Strona 63 z 328
Re: Tenis
: 05 lip 2009, 19:42
autor: Marco Van Basten
Nie wiem czy wytrzymaliście tyle godzin przy tym spotkaniu, ale Roddick rozegrał dzisiaj mecz życia. Szkoda ostatecznego zakończenia turnieju.
Re: Tenis
: 05 lip 2009, 20:02
autor: Rezus
Ja tak, ale kumpla, u którego oglądałem mecz, już trafiało bo tenisa nie lubi. Powiedział mi, że już piłka lepsza.

A wracając do meczu to godny finału, chociaż troszeczkę więcej genialnych zagrań mogło być.

Re: Tenis
: 05 lip 2009, 20:26
autor: Duch
Marco_Van_Basten pisze:Szkoda ostatecznego zakończenia turnieju.
Mi tam nie szkoda. Na naszych oczach tworzy się historia tenisa. 15 zwycięstw w wielkim szlemie to wielkie osiągnięcie, a pewnie na tej liczbie Roger kończyć nie zamierza. W tym kontekście mi nie szkoda, ale z drugiej strony jak się widziało minę Roddick'a to ... szkoda chłopaka, bo grał jak już Marco zaznaczył chyba zawody swojego życia.
Re: Tenis
: 05 lip 2009, 20:31
autor: Babel
Król i tak jest tylko jeden. Zapamietajcie.
Re: Tenis
: 05 lip 2009, 20:33
autor: MazurXIII
Średnia forma Federera + odrobina szczęścia > życiowa forma Andy'ego...proste i logiczne...szkoda Roddicka,ale jak nie wykorzystuje się takich patelni jak pod koniec drugiego seta to samemu prosi się o kłopoty...sam mecz średni - ale 5 set wynagrodził wszytko...
Król i tak jest tylko jeden. Zapamietajcie.
Za 3-4 lata jego rekord zwycięstw na zielonej trawce będzie już wymazany...poza tym każdy wie,że i tak ten Pan
był lepszy

Re: Tenis
: 05 lip 2009, 20:52
autor: fieldy
Babel pisze:Król i tak jest tylko jeden. Zapamietajcie.
choć minę miał nietęgą jak Roger wygrał
Ferguson wyglądał jakby mu się nudziło, prawie 3 mecze piłki nożnej trwał ten finał
Andy miał swoje szanse, ale w końcówce widać był że już nie ma sił, za dużo niewymuszonych błędów, nieczysto trafiał w piłkę, choć Roger tych błędów na przestrzeni całego meczu chyba miał więcej.
Ważne, że mecz był dramatyczny
![Krzywy :]](./images/smilies/krzywy6am.gif)
Re: Tenis
: 05 lip 2009, 21:20
autor: Babel
Dla mnie po Samprasie skończył sie tenis. Probowałem kilkukrotnie ponownie zakochac sie w tenisie, ale niestety były to bardzo krótkie kontakty. Federer dominuje wszystko ale własciwie nie ma konkurencji, jedynie Nadal. W innych przypadkach przegrywa sam ze sobą. Poza Samprasem niewielu lubilem zawodników, nie przepadałem za Agassim, Beckerem lecz po latach z rozrzewnieniem przypominam sobie tamte pojedynki. Dlatego Roger niezaleznie ile wygra kolejnych turniejów wielkoszlemowych bedzie zawsze drugi na mojej liscie

.
Re: Tenis
: 05 lip 2009, 22:04
autor: Rezus
Popieram, ja na oglądaniu Samprasa się wychowałem jeśli można tak powiedzieć. Nigdy nie zapomnę sytuacji chyba z US Open gdy grał z Agassim (przegrany chyba 5-setowy mecz) po pewnej akcji prawie cały stadion krzyczał "Andre, Andre", gdy zrobiła się cisza nagle jeden koleś "Go Pete"

cały stadion w śmiech, zawodnicy chyba też.

Re: Tenis
: 06 lip 2009, 12:05
autor: WójtinhoFCJ
Ja oglądałem od czwartego seta, mecz był super. Fedowi należą się gratki, choć byłem za Andym w tym mecz. Zagrał świetnie, ale to nie wystarczyło. Słyszałem że nieźle zwalił tie-break. Ciekawe jak wtedy by się mecz potoczył gdyby prowadził 2-0. No ale takie gdybanie... Było widać że na ceremonii miał szklane oczy, naprawde szkoda że nie wygrał. Na 6 finałów tylko jedno zwycięstwo to na pewno nie jest satysfakcjonujące.
Re: Tenis
: 06 paź 2009, 11:22
autor: Aker
brawo Łukasz Kubot
oglądał ktoś?

Re: Tenis
: 06 paź 2009, 12:46
autor: cloner
Niestety nie. Jedynie zobaczyłem wynik na onecie. Brawo Łukasz, chłopak powoli idzie do przodu

Re: Tenis
: 10 paź 2009, 14:46
autor: Angelo18
No to mamy finał w Pekinie Radwańska - Bartoli 2:0 (6:4, 6:3)

Re: Tenis
: 11 lis 2009, 19:42
autor: Duch
Ehh ... dzisiaj swój ostatni mecz w karierze rozegrał Marat Safin
Przed spotkaniem z Del Potro zgrywał twardziela, ale jak przyszedł czas oficjalnego pożegnania przy pełnej paryskiej hali to jednak łezka mu się w oku zakręciła. Szkoda, że nie zmienił swojej decyzji o odłożeniu rakiety, bo bez niego światowy tenis straci sporo koloru. Może w ostatnich miesiącach nie był w wybitnej formie, może nie odgrywał już takiej roli w męskim tenisie jak kiedyś, ale zawsze z przyjemnością oglądałem go na korcie.
Chodziły nawet plotki, że oficjalnie pożegna się ze sportem w Melbourne, podczas Australian Open. Sam Marat już chyba nie miał motywacji by powalczyć raz jeszcze.
W karierze wygrał dwa szlemy, ale gdyby nie ta jego nonszalancja i rozrywkowy tryb życia to pewnie kilka kolejnych by dołożył. No ale, w końcu dzięki takiemu, a nie innemu stylowi bycia zjednał sobie tylu fanów, w tym mnie
Jego mecz z Federerem w półfinale Australii - absolutnie legendarny.
http://www.fft.fr/bnpparibasmasters/2009_en/?id=5528
Tutaj link z materiałem, gdzie o Maracie wypowiadają się jego koledzy z kortu. Fajnie, że tylu ich było dzisiaj na korcie by go pożegnać.
Spasiba, Marat!
Re: Tenis
: 16 lis 2009, 11:17
autor: majer13
Interesuje się tenisem od jakiś dwóch lat i co każdy poniedziałek mam taką zgache że się tego opisać nie da. A więc mam pytanie do bardziej obytych kibiców ,a mianowicie na jakiej podstawie przyznawane są punkty

Bo np. Djokovic przed turniejem w Paryżu miał stratę do Nadala około 500 punktów ,a po wygraniu tego turnieju strata wzrosła i to nie o jakieś 100 czy 200 punktów tylko o 800 ... Jak to możliwe

Re: Tenis
: 16 lis 2009, 11:53
autor: cloner
Odejmowane są punkty zdobyte rok temu i przyznawane za zdobyte w tym.
Czemu strata wzrosła?
Bo Nadal rok temu np. nie zdobył w ogóle punktu, a w tym roku zdobył np. 300 punktów (chodzi mi o dany tydzień). Więc nawet zwycięstwo Djokovicia nie przyniosło zmian.