Strona 6 z 20

: 05 cze 2006, 15:54
autor: LAtifa_19
Tomachos pisze:zawsze nawet jak mam otwieracz otwieram piwo kluczami lub zapalniczką... a i zawsze ale to zawsze spuszczam sie do ryja Krzywy
taaaa A później pewnie dajesz buzi na dobranoc :P

: 05 cze 2006, 15:55
autor: futbolowa
Lukaz pisze:Bardzo rzadko jak sobie coś pomyślę jakieś słowo to muszę to napisać w myślach, tak jakbym to robił długopisem. Np 'Rasiak i goool'
Ja też! To jest dopiero makabra :D W drodze do szkoły pokonuję calusieńką długość naszej częstochowskiej linni tramwajowej, więc mam czas na takie "przepisywanie" w myślach wszystkich wiszących na szybach plakatów :lol:
- Kiedyś chodziłem zawsze po całych płytach chodnikowych i starałem się nie stąpać na przerwy między nimi
Ja mam to nadal :D
I czasami po prostu tak mam, ze wmawiam sobie, ze musze cos zrobic( to jest najczesciej cos glupiego i osmieszajacego ) i oczywiscie robie to.
To jest dopiero męczące. Ja sobie np. mówię, że jak nie podleję kwiatków Raków nigdy nie wróci do I ligi i siłą rzeczy muszę te kwiatki podlać :lol:

A co do tych godzin - oprócz tego, że spojrzenie na zegarek np. o 21:21 to dla mnie zwiastun szczęścia, to codziennie o 19:21 też muszę się gapić na zegarek, bo w roku 1921 powstał mój Raków :lol:
fieldy pisze:Jak mi się nudzi, albo sie czyms denerwuje, to aznaczam pusty obszar [omijam ikony] na pulpicie i kreśle kwadraty i inne prostokąty
O! Ja też! Ja też! :D

: 05 cze 2006, 16:38
autor: ossy
fieldy pisze:przypomniało mi się coś, co pewnie niektórzy z was tez robią, ale chyba jeszcze nikt nie wspomniał.
Jak mi się nudzi, albo sie czyms denerwuje, to aznaczam pusty obszar [omijam ikony ] na pulpicie i kreśle kwadraty i inne prostokąty
Ja tez tak mam.


I zawsze pierwsze ubieram prawego buta.

: 05 cze 2006, 16:51
autor: Pisakk
futbolowa pisze:
Lukaz pisze:Bardzo rzadko jak sobie coś pomyślę jakieś słowo to muszę to napisać w myślach, tak jakbym to robił długopisem. Np 'Rasiak i goool'
Ja też! To jest dopiero makabra W drodze do szkoły pokonuję calusieńką długość naszej częstochowskiej linni tramwajowej, więc mam czas na takie "przepisywanie" w myślach wszystkich wiszących na szybach plakatów
Też kiedyś tak miałem. Ale było to strasznie męczące i na szczęście udało mi się z tego wyleczyć :wink: .
futbolowa pisze:
Kiedyś chodziłem zawsze po całych płytach chodnikowych i starałem się nie stąpać na przerwy między nimi
Ja mam to nadal :D
Chyba każdy przechodził przez taką fazę :wink: .

Krzysztof Jarzyna pisze:Jak tak czytam Wasze posty to stwierdzam, ze jestem dziwny, bo:
- moge spac przy zamknietych, otwrtych czy uchylonych drzwiach
- moge miec zasuniete, odsuniete, do polowy odsuniete rolety
- moge sluchac muzyki przed snem, albo nie sluchac
- komorke nosze w prawej, lewej kieszeni, w bluzie, czasem nawet w plecaku
- portfel tak samo, chociaz najczesciej w plecaku
- nie licze drzew
- nie rozkladam na czynniki pierwsze wyrazow
- nie musze od razu wlaczyc kompa po powrocie do domu
- zyje bez herbaty, moge pic ale nie musze
- nie mam obsesji ze ktos sie na mnie patrzy...

Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Znaczy że wygrałeś tą grę! Gratulacje! :lol:
bragiel pisze:A tak poważnie mówiąc, czytając wypowiedzi w tym temacie można mieć wątpliowośći , czy to forum ,,Nerwice natręctw- czyli dlaczego muszę obejrzeć się dokładnie trzynaście razy, zanim przejdę przez ulicę " czy forum piłka.pl.

Nie lubię czytać postów w tematach włoskich więc tam nie wchodzę. Wyczuj aluzję.

Do swoich nawyków mógłbym jeszcze doliczyć notoryczne żartowanie z moich znajomych. Nie mogę się oprzeć :wink: .

: 05 cze 2006, 17:43
autor: ArekS
no to ja zawsze telefon w lewej kieszeni, portfel z dokumentami i kasa w prawej. Śpie przy zamkniętych drzwiach, pierwsze co włączam na kompie to tlen --> winamp --> Opera --> FM. W szkole zawsze wchodzę do szatni, mimo iż nie zmieniam butów, prace domowe odrabiam tylko w szkole, a sprawdziany coraz częściej w domu, Muszę mnieć burdel w pokoju, bo bez tego czuję się nieswojo. WIeczorem, przed pójściem spać czytam jakieś 10 smsów w tył od dziewczyn.

: 05 cze 2006, 18:06
autor: Scyzoryk
Telefon w lewej kieszeni portfel w prawej jak jest inaczej to dziwnie się czuje :) Jak wychodze z piwnicy/strychu to zawsze muszę się wrócić i sprawdzić czy zgasiłem świało bez tego chodze nie spokojny :) Jeżeli słyszę ze gdzies kampie woda to nie usne dopuki nie dokręce kranu .

: 05 cze 2006, 18:14
autor: Marq
Przypomniało mi się jeszcze kilka głupich przyzwyczajeń :P .

-trzymając telefon w kieszeni często go wyjmuje i musze na niego spojrzeć, mimo że nie dostałem smsa itd.

-książki do szkoły pakuje zawsze z rana.

-bardzo często zaglądam do lodówki, nawet jak nie jestem głodny :badziewie:

: 05 cze 2006, 18:18
autor: Milczek
ArekS pisze:Muszę mnieć burdel w pokoju
sutenerstwo jest karane :wink:
ArekS pisze:WIeczorem, przed pójściem spać czytam jakieś 10 smsów w tył od dziewczyn.
Pewnie przy tym sie masturbujesz :roll:
Martinho pisze:- nie pilem nigdy wina za 3,20
Ciesz sie :D
Martinho pisze:- nie mam downa na punkcie trzymania rzeczy w poszczegolnych kieszeniach
tego "downa" akurat nie masz :wink: :roll:

Dobra dajcie spokuj nie popadajmy w jakiś obłęd.
Ja też mam jedno jedno dziwactwo, którego nie moge się pozbyc. Zawsze kiedy sobie wypije mam wrażenie, że wszystko pogubiłem. Chodzi mi tu o telefon, portfel czy klucze... Ostatnio nawet wydawało mi się, że zgubiłem komórke, a rano patrze, że mam ją w kieszenii :? A byłem przekonany, że jej nie mam :roll:, dlatego gdy gdzieś wychodze wole zostawić wszystkie cenniejsze rzeczy w domu. Ogólnie to staram nie zaprzątać sobie głowy jakimiś pierdołami tak jak Jarzyna nie licze drzew i jest mi obojętne w której kieszeni mam portfel itp...
Aczkolwiek uważam, że te Wasze dolegliwości nie są jakieś nienornalme. Poprostu jak człowiek ma za dużo czasu wymyśla różnie głupie zabawy jak np. rozkładanie wyrazów na czynniki pierwsze :?

: 05 cze 2006, 18:26
autor: Martinho
Milczek pisze:tego "downa" akurat nie masz
cos sugerujesz?

- przed snem robie 50 pompek inaczej jakos dziko jest
- bez zelu jak bez reki, nie wychodze az fryza nie zrobie sobie
- a najdziwniejsze jest to ze ogladam Klan :shock:

PS: Milczek bez napinek tylko

: 05 cze 2006, 18:30
autor: Milczek
Martinho pisze:cos sugerujesz?
W żadnym wypadku:wink:
Martinho pisze:- przed snem robie 50 pompek inaczej jakos dziko jest
Drugi Schwarzenegger :lol:
Martinho pisze:- a najdziwniejsze jest to ze ogladam Klan
To akurat mnie nie dziwi
Martinho pisze:PS: Milczek bez napinek tylko
:twisted:

Sorry za OT :wink:

: 05 cze 2006, 19:01
autor: Scyzoryk
Marq pisze:-trzymając telefon w kieszeni często go wyjmuje i musze na niego spojrzeć, mimo że nie dostałem smsa itd.

Heh mam to samo :) Ja dotego mimowolnie odblokowuje klawiature a poźniej blokuje i chowam telefon :)

-książki do szkoły pakuje zawsze z rana.

A ja zawsze wieczorem , zanim pójde spać plecak musi być spakowany .

: 05 cze 2006, 21:31
autor: Poger
-bardzo często zaglądam do lodówki, nawet jak nie jestem głodny
Mam identycznie (czasem za jednym razem jak jestem w kuchni to z 5 razy zagladam)

- W kieszeniach zawsze kom i klucze w prawej, pieniadze w lewej. Przyszlo mi to nie dawno bo zawsze jak chcialem wyjac klucz to balem sie ze wyleci mi kasa
- Czesto jak ktos przechodzi z naprzeciwka to pare razy musze mu spojrzec w twarz, zeby sie upewnic, czy go/ją znam czy nie, bo jak znam i sie nie przywitam to na dzikusa wychodze - ktos mi raz to wypomnial, ze komus nie powiedzialem 'czesc' i mnie wzial za takiego ale juz nie pamietam kto
- Kiedy chce przelozyc komorke do drugiej kieszeni to zawsze tak zeby nikt nie widzial bo mam wrazenie ze se mysla ze nia szpanuje :shock:
- Jak ide takim chodnikiem, ze rozne plytki roznia sie czyms od siebie (kolorem, ksztaltem etc.) to musze sie im dokladnie przyjrzec, mimo ze np jak codzien ide do szkoly to przygladam sie tym samym :roll:
- Mam hopla na punkcie zamknietych drzwi - jak sa otwarte to co chwile musze tam spojrzec, czy nikt nie stoi :shock: Nieraz sie niezle na brata wydarlem ze o tym zapomnial
- Jak nad czyms mysle to ciagle sie drapie (chociaz mnie nie swedzi :lol: )
- Gdy wychodze do szkoly to zawsze mysle dokladnie nad kazdym przedmiotem, czy czegos na niego zapomnialem i mam wrazenie ze czegos nie zrobilem (czesto sie tak okazuje). To samo mam przed snem.
- Jak nie widze mojego psa w domu to zawsze sie pytam innych gdzie on jest (chociaz odpowiedz jest dosc oczywista ze na dworzu :lol: )
- Jak cos zakladam rano na siebie to zawsze sprawdzam czy gdzies nie jest pobrudzone lub podarte
- Musze miec balagan w pokoju, bo jak jest uporzadkowane to nic nie moge znalezc
- Jak gram na PSX-ie albo na padzie na kompie to musze wylaczyc analoga bo drazni mnie to swiatelko
- Jak przyjezdzam do cioci na wies to zawsze ide do kuchni i biore klapaczke do much do reki (nawet jak nie ma zadnych much)
- Jak siedze przy stole to musze miec wyprostowane nogi.
- Jak zobacze przed okiem choc jeden wlosek to machinalnie odgarniam go za ucho (wypomnial mi to nawet WF-ista bo nie odebralem z tego powodu pilki podczas gry w siatkowke :lol: )
- Ciagle sie rozciagam wyciagajac rece wysoko do gory (raz zrobilem tak podczas lekcji i to tak perfidnie)
- Jak siedze w jakims publicznym miejscu (np biblioteka) to ciagle obserwuje innych przeskakujac z jednego na drugiego wzrokiem ( to moze niektorych draznic)

Kurcze sporo tego wyszlo sam nie wiedzialem ze mam az tyle nawykow :wink:

: 05 cze 2006, 22:21
autor: ossy
Przypomnial mi sie jeden. Jak dzwonie z domu, to zawsze ide przed lusterko i jak gadam to patrze czy nie mam głupiegpo wyrazu twarzy.

Jak wylanczam kompa, monitor zawsze musi zostac wlonczony. Jak ktos wylanczy to sam go wlanczam.

: 05 cze 2006, 23:40
autor: Yukasz
Tomachos pisze:zawsze ale to zawsze spuszczam sie do ryja
To jak chcesz mieć dzieci :?:
Milczek pisze: Poprostu jak człowiek ma za dużo czasu wymyśla różnie głupie zabawy
Dokładnie :D Czasem wyobrażam sobie jakieś katastrofy :roll: W niedzielę jak byłem w kościele to patrzyłem przez okna czy nie pada deszcz bo się chmurzyło i nagle usłyszałem samolot, później wyobrażałem sobie że on wleci przez to okno i się rozbije zabijając kilka osób. Miał tak wlecieć do środka żeby mnie nie drasnąć, a potem ja miałem ratować ludzi i wynosić ich z kościoła :P Wywiadów za swoje bohaterstwo pewnie bym nie udzielał bo ogólnie jestem skromny. Póżniej zdałem sobie sprawę że jestem chyba lekko stuknięty i zacząłem słuchać księdza :roll:

Nie wiem czemu ale lubie czasem mieć jakąś ranę i opatrunek na niej :shock: (bez żadnych złamań), ale nigdy się nie kaleczę sam i nawet teraz oraz jak byłem mały to nie byłem jakimś dzieckiem wojny i zadrapania czy coś takiego miałem stosunkowo rzadko, teraz to bardzo rzadko :wink:

: 06 cze 2006, 10:02
autor: fieldy
Lukaz pisze:W niedzielę jak byłem w kościele to patrzyłem przez okna czy nie pada deszcz bo się chmurzyło i nagle usłyszałem samolot, później wyobrażałem sobie że on wleci przez to okno i się rozbije zabijając kilka osób.
zabiłby wszystkie z tobą na czele :?
Lukaz pisze:Miał tak wlecieć do środka żeby mnie nie drasnąć, a potem ja miałem ratować ludzi i wynosić ich z kościoła
to nie jest nawyk, to efekt ogladanej TV :lol:

ja mam jeszcze takie pryzwyczjenia [nie wiem czy anweyki, czy nie] dzień musze zacząć od mocnej kawy [fajek nie pale na szczęscie] wiec się od kawy uzależniłem :P
a jak czytam Piłkę Nożną, to zawsze od poczatku do końca, każdy jeden artykuł, zawsze rozpoczynam od pierwszej strony, a kończę na felietonie Atlasa :lol: nigdy nie spojrzę co jest z tyłu tygodnika, zanim nie przecytam wcześniejszych stron :shock: ale wielkiej róznicy mi to nierobi, bo zawsze we wtorek PN jest przeczytana :D