: 28 maja 2004, 16:32
Ja wole domowe, już zamawiane mi się przejadło
Ja mam tylko na week domowe żarcie
Tak musze na mieście jeść
Choć ostatnio dobry bar znalazłem z kebabami mistrzowskimi 
wow Kostek brawo ja jak wstaje o 6.30 rano łykne jakis cieply filizanek liptona, to pozniej zjesc jakies sniadanie moge dopiero ok 9 bo wczesniej jak popatrze na cos co mozna uznac za mozliwe do spozycia odrazu mnie odzuca, natomiast kolacja jaknajbardziej 23kostek pisze: ja śniadanie około 7 jadam
Pisakk pisze:A ja jadam pierwszy posilek gdzies mniej wiecej ok. 13 bo wczesniej nie mam ani czasu ani ochoty. Nie mam czasu bo najczesciej uprawiam moja ulubiona dyscypline sportu - bieg do autobusu....Polecam, tak z samego rana stawia niezle na nogi.