Strona 513 z 526

Polityka za granicą

: 15 kwie 2026, 23:55
autor: Cement
Kluchman pisze: ↑
08 kwie 2026, 15:51
Ciągłe utyskiwania na złą Unię, która tak strasznie ogranicza naszą suwerenność, podważanie strategicznych porozumień, czy niechęć do przyjęcia wspólnej waluty na pewno pomogą tę sytuację zmienić... ;) Europa może być geopolitycznie silnym i znaczącym graczem tylko pogłębiając integrację.
Jest to oczywisty nonsens, bowiem do UE należą kraje, które na wielu obszarach mają sprzeczne interesy. W związku z tym ewentualna dalsza integracja UE będzie się musiała odbyć czyimś kosztem. Jak wygląda to w praktyce, to już przerabialiśmy - Niemcy, uzyskawszy dominującą pozycję w UE robili ponad naszymi głowami geszefty z Rosją, opierając cały swój model gospodarczy na tanich surowcach od Putina (i do dziś nie brakuje tam tych, którzy chcieliby powrotu do business as usual z Rosją), kompletnie ignorując interes Europy Środkowo-Wschodniej. Teraz widzimy to samo z Mercosurem. Naiwnością jest wierzyć, że przy pogłębieniu integracji kraje, które mają obecnie uprzywilejowaną pozycję w UE powiedzą "OK, teraz jesteśmy jednym państwem, w związku z czym dobrowolnie oddajemy naszą przewagę i od teraz traktujemy wszystkich równo". W sfederalizowanej Europie Polska byłaby taką Lubelszczyzną/Podlasiem Europy, bez większego znaczenia, bez wpływu na politykę międzynarodową, bez uwzględnienia naszego interesu (chyba, że byłby on na danym obszarze zgodny z interesem państw "starej UE"). Euro służy oczywiście jako środek uzależniania kolejnych państw od brukselskiej machiny.

Tak więc, UE jako porozumienie ułatwiające handel, przepływ towarów i ludzi - tak, federalizacja, odbieranie suwerenności państwom i przyjmowanie euro - nie.

Problemem nie jest niedostateczna integracja Europy, lecz słabość gospodarek państw, spowodowana m.in. brakiem innowacyjności oraz szaleństwem unijnej polityki klimatycznej, oraz brak realnych sił zbrojnych w państwach europejskich. Do tych rzeczy nie trzeba UE, mamy na świecie przykłady państw które zbudowały silne gospodarki i armie nie oddając swojej suwerenności. Do tego trzeba dążyć oraz budować sojusz z krajami, które w podobnym stopniu jak my są zagrożone przez Rosję (Ukraina, Skandynawowie, Bałtowie, do pewnego stopnia Turcja), choć przy naszej klasie politycznej jestem pesymistą - ci ludzie nie musieli się nigdy mierzyć z poważnymi wyzwaniami geopolitycznymi, obecna sytuacja, kiedy Pax Americana się kończy, ewidentnie przerasta oba obozy naszej sceny politycznej.

Polityka za granicą

: 16 kwie 2026, 0:39
autor: Mr.Chris
Cement pisze: ↑
15 kwie 2026, 23:55
Problemem nie jest niedostateczna integracja Europy, lecz słabość gospodarek państw, spowodowana m.in. brakiem innowacyjności oraz szaleństwem unijnej polityki klimatycznej, oraz brak realnych sił zbrojnych w państwach europejskich. Do tych rzeczy nie trzeba UE, mamy na świecie przykłady państw które zbudowały silne gospodarki i armie nie oddając swojej suwerenności. Do tego trzeba dążyć oraz budować sojusz z krajami, które w podobnym stopniu jak my są zagrożone przez Rosję (Ukraina, Skandynawowie, Bałtowie, do pewnego stopnia Turcja), choć przy naszej klasie politycznej jestem pesymistą - ci ludzie nie musieli się nigdy mierzyć z poważnymi wyzwaniami geopolitycznymi, obecna sytuacja, kiedy Pax Americana się kończy, ewidentnie przerasta oba obozy naszej sceny politycznej.
Obawiam się, że mówicie o zupełnie innej skali. Z krajami typu Ukraina, Skandynawia, Bałtowie możemy być co najwyżej na poziomie Japonii albo Korei. Owszem, są to bardzo mocni gracze, ale to nie najwyższa półka. Niestety, ale jeżeli chcemy osiągnąć poziom Stanów lub Chin, to nie ma innego wyjścia jak EU stanowiące federację państw.

Polityka za granicą

: 16 kwie 2026, 0:47
autor: Cement
Mr.Chris pisze: ↑
16 kwie 2026, 0:39
Cement pisze: ↑
15 kwie 2026, 23:55
Problemem nie jest niedostateczna integracja Europy, lecz słabość gospodarek państw, spowodowana m.in. brakiem innowacyjności oraz szaleństwem unijnej polityki klimatycznej, oraz brak realnych sił zbrojnych w państwach europejskich. Do tych rzeczy nie trzeba UE, mamy na świecie przykłady państw które zbudowały silne gospodarki i armie nie oddając swojej suwerenności. Do tego trzeba dążyć oraz budować sojusz z krajami, które w podobnym stopniu jak my są zagrożone przez Rosję (Ukraina, Skandynawowie, Bałtowie, do pewnego stopnia Turcja), choć przy naszej klasie politycznej jestem pesymistą - ci ludzie nie musieli się nigdy mierzyć z poważnymi wyzwaniami geopolitycznymi, obecna sytuacja, kiedy Pax Americana się kończy, ewidentnie przerasta oba obozy naszej sceny politycznej.
Obawiam się, że mówicie o zupełnie innej skali. Z krajami typu Ukraina, Skandynawia, Bałtowie możemy być co najwyżej na poziomie Japonii albo Korei. Owszem, są to bardzo mocni gracze, ale to nie najwyższa półka. Niestety, ale jeżeli chcemy osiągnąć poziom Stanów lub Chin, to nie ma innego wyjścia jak EU stanowiące federację państw.
Ale właśnie o tym mówię - Japonia czy Korea osiągnęły sukces bez oddawania swojej suwerenności i to jest ten poziom, do jakiego realistycznie możemy aspirować. EU nie jest żadnym wyjściem właśnie ze względu na sprzeczne interesy poszczególnych państw - konieczność poświęcenia interesów poszczególnych państw unijnych na ołtarzu dalszej integracji spowoduje, że to się nie uda (dlatego Bruksela stopniowo próbuje wprowadzać metody autorytarne). A już na pewno nie, jeśli będzie to robione tak jak obecnie, pod dyktando Niemiec, nie zważających na interesy całych regionów europejskich i przy absolutnym szaleństwie samobójczej polityki klimatycznej.

Polityka za granicą

: 16 kwie 2026, 7:38
autor: Kluchman
Cement pisze: ↑
16 kwie 2026, 0:47
U nie jest żadnym wyjściem właśnie ze względu na sprzeczne interesy poszczególnych państw
Szerzej to może innym razem, ale jak dobrze, że Kalifornia i Oklahoma nie mają sprzecznych interesów. ;)

Pojedyncze kraje europejskie (niektóre) to były silne jak miały kolonie na całym świecie. Czasy się zmieniły, globalizacja poszła za daleko.

Położenia Japonii nie mamy i nie będziemy mieć, a Korea jest mocna technologicznie, ale zależna geopolitycznie od USA, a poziom PKB na ludzika pidobny do Europy.

Polityka za granicą

: 16 kwie 2026, 9:12
autor: johny batonik
Trzeźwa ocena sytuacji i zrozumienie mechanizmów świata użytkownika Cement vs bambinizm użytkownika Kluchman

Polityka za granicą

: 16 kwie 2026, 9:45
autor: Eyesmon
Kluchman ale wiesz ze USA jest państwem federacyjnym i tak naprawdę poza kierunkiem geopolitycznym i pewnymi nadrzednymi kwestiami kompletnie inne prawo jest czasem w Kaliforni a inne w Oklahomie?

Przykład z ost czasu to ICE gdzie gubernator stanu nie godził sie na interwencję bylo nie bylo agentów federalnych bo wlasnie niezależność prawa stalowego mu na to pozwalala.

Polityka za granicą

: 16 kwie 2026, 12:36
autor: Kluchman
Eyesmon pisze: ↑
16 kwie 2026, 9:45
Kluchman ale wiesz ze USA jest państwem federacyjnym i tak naprawdę poza kierunkiem geopolitycznym i pewnymi nadrzednymi kwestiami kompletnie inne prawo jest czasem w Kaliforni a inne w Oklahomie?
A ktoś mówi, że UE miałaby nie mieć podobnych różnic? Zresztą UE nie dojdzie do poziomu integracji USA, ale ja jestem za zbliżaniem się do niego, a nie oddalaniem.

Polityka za granicą

: 16 kwie 2026, 12:39
autor: Eyesmon
A ma?

Przykład z brzegu

Francja i Polska stoją rolnictwem a Niemcy przemysłem dla tego rolnictwa (w dużym oczywiście uproszczeniu)

I czy teraz przyjmujemy merkosur z uwzględnieniem tych roznic, dla każdego kraju z innymi zmiennymi czy jako 1 umowę dla calej Unii?

Imho unia chce równać ale kazde równanie to równianie w dol

Dla mnie to podobny przypadek co NFZ vs kasy chorych. W systemie federacyjnym byłyby to kasy chorych bo inne choroby maja ludzie na Śląsku (przemysl) a inne na Mazurach. W systemie NFZ to spłaszczone myślenie i zarządzanie centralne ktore prowadzi do zapaści w OZ. Wnioski mozna łatwo wyciągnąć samemu

Tymczasem UE nie chce działać jak federacja ale zarządzać centralnie. A tak sie nie da. Z uwagi na klimat czy położenie nie mozna wiatraków czy solarow dla przykładu tak samo traktować w Hiszpanii, Islandii a z 2 str w Polsce. I tak jest z wieloma rzeczami

Bruksela nie bierze pod uwagę pewnych zmiennych i to prowadzi do idiotyzmow w zarządzaniu i decyzjach

Polityka za granicą

: 16 kwie 2026, 12:43
autor: Kluchman
Mnie to w tym temacie bardziej ciekawi, że UE zawarła w tym roku podobne umowy z Indiami i Australią i nikt nie sieje podobnej paniki. ;)

Polityka za granicą

: 16 kwie 2026, 14:00
autor: Magnum
Eyesmon pisze: ↑
16 kwie 2026, 9:45
Przykład z ost czasu to ICE gdzie gubernator stanu nie godził sie na interwencję bylo nie bylo agentów federalnych bo wlasnie niezależność prawa stalowego mu na to pozwalala.
Nie pozwala mu na to i mógł tylko gadać, a ICE robiło swoje.

Polityka za granicą

: 16 kwie 2026, 14:17
autor: venomik
Eyesmon pisze: ↑
16 kwie 2026, 12:39
Dla mnie to podobny przypadek co NFZ vs kasy chorych. W systemie federacyjnym byłyby to kasy chorych bo inne choroby maja ludzie na Śląsku (przemysl) a inne na Mazurach.
Tak trochę abstrahując od tematu waszej rozmowy, ale oddzielne kasy chorych to jest konieczność? Coś stoi na przeszkodzie aby w regionach, gdzie jest dużo więcej pewnych chorób szpitale miały średnio większe oddziały/więcej lekarzy/większą wiedzę/więcej aparatury pomocnej w leczeniu tych chorób?

Polityka za granicą

: 16 kwie 2026, 15:16
autor: Eyesmon
No do tego trzeba zarządzać z uwzględnieniem sygnałów z dołu a NFZ to helicopter view i Wawa nie wie co jest potrzebne lokalnie

Polityka za granicą

: 16 kwie 2026, 15:43
autor: Hannibal
Federalizacja USA jednak była łatwiejsza niż zjednoczenie oddzielnych państw z narodami mającymi kilkukrotnie dłuższą historię niż Stany Zjednoczone od momentu założenia do chwili obecnej. Bez sensu porównanie. W Zatoce Perskiej też pewnie byłoby łatwiej jakby wszyscy się zjednoczyli, a jak to wygląda każdy wie.

Polityka za granicą

: 16 kwie 2026, 16:04
autor: masacra
Kluchman pisze: ↑
16 kwie 2026, 7:38
Cement pisze: ↑
16 kwie 2026, 0:47
U nie jest żadnym wyjściem właśnie ze względu na sprzeczne interesy poszczególnych państw
Szerzej to może innym razem, ale jak dobrze, że Kalifornia i Oklahoma nie mają sprzecznych interesów. ;)
Stany Zjednoczone miały dokładnie ten problem o którym pisal @Cement w kontekście dzisiejszej Europy. Tylko 150 lat temu. I problem ten rozwiązały za pomocą... wojny domowej, w której stany północne przemocą narzuciły swoją wolę stanom południa. Także spoko przyklad :witam:


Państwa Europejskie mają zbyt dużo sprzecznych interesów i nie dojdzie do żadnej federalizacji, przynajmniej dobrowolnej, bo pierwszy większy kryzys wszystkie te sprzeczności uwypukli. Zresztą to widać za każdym razem i jest głównie stosowane przez najsilniejszych, jak np zamknięcie granic przez Niemcy podczas niedawnego kryzysu z imigrantami (dziwne że żaden ze stanów sąsiadujących z Texsasem nie zamknął granicy, jak ten miał kryzys imigrancki... skoro już orbitujemy wokol tego absurdalnego porównania lol)
Kluchman pisze: ↑
16 kwie 2026, 12:43
Mnie to w tym temacie bardziej ciekawi, że UE zawarła w tym roku podobne umowy z Indiami i Australią i nikt nie sieje podobnej paniki
No mnie też to trochę ciekawi. Mniej więcej w tym czasie w którym Trump nakłada sankcje na Indie argumentując to tym, że handlując z Rosją wspierają ja w wojnie na Ukrainie
https://www.money.pl/gospodarka/usa-wpr ... 2560a.html
czy na Brazylię, Europa ochoczo podpisuje umowy handlowe z oboma krajami. Ciekawe.

Polityka za granicą

: 16 kwie 2026, 16:09
autor: Eyesmon
https://next.gazeta.pl/next/7,151003,32 ... l#s=BoxPWD

No i bdb. Spełnimy założenia fit for 55 przed czasem:)

A tak poważnie to fala dopiero nas jebnie w Q3. Bardzo wiele surowców nie doplynelo / nie doplynie do Europy. Podwyżki surowców pochodnych ropy (Pet, styropian) jakies 60%, paliwo w hurcie tez. Obudzimy sie jak zwykle w dupie :)