No to darmo kupiłeś Morrow.
Ale do rzeczy. Biorąc pod uwagę jakie środki transportu rozważasz, to polecam trasę odwrotną do mojej, czyli Malaga-Gibraltar-Kadyks-Sewilla. Gdybyś auto wypożyczał, to poleciłbym pojechać do Rondy, Kordoby czy Grenady.
Dlaczego taka trasa? Malaga i Sewilla to oczywistość, Gibraltar na 1 dzień to IMO obowiązek, bo wejście i widoki ze Skały Gibraltarskiej to fajna atrakcja i gwarancja udanego dnia.
Ja do Kadyksu pojechałem, bo nie mogłem znaleźć taniego, bezpośredniego połączenia z Sewilli do Gibraltaru. No ale jak Slim pisze - warto tam pojechać nie tylko na kilka godzin.
Widzę, że pociągi jeżdżą z Algeciras [obok Gibraltaru] do Sewilli [27,3E, 5h jazdy], więc jakbyś chciał uniknąć jednak tego Kadyksu, to da radę. No, ale myślę, że warto pojechać, skoro mamy sprawdzoną opinię, kogoś, kto widział więcej.

Patrząc na to, że masz 7,5 dnia, to widziałbym to tak: Malaga 2,5 dnia, Gibraltar 1 dzień, Kadyks 2 dni, Sewilla 2 dni. Ewentualnie 2,5-1-1-3 lub 2-1-2-2,5.
Wszystko też zależy w których godzinach miałbyś transport i gdzie będziesz nocować w danym dniu, więc wtedy trzeba lekko zmodyfikować. No i to są umowne dni spędzone w miastach, bo trzeba doliczyć czas przejazdów.
Szkoda, że nie masz na odwrót miast skąd wylatujesz i przylatujesz, bo wtedy na sam koniec byś sobie mógł na plaży w Maladze odpocząć po tym całym zwiedzaniu. Niby w Kadyksie też byś mógł na plaży poleżeć, ale tam bardzo wiało jak byłem. W Gibraltarze też plaża jest, ale tu nie ma gwarancji pogody słonecznej.
Pytaj o więcej, w miarę możliwości odpowiem. I daj znać co zdecydowała Twoja żona [jakoś nie chce mi się wierzyć, że masz cokolwiek do powiedzenia...], to pomogę znaleźć odpowiedni transport.
