Kluchman pisze: Nigdy nie miałeś pirackiej wersji jakiegokolwiek oprogramowania lub gry?
Hmm, ok, nigdy nie ukradlem czegos 'na zywca'.
W ogole to wzielo mnie na wspominki. Moj stary to swego czasu byl najbardziej aspoleczny typ jaki kiedykolwiek chodzil po tej planecie.
- w zyciu przepracowal lacznie 3 lata - ja w wieku 29 lat juz mam na swoim koncie ponad 2 razy wiecej, wiec mozna powiedziec, ze jestem jak Maldini
- kiedy policja wpadala na chate za awantury to gasil swiatlo i napierdzielal sie po ciemku z gliniarzami
- to on wymyslil manekin challenge - kiedys zlapaly nas kanary, a on przez 15 minut siedzial bez ruchu pomimo szarpania i krzykow kontrolerow az tamci w koncu odeszli
- prawie zawsze na szaber zabieral kilkuletniego mnie - najczesciej do sklepow, ale zdarzalo sie tez wyrywanie lusterek z samochodow
- wielokrotne proby usmiercenia mojej matki, a takze samego siebie
- kiedys tak dla zabawy podpali cos obok jakiegos lasu i zatrzymal nas lesniczy/strazak/ktos, ktory kazal nam to zgasic i powiedzial, ze bedzie mandat - jeszcze w momencie pokazywania legitymacji dostal od mojego starego taka bule na ryj, ze wypadl z butow
- picie na melinach z jakimis wydziaranymi recydywistami, o ktorych ja pozniej mowilem, ze wygladali jak 'panowie z komiksow'
To tylko maly procent tego co ten czlowiek odpierdalal w zyciu. Czasami jestem z siebie dumny, ze widzac to wszystko jako maly gnojek, ostatecznie wyroslem tylko na malego psychopate, a nie jakiegos Hannibala Lectera.