anulowane zostało wprowadzenie Stankovica, a mogłem zdjąć Adriano po czym nastąpiło zatwierdzenie zmian. Adri zszedł - wbiegł Cruz.
Nie minęły 3 minuty, przerwa w grze spowodowana wyjściem piłki poza linię końcową i na boisku pojawia się, w ramach czwartej zmiany (!), Stanković w miejsce Chivu.
Obrazek
Dość długo gram w różne wersje CM'a i FM'a ale z takimi dwoma sytuacjami spotkałem się pierwszy raz.
Pozdrawiam.

: 05 cze 2008, 13:37
autor: Giggsy King
Mógłby mi ktoś wytłumaczyć o co chodzi z tymi wszystkimi kartami zawodników, współwłaścicielstwami i innymi badziewiami we Włoszech? :) Bo mam zamiar wziąć jakiś klub z niższej ligi a nie pojmuję o co w tym chodzi.

Tzn np taka sytuacja (chyba prawdziwa, przynajmniej tak słyszałem):

- połowę karty Boriello ma Milan, drugą połowę ma Genoa.

Czemu on w zeszłym sezonie grał akurat w Genoi a nie w Milanie?

Co zrobić, żeby jeden z tych klubów miał go "całego"?

Co ma zrobić zespół, który chce kupić tego Boriello (np Inter)? Złożyć ofertę i do Milanu i do Genoi?

Jakby mógł ktoś odpowiedzieć ;)

: 05 cze 2008, 13:39
autor: Pablito(J)
Giggsy King pisze:połowę karty Boriello ma Milan, drugą połowę ma Genoa.

owszem
Giggsy King pisze: Czemu on w zeszłym sezonie grał akurat w Genoi a nie w Milanie?

bo genoa wykupila połowe jego karty
Giggsy King pisze:Co zrobić, żeby jeden z tych klubów miał go "całego

odkupic druga połowe karty
Giggsy King pisze:Co ma zrobić zespół, który chce kupić tego Boriello (np Inter)? Złożyć ofertę i do Milanu i do Genoi?

zgadza sie

: 05 cze 2008, 13:43
autor: Giggsy King
bo genoa wykupila połowe jego karty
No to wiem. Ale skoro mają po równej połowie to dlaczego grał akurat w Genoi, a nie w Milanie?

: 05 cze 2008, 13:58
autor: venomik
bo genoa wykupila połowe jego karty
8)