NIe zauwazyłem jak mi opodiwedziałeś w tym poście wyżej, pewnie pisałeś w tym samym czasie co ja. Jednak do dzieła.
Chlopaczek pisze:Wybacz ale w dyskusje na temat UE nie mam zamiaru wchodzic bo to zbyt szeroki temat a mi sie po prostu nie chce (mozesz zalozyc ze nie jestem w stanie obalic Twoich punktow albo ze nie posiadam wiedzy na ten temat ale mimo wszystko i tak mi sie nie chce Razz
W twoim akurat wypadku wierzę, że odniósł byś się do moich argumentów. Żałuję, ale może Franz mnie czymś zaskoczy.
Nie zamierzam sie klocic takze co do idealnosci UE bo tak jak nic nie jest idealne tak rowniez Wspolnota idealna nie jest.
Zgadzam się, nic nie jest idealne. Z perskich dywanów zawsze po jego wykonaniu wyplatano kilka pojedynczych nici. Tak, żeby nie były idealne - tylko Bóg mógł stworzyć coś idealnego.
Chlopaczek pisze:Mozna powiedziec ze kobiety sa dyskryminowane bo srednia ich zarobkow w porownaniu z mezczyznami biorac pod uwage te same stanowiska jest o kilkanascie procent mniejsza.
Z jakiegoś powodu gorzej zarabiają. Do rozwagi taki argument:
Założenia (uznajemy je za prawdziwe):
1. kobiety zarabiają mniej
2. kobiety pracóją równie dobrze, wydajnie jak mężczyźni
Kapitalista mając do wyboru do zatrudnienia dwóch pracowników o takich samych umiejętnościach zawsze zatrudni tego, któremu będzie musiał za to samo zaplacić mniej. Tylko takie zachowanie umożliwi mu wygranie wolno rynkowej walki i tym samym zarobienie więcej dla siebie, a to jest celem kazdego kapitalisty. Z racji tego, że kobiety zarabiają mniej a pracują wydajniej to one powinny być zatrudnione w przeważającej większości, nie zaś mężczyźni. Wiemy, że wniosek jest błędny. Z racji tego, prostego rozumowania, któreś z założeń jest błędne lub oba są błędne.
Chlopaczek pisze:
Nie przypominam sobie abysmy rozmawiali o Giertychu w kontekscie wolnosci wypowiedzi.Wspomnialem o nim jako o przykladzie osoby przez ktora mamy na zachodzie niezbyt dobra opinie niezbyt dobra prase.
No dobrze, nie rozmawialiśmy w jego kontekście o wolności słowa, ale sam się "przypetał". Ta sama zachodnia Europa gani nas zamałą tolerancję i jednocześnie sama nie jest tolerancyjna. Pewna sprzeczność.
Chlopaczek pisze:Nie dziwie sie ze UE nie ma zamiaru zrobic wpisu o "chrzescijanskich korzeniach Europy" bo po pierwsze zaslugi chrzescijanstwa sa mocno dwuznaczne przegnile i przesiakniete krwia po drugie tak jak sam wspomniales nie tylko chrzescijanstwo odcisnelo pietno na Europie a po trzecie stawialoby to chrzescijan na uprzywilejowanej pozycji wobec innych wyznan (juz slysze te glosy: skoro Europa ma chrzescijanskie korzenie to trzeba zniesc aborcje i tak dalej i tym podobne po prawomyslnej linii chrzescijan i ich wyznania).
Kilka kwestii:
1. korzenie są albo ich nie ma. Co to ma być relatywizm moralny odniesiemy się tylko do tego co nam odpowiada - co uznajemy za dobre? To tak jakby Niemcy wymazali ze swojej historii epokę hitlerowską bo jest ona im nie na rękę. Jak każde "korzenie" niesie ze sobą dobre i zle rzeczy. Taka Grecja wcale mniej krwią nie spłynęła, analogicznie Rzym. Pisanie o korzeniach to jest pisanie - przyznanie tego, że duży wpływ (bez analizowania czy bardziej pozytywny czy bardziej negatywny) miało coś na naszą cywylizację.
2. Trzeba odróżnić coś takiego jak powołanie się na korzenie od stwierdzenia, że te korzenie mają dalej determinować jakieś działania. To są zupełnie dwie inne sprawy. Odwołanie do korzeni chrześcijańskich nie oznacza obwołania UE państwem wyznaniowym. To tylko wskazuje na aspekt, ktory jendoczy Europę, różni ją np od krajów islamskich.
3. U podstaw Europy są trzy czynniki, aspekty: greckie myslenie, rzymskie prawo oraz chrześcijaństwo.
Chlopaczek pisze:A nie bylo?Przeciez to wieki ciemne.Jeden Augustyn ich nie ratuje nawet na spolke z Tomaszem (szczegolnie ciekawe przemyslenia mieli na temat kobiet - wielce oswiecone).
Wielce oświecone pojęcie o ludziach jako istotach zdolnych żyć bez głowy mieli za to przedstawiciele rewolucji francuskiej - wielce oświecone.