No i Agnieszka awansowała do 1/4 Wimbledonu
Mecz zakończony w trzech setach, mecz, w którym działo się wiele ciekawego. Szkoda tylko, że Radwańska nie zakończyła wszystkiego w dwóch setach, bo ten trzeci set może mieć wielkie znacznie w z Williams, która jest jedną z lepiej grających zawodniczek na trawie.
Ogólnie ten mecz był trochę dziwaczny, bo Polka w pierwszym secie grała bardzo dobrze, w dobrym stylu go wygrała. W drugim secie zagrała natomiast bardzo, bardzo słabo i przegrała go do jednego. Do połowy trzeciego seta dalej miała miejsce marna gra Agi i w pewnej chwili nastąpiło przebudzenie Krakowianki. Dobrze, że ostatecznie udało się ten mecz wygrać, bo potwierdziła dzięki temu, że ten awans do czołowej 10-ki, to żaden przypadek i że teraz regularnie powinna meldować się przynajmniej w ćwierćfinałach najważniejszych turniejów.
Co do meczu z Sereną Williams, który już za dwa dni.
Faworytką przed meczem Radwańska - Williams przynajmniej na papierze jest Amerykanka, która ma większe doświadczenie i jest co tu dużo ukrywać jest lepsza na kortach trawiastych. Niemniej jednak Polki nie skreślam, bo szanse na awans ma i jeśli awansuje, to to wielka sensacja nie będzie, ale wg mnie niespodzianka na pewno. Jednak Kuzniecowa to to nie ta sama klasa na trawie co Williams, która już dwukrotnie wygrywała Wimbledon.
Jeśli Agnieszce uda się awansować, to stanie przed niebywałą szansą wygrania Wimbledonu. Nie ma już przecież Ivanovic, Szarapowej, Jankovic, Bartoli, Kuzniecowej, więc tych najlepszych. A skoro w ubiegłym roku Bartoli udało sie awansować do finału, to Radwańskiej też sie może udać, a co
